Narodowe Centrum Sportu bez pieniędzy z gwarancji
Prawo
Narodowe Centrum Sportu (NCS) nie może żądać realizacji gwarancji bankowych od austriackiego koncernu Alpine, który budował Stadion Narodowy - zdecydował wczoraj warszawski sąd. To oznacza, że na konto operatora nie wypłyną 152 mln zł, które najprawdopodobniej miały posłużyć do spłaty podwykonawców.
Pierwszą rundę zapowiadającej się na długie lata prawniczej batalii o prawdziwe koszta wybudowania głównej areny mistrzostw Europy wygrali prawnicy austriacko-niemieckiego koncernu. Wczoraj Sąd Okręgowy Warszawa-Praga przychylił się do ich wniosku i zablokował wykonanie gwarancji, czyli przelanie przez Zurich Insurance 152 mln zł.
O tym, że takie żądanie wystosowało NCS, informowaliśmy jako pierwsi na łamach DGP. Wniosek podpisali szefowie NCS już w dobę po oficjalnym zakończeniu się turnieju, mimo że impreza odbyła się na odebranym stadionie. Argumentowali, że Alpine jako jedyny członek konsorcjum (oprócz Hydrobudowy i PBG, które ogłosiły upadłość) nie wywiązało się z kontraktu. Sąd jednak w uzasadnieniu swojej decyzji napisał, iż Alpine wywiązało się ze swojej części umowy. Uznał też za prawdopodobne, że półroczne opóźnienie było spowodowane ponad 16 tysiącami zmian, które NCS wprowadziło do oryginalnego projektu.
"Wykonawca wykazał, iż informował NCS, ministra sportu i turystyki oraz premiera o zagrożeniu terminowej realizacji inwestycji ze względu na przyczyny, za które nie ponosi odpowiedzialności" - napisała sędzia Grażyna Kunicka.
Ta decyzja sądu nie przybliża jednak rozwiązania konfliktu. Według upadłej Hydrobudowy zmiany w projektach i dodatkowe prace pochłonęły 400 mln zł. Podobnie ocenia to Alpine, jednak NCS nie chce uznać ich racji i nie ma pieniędzy w budżecie. W najgorszej sytuacji są mniejsi podwykonawcy konsorcjum, którzy nie dostali żadnych pieniędzy. Brak gwarancji oznacza, że NCS nie będzie miało pieniędzy, aby uregulować ich faktury.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu