Należność dla komornika związana z nakładem pracy
Prawnicy
Posłowie wnieśli autopoprawki do projektu ustawy o komornikach sądowych i egzekucji, który złożyli w czerwcu tego roku w Sejmie. Zdecydowali się na nie na skutek uwag Ministerstwa Sprawiedliwości oraz stanowiska Trybunału Konstytucyjnego w sprawie powiązania granicy procentowej pobieranych opłat z nakładem pracy komornika przy konkretnej czynności.
Aktualna wersja projektu przewiduje, że komornik otrzyma od dłużnika opłatę stosunkową w wysokości 10 proc. wartości wyegzekwowanej należności, ale nie mniej niż 1/20 i nie więcej niż dwudziestokrotność przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego. Posłowie zdecydowali się więc obniżyć w stosunku do wersji poprzedniej tę górną granicę (próg był ustalony na poziomie 30-krotności przeciętnej płacy). Na skutek sugestii resortu uznali, że kwota przekraczająca 70 tys. zł jest wystarczająco wysoka.
Kolejna autopoprawka dotyczy procedury pobierania opłat, gdy dłużnik wpłaci całość lub część pobieranego roszczenia bezpośrednio komornikowi. Gdy zrobi to w terminie nieprzekraczającym 14 dni od daty doręczenia mu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji, wówczas opłata stosunkowa będzie wynosiła do 2 proc. tej kwoty, zamiast wcześniej proponowanych 3 proc. Autorzy poprawki uzasadnili to niewielkim nakładem pracy komornika.
Z propozycją nie zgadza się Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej.
- Opłaty egzekucyjne nie są wynagrodzeniem komornika, nie mają też na celu pokrycia kosztów egzekucji danej sprawy, lecz całej działalności egzekucyjnej organów sądowych, a więc również umożliwić finansowanie działalności w sprawach bezskutecznych czy tych, w których wierzyciele zwolnieni są z obowiązku uiszczania zaliczek (np. alimentacyjnych) - tłumaczy Rafał Fronczek.
Posłowie przy okazji rozszerzyli katalog przypadków, w których pobieranie choćby najmniejszej opłaty egzekucyjnej od dłużnika należy uznać za niesprawiedliwe. Wcześniej projekt przewidywał tylko jeden taki przypadek - gdy tytuł wykonawczy stracił moc z innego powodu niż spełnienie świadczenia, jeżeli orzeczenia tej treści dłużnik nie mógł przedstawić w trakcie egzekucji. Podobne rozwiązanie posłowie zaproponowali odnośnie wyroków zaopatrzonych w klauzule natychmiastowej wykonalności, następnie uchylonych lub zmienionych, a także nakazów zapłaty zmienionych później w wyrokach lub które utraciły moc na skutek wniesienia sprzeciwu, np. w związku z przywróceniem terminu.
20 proc. spraw egzekucyjnych kończy się wyegzekwowaniem świadczenia
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Projekt przed I czytaniem
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu