Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wierzyciele nie odstąpią od ścigania studentów

26 czerwca 2018

Szkolnictwo wyższe

Uczelnia będzie miała prawo domagać się zwrotu zaległego czesnego tylko przez trzy lata. Również od osób, które umowy już zawarły.

Studenci, którzy już mają podpisane kontrakty z uczelniami, będą mogli skorzystać z przepisu wskazującego, że roszczenia wynikające z ich zawarcia przedawniają się po trzech latach. Tak wynika z projektu nowelizacji ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym. Ma wejść w życie trzy miesiące od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Obecnie brakuje przepisów, które wskazywałyby, ile czasu mają uczelnie na ściganie studentów za niepłacenie czesnego. Przez to sądy przyjmowały różne stanowiska. Jedne orzekały, że roszczenia te wygasają po trzech latach, a inne, że nawet po dziesięciu.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) chce uregulować tę kwestię. Wskazuje, że w przypadku umów ze studentami obowiązuje trzyletni okres przedawnienia.

- To korzystna regulacja, ponieważ pozwoli na ujednolicenie obecnej praktyki. Studenci będą wiedzieli, jakie konsekwencje wiążą się z zawarciem takiego kontraktu - mówi Adam Gawarski, członek zarządu Samorządu Studentów Uczelni Heleny Chodkowskiej.

Dodatkowo resort nauki planuje wprowadzić przepis przejściowy, na mocy którego trzyletni okres przedawnienia ma być stosowany do umów już zawartych.

Na taką regulację nie chcą się zgodzić np. firmy windykacyjne, które wykupiły długi od szkół wyższych.

- W przypadku umów już podpisanych sądy powinny orzekać na podstawie przepisów, które obowiązywały w dacie zawarcia umowy. Czyli np. jeśli było to w 2005 r. powinny brać pod uwagę te właśnie przepisy, a nie te, które będą obowiązywały po wejściu w życie proponowanej nowelizacji - mówi Mariusz Astasiewicz, radca prawny z kancelarii prawnej Maria Szewczyk-Janicka i Wspólnicy, reprezentującej firmę windykacyjną KGPN.

Z tą interpretacją zgadza się Grzegorz Puszkarski, radca prawny z Kancelarii Prawniczej Grzegorz Puszkarski.

- Prawo nie może działać wstecz - uważa.

Mariusz Astasiewicz wskazuje też, że wprowadzone przez MNiSW regulacje powinny jasno wskazywać, czy trzyletni okres przedawnienia dotyczyć ma wszystkich umów zawartych ze studentami bez wyjątku, czy np. tylko tych, które zostały podpisane przed wejściem w życie nowej regulacji, ale jeszcze nie są zakończone.

Firmy windykacyjne nie zamierzają odstąpić od roszczeń wynikających z zawartych już kontraktów ze szkołami wyższymi.

- Jeśli te przepisy zaczną obowiązywać w proponowanym przez resort nauki kształcie, sprawa może mieć swój finał nawet w Trybunale Konstytucyjnym - zapowiada Mariusz Astasiewicz.

459 tys. umów powinny zawrzeć uczelnie ze studentami, którzy w tym roku akademickim rozpoczęli studia

Urszula Mirowska-Łoskot

urszula.mirowska@infor.pl

Projekt nowelizacji czeka na rozpatrzenie przez Radę Ministrów

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.