Szpital odmówił leczenia, bo za drogie? Sąd go zmusi
Precedensowy wyrok: chory ma prawo do leku, nawet jeśli nie jest on refundowany
Aby normalnie funkcjonować, Dorota Zielińska z Wrocławia musi regularnie przyjmować drogi lek o nazwie Gilenya. Gdy Wojskowy Szpital z Polikliniką SP ZOZ odmówił jej podania farmaceutyku, Zielińska wynajęła prawnika i poszła do sądu. Ten ostatecznego wyroku jeszcze nie wydał, ale w swoim postanowieniu, wydanym zaledwie dwa tygodnie po rozpoczęciu sprawy, nakazał placówce zdrowia "niezwłoczne podjęcie leczenia Doroty Zielińskiej z zastosowaniem preparatu leczniczego Gilenya, na czas trwania postępowania sądowego".
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.