Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabić zmorę zaległości czynszowych

29 czerwca 2018

Groźba esksmisji na wniosek sąsiada ma skłonić dłużników do zapłaty czynszu

Zaległości czynszowe to dziś największa zmora spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych i zarządów lokali komunalnych. Długi lokatorów, którzy nie opłacają czynszów, są ogromne. U tych zalegających z opłatą ponad 3 miesiące osiągają co roku poziom 1,1 - 1,3 mld zł - wynika z dostępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego za lata 2005 - 2009.

W tym samym czasie we wspólnotach mieszkaniowych kwartalne długi przekraczały 260 mln zł, w lokalach gminnych z kolei - 538 mln zł.

Z ostatnich danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że średnie zadłużenie z tytułu czynszów w spółdzielniach wynosi dziś 3 - 4 tys. zł, ale są też rekordziści z długami przekraczającymi 150 - 200 tys. zł. Największy dłużnik mieszka w Warszawie i jest winny swojej spółdzielni 290 tys. zł. Niewiele mniej, bo 255 tys. zł ma do spłacenia mieszkaniec Opola. Przeciętne miesięczne zadłużenie z tytułu opłat czynszowych w spółdzielniach wzrosło na przestrzeni lat. W latach 2005 - 2009 wynosiło niemal 3 tys. zł.

Trudno się pozbyć

I choć zarządzający budynkami robią co mogą, to kwoty do ściągnięcia nie maleją, a w wielu przypadkach wręcz rosną. Tak jest m.in. w Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, do której należy dziś 12 tys. lokali. Co prawda spółdzielnia coraz bezwzględniej egzekwuje należności od dłużników, wysyłając wnioski do sądu i zatrudniając komornika do ściągania długów, ale w miejsce tych spłaconych szybko powstają następne.

- Coraz częściej jedynym sposobem odzyskania pieniędzy są niestety eksmisja i licytacja lokalu - mówi jedna z pracownic wydziału windykacji spółdzielni.

W ciągu ostatnich 3 - 4 lat spółdzielnia dostała prawo do zlecenia komornikom około pięćdziesięciu wyroków eksmisji. Wiele z nich wykonano, ale są też lokatorzy, którzy mieszkają dalej, bo w gminie brakuje mieszkań socjalnych (samorząd musi je zapewnić).

Co prawda od jesieni ubiegłego roku obowiązuje ustawa, która pozwala eksmitować uporczywych dłużników do pomieszczeń tymczasowych, czyli np. do lokali bez kuchni i ze wspólnymi łazienkami, ale sądy zgadzają się wysiedlać tam tylko osoby wyjątkowo uciążliwe.

Biedni płacą

Tymczasem z danych, które zebraliśmy w poszczególnych spółdzielniach, wspólnotach i zarządach budynków komunalnych, wynika, że 60 - 70 proc. dłużników to wcale nie osoby patologiczne i biedne. - Wiele z nich nie płaci, bo woli te pieniądze wydać na wycieczkę zagraniczną czy nowy telewizor - tłumaczy Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Niestety, zwyczaj niepłacenia odbija się na innych lokatorach. Jeśli ktoś nie płaci czynszu przez rok czy dwa lata, a spółdzielnia musi pokrywać koszty eksploatacji na bieżąco, to znaczy, że tak naprawdę ci uczciwi muszą płacić więcej.

Koniec z bezkarnością

Bat na egoistycznych dłużników ma dać nowa ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych. Projektem zmian zaraz po wakacjach ma się zająć Sejm. Ustawa, zdaniem autorki projektu Lidii Staroń z Platformy Obywatelskiej, ma poprawić ściągalność zaległości płatniczych z tytułu opłat eksploatacyjnych.

Kontrowersyjne przepisy

Zgodnie z nowelą jeśli przez pół roku lokator nie zapłaci czynszu za mieszkanie albo za głośno słucha muzyki, albo w inny sposób uprzykrza życie innym lokatorom, musi się liczyć z tym, że nawet sąsiad będzie mógł złożyć do sądu wniosek o licytację jego mieszkania.

Przepis ten budzi wiele kontrowersji nie tylko wśród mieszkańców spółdzielni, wspólnot i mieszkań komunalnych, lecz także wśród prawników i spółdzielczych działaczy.

- Boję się, że stanie się on orężem do rozgrywania międzysąsiedzkich wojen - ocenia radca prawny Jacek Urbański. - Nie wiem, czy z kolei wpłynie na poprawę ściągalności długów - dodaje.

Innego zdania jest autorka projektu. - Nie sądzę, żeby ten przepis był nadużywany, bo i tak decyzję o licytacji będzie podejmował sąd, a nie sąsiad - przekonuje Lidia Staroń.

70 proc. dłużników ma pieniądze, ale woli je wydać na siebie, nie czynsz

@RY1@i02/2012/142/i02.2012.142.00000050b.802.jpg@RY2@

Zaległości w opłatach za mieszkania

Współpraca Janusz K. Kowalski

Ewa Wesołowska

ewa.wesolowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.