Ministerstwo nie wyklucza dłuższych gwarancji AGD
Producenci
Resort środowiska uważa, że warto pochylić się nad wydłużeniem okresu, w którym sprzedawca jest zobowiązany do nieodpłatnej naprawy kupionego u niego sprzętu.
Poinformował o tym wiceminister Piotr Woźniak w odpowiedzi na interpelację poselską Krzysztofa Brejzy (PO). Parlamentarzystę zaniepokoiło to, że poważnym problemem, z jakim spotykają się konsumenci na rynku RTV i AGD, jest coraz gorsza jakość sprzętu pod kątem jego przystosowania do długoletniej eksploatacji. Produkty kupowane w sklepach, choć coraz tańsze i z coraz większą liczbą funkcji, psują się szybciej niż kiedyś, a to wywołuje konieczność częstszej ich zmiany i pozbywania się zużytego sprzętu ze szkodą dla środowiska. Może to sugerować proceder projektowania urządzeń w ten sposób, by po upływie określonego w gwarancji czasu szybko się psuły.
"Czy w opinii ministra, biorąc pod uwagę problem zwiększania liczby odpadów generowanych skracaniem okresu żywotności sprzętu elektronicznego oraz AGD, nie należałoby rozważyć wydłużenia obowiązkowego okresu gwarancji na ten sprzęt?" - zapytał więc poseł Brejza.
Obecnie, zgodnie z art. 577 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.) klient może umówić się ze sprzedawcą co do długości okresu, w którym kupowany produkt będzie objęty gwarancją. Jeżeli tego nie zrobią, stosowany jest termin określony przez ustawodawcę i wynosi rok od dnia wydania konsumentowi nabytego produktu.
"Idea zmiany kodeksu cywilnego w zakresie wydłużenia obowiązkowego okresu gwarancji sprzętu elektrycznego i elektronicznego wydaje się propozycją do rozważenia" - poinformował posła wiceminister Woźniak. Jednocześnie zastrzegł, że taka zmiana wywołałaby zapewne wzrost kosztów dla producentów, a co za tym idzie również ich klientów, więc wszelkie modyfikacje w tym zakresie wymagają gruntownych analiz.
Akceptacji Ministerstwa Środowiska na razie nie znalazł za to inny pomysł. Poseł Brejza zapytał bowiem, czy można by na producentów sprzętu nałożyć obowiązek informowania konsumentów o przewidywanym czasie eksploatacji danego urządzenia. W opinii resortu jest to niemożliwe, bo prawo europejskie nie przewiduje takiego rozwiązania.
"Wprowadzenie do polskiego porządku prawnego przedmiotowej propozycji mogłoby stanowić barierę w swobodnym przepływie towarów pomiędzy państwami UE a Polską" - wyjaśnił Piotr Woźniak.
Branża jako kuriozalne określa sugestie co do celowego postarzania produktów.
- Nie znam żadnej firmy, która pokusiłaby się na taki samobójczy krok. Budżety producentów AGD, przeznaczone na budowanie relacji oraz lojalności klientów, są ogromne, a w przypadku krótkiej żywotności sprzętu byłyby zmarnowane. Nikt by nie kupił wyrobu tej marki, gdyby poprzedni przestał działać po trzech latach użytkowania - twierdzi Wojciech Konecki, dyrektor generalny Związku Pracodawców AGD CECED Polska.
- Faktem jest jednak dość prosta i bezpośrednia zależność ceny i jakości. Nie jest chyba żadną tajemnicą, że inny serwis otrzymuje klient kupujący pralkę za 2-3 tys. zł, a inny klient łapiący promocyjny wyrób w dyskoncie za 899 zł - dodaje nasz rozmówca.
Prawo europejskie nie przewiduje deklarowania przewidywanego czasu eksploatacji sprzętu
Piotr Pieńkosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu