Dziennik Gazeta Prawana logo

Trudno ustalić, gdzie mieszka domniemany właściciel i w jaki sposób doręczyć mu pisma sądowe

30 czerwca 2018

Rozmowa z Lechem Obarą, radcą prawnym z kancelarii Lech Obara i Współpracownicy

Czy przedłużenie po raz kolejny terminów na uporządkowanie wpisów własności Skarbu Państwa i jednostek samorządu terytorialnego (j.s.t.) do ksiąg wieczystych zakończy definitywnie proces porządkowania spraw własnościowych nieruchomości?

Kolejne przedłużanie terminów określonych w ustawie z 7 września 2007 r. o ujawnieniu w księgach wieczystych prawa własności nieruchomości Skarbu Państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego (Dz.U. nr 191, poz. 1363 z późn. zm.) stanowi okazję do uświadomienia sobie, że jej przepisy nie wystarczą do uporządkowania chaosu w zarządzaniu nieruchomościami Skarbu Państwa i j.s.t., jaki powstał w księgach wieczystych. W mniejszym stopniu dotyczy to nieruchomości, które w wyniku akcji wywłaszczeniowych przeszły na własność Skarbu Państwa, co ostatecznie nie zostało jednak ujawnione w księdze wieczystej. Bałagan w księgach wieczystych wynika przede wszystkim z tego, że przez ponad 40 lat nie uporządkowano stanu nieruchomości, które zostały pozostawione przez osoby emigrujące na stałe do Niemiec i zrzekające się przy tym obywatelstwa polskiego.

Dlaczego tak się dzieje? Jakie to nakłada dodatkowe obowiązki na starostów?

Autorzy ustawy nie wzięli pod uwagę, że przed ujawnieniem nieruchomości w księdze wieczystej należy uprzednio ustalić jej stan prawny. Rzecz zaś w tym, że stan prawny nieruchomości choćby późnych przesiedleńców jest niepewny. Starostowie muszą wchodzić w spór prawny z domniemanymi właścicielami, aby przesądzić, czy przejście prawa własności na rzecz Skarbu Państwa było skuteczne. Wiąże się to często z ogromnymi, wręcz czasami niemożliwymi do przekroczenia trudnościami natury formalnej, jak np. ustalenie, gdzie mieszka domniemany właściciel i na jaki adres można doręczyć mu pisma sądowe. Gdy starosta nie poda adresu pozwanego lub uczestnika postępowania nieprocesowego, to sąd zawiesi postępowanie, a nawet może je umorzyć. W rezultacie - mimo ustanawiania kolejnych terminów wykonania ustawy - wiele nieruchomości wciąż będzie miało nieuregulowany stan prawny, dopóki domniemany właściciel, czyli osoba, która w przeszłości porzuciła nieruchomość, lub jej spadkobiercy, sam nie zacznie jej odzyskiwać. Inna też sprawa, że ustawa w pewnym sensie zmusza starostwa do zaktywizowania przesiedleńca lub jego spadkobierców do odzyskiwania nieruchomości pozostałej w Polsce.

Czy późni przesiedleńcy będą mogli domagać się wykreślenia wpisu Skarbu Państwa jako właściciela z księgi wieczystej?

Ustawa będzie pełniła funkcję porządkującą tylko wówczas, gdy doprowadzi do ujawnienia nieruchomości wywłaszczonych w przeszłości, a wywłaszczenie to nie budzi wątpliwości prawnych. Nie jest ona jednak żadnym remedium na roszczenie późnych przesiedleńców. Nawet jeśli Skarb Państwa zostanie ujawniony w księdze wieczystej jako właściciel, to wciąż późny przesiedleniec lub jego spadkobiercy będą mogli domagać się wykreślenia takiego wpisu, kwestionując skuteczność utraty własności porzuconej w przeszłości nieruchomości. Biorąc pod uwagę niedawną uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 29 czerwca 2012 r. (III CZP 88/11), nową ustawę o obywatelstwie polskim i orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie utraty obywatelstwa polskiego przez wyjeżdżających przesiedleńców, takie roszczenie ma duże szanse powodzenia. Przyjęta przez dzisiejsze sądy wykładnia przepisów uchwalonych w czasie PRL spowodowała, że art. 38 ust. 3 ustawy z 14 lipca 1961 r. o gospodarce terenami w miastach i osiedlach (t.j. Dz. U. z 1969 r. nr 22, poz. 159 ze zm.) jest pozbawiony w zasadzie praktycznego znaczenia. Jest to wynik nieprecyzyjnych przepisów tego aktu prawnego, wątpliwego formalnie załatwiania przez Radę Państwa PRL spraw w przedmiocie utraty obywatelstwa przez późnych przesiedleńców i niewynegocjowania przez polskie służby dyplomatyczne właściwych umów bilateralnych z NRD i NRF (RFN), które uwalniałyby nasz kraj od roszczeń osób wyjeżdżających. Wszystkie te braki spowodowały, że emigranci kwestionują skuteczność swoich oświadczeń o zrzeczeniu się obywatelstwa polskiego i skuteczność utraty prawa własność nieruchomości porzuconych. Ustawa porządkująca ujawnianie w księgach wieczystych własności Skarbu Państwa i j.s.t. tych wszystkich zaniedbań nie naprawi, pomimo ustanawiania kolejnych terminów jej wykonania.

Uważam, że przede wszystkim należy definitywnie uporządkować ustawowo kwestię nieruchomości porzuconych w okresie PRL przez późnych przesiedleńców. Nie udało się tego zrobić, stosując prawo, gdyż sądy polskie przyjmują wykładnię korzystną dla późnych przesiedleńców, destabilizując de facto stosunki własnościowe.

@RY1@i02/2012/172/i02.2012.172.08800070j.802.jpg@RY2@

Lech Obara kancelaria Lech Obara i Współpracownicy

Rozmawiała MPS

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.