Umowa projektowa nie zawsze zabezpiecza inwestora
Inwestycje
Kupując projekt architektoniczny, warto szczegółowo określić zasady odpowiedzialności projektanta za jego wady. Na ogólnych zasadach odpowiedzialność ta trwa tylko rok. Po wzniesieniu obiektu może więc być za późno na dochodzenie roszczeń za błędy projektanta.
Prawa autorskie
Kupując projekt, nie nabywa się rzeczy, ale koncepcję architektoniczną, która w świetle ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 z późn. zm.) jest utworem.
- Chcąc nabyć utwór, należy kupić do niego majątkowe prawa autorskie, które w każdym wypadku dotyczą tylko ściśle określonych tzw. pól eksploatacji, czyli obszarów, w ramach których będzie można go wykorzystywać - wskazuje radca prawny Tomasz Szczurowski, partner zarządzający Kancelarii Prawnej Trinity Waluga i Wspólnicy.
Warto również pamiętać, że projektant (jak każdy autor) dysponuje w stosunku do utworu nie tylko prawami majątkowymi, lecz także osobistymi, które przysługują mu dozgonnie i są niezbywalne.
- Obejmują one w szczególności niezwykle istotne z punktu widzenia inwestora prawo do zachowania integralności utworu. Oznacza ono, że koncepcja architektoniczna stanowi określoną całość, a projektant może żądać, by nie została ona naruszona - wyjaśnia mecenas Szczurowski.
W konsekwencji nabycie praw do projektu nawet na wszystkich niezbędnych polach eksploatacji nie da inwestorowi prawa do wprowadzenia w nim jakiejkolwiek samodzielnej zmiany. I gdyby np. w trakcie budowy zaszła potrzeba zmiany okładziny elewacji na inną niż zaprojektowana, wymagałoby to co do zasady zgody autora projektu.
- Rozwiązaniem problemu jest prawidłowe uzgodnienie) sposobu i zakresu wykonywania osobistych praw autorskich- ostrzega ekspert.
Gdy projekt ma błędy
Należy też pamiętać, że zamówienie i wykonanie dokumentacji projektowej następuje zawsze w określonym odstępie czasowym od przystąpienia do budowy.
- Dlatego w umowie warto zmodyfikować ustawowe zasady odpowiedzialności projektanta za ewentualne wady dokumentacji projektowej - tak aby umożliwić inwestorowi jej dochodzenie także w czasie budowy oraz po jej zakończeniu (gdy wady ujawnią się w wybudowanym już obiekcie). W innym wypadku mogłoby dojść nawet do tego, że projektant będzie odpowiadał za wady projektu tylko przez rok od dnia, kiedy wręczy dokumentację inwestorowi - podkreśla Szczurowski.
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu