Krótkie roszczenie o potencjalne zyski
O utracone korzyści - a więc np. przyszły dochód, na który liczyła firma - najlepiej występować wraz z roszczeniem o odszkodowanie za już poniesioną stratę. Te potencjalne szkody przedawniają się bowiem równie szybko, jak rzeczywiste
Zgodnie z art. 4421 kodeksu cywilnego roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (i maksymalnie 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę). Dopiero data ustalenia obu tych okoliczności determinuje rozpoczęcie biegu terminu. Problem jednak w tym, że przedsiębiorcy skupiają się najpierw na odszkodowaniu za już poniesione straty, licząc, że o korzyści, które potencjalnie by uzyskali, będą mogli walczyć później.
Wątpliwości
Argumentacja poszkodowanych wydaje się logiczna. Twierdzą, że skoro pozwany nie uznaje roszczenia o szkodę rzeczywistą (gdyby uznawał, spór w sądzie nie byłby konieczny), to dopiero wyrok daje odpowiedź na pytanie, czy dana osoba jest obowiązana do naprawienia szkody. A więc dochodzi do wyczerpania przesłanki "dowiedzenia się o osobie sprawcy". Sądy jednak nie podzielają tego rozumowania.
Co więcej, uważają, że również oszacowanie strat wcale nie jest niezbędne do wystąpienia z roszczeniem. Zgodnie z orzecznictwem (np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, sygn. akt III APa 51/11) początek biegu terminu przedawnienia należy łączyć z faktem dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie, nawet jeśli nie jest on jeszcze w stanie ocenić jej rozmiarów. Jednak na pewno oszacowanie może pomóc - tym bardziej, że literalne brzmienie przepisów nie udziela przedsiębiorcom odpowiedzi na pytanie, czy można wystąpić z bliżej nieokreślonym materialnie roszczeniem.
Problem przedawnienia roszczenia o potencjalne nieuzyskane korzyści pojawił się w sprawie, którą rozpatrywał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (sygn. akt I ACa 238/14). Hodowca szynszyli w grudniu 2004 r. utracił całą fermę, ponieważ dostarczona karma okazała się skażona. W czerwcu 2007 r. Sąd Okręgowy w Opolu zasądził na jego rzecz ponad 630 tys. zł z tytułu poniesionej szkody oraz utraconych korzyści za 2004 r.
Pod koniec 2009 r. przedsiębiorca wniósł jednak również o odszkodowanie za korzyści utracone w latach 2005-2007. Sąd okręgowy uznał, że poza roszczeniem za 2007 r. pozostałe się przedawniły. Obie strony wniosły apelację.
Sąd apelacyjny nie podzielił stanowiska sądu I instancji i odmówił hodowcy odszkodowania. Stwierdził bowiem, że powód pełną wiedzę na temat szkody i jej sprawcy posiadał już w 2004 r.
- Stanowisko sądu jest słuszne. Nie może być mowy o powstawaniu szkody "co roku" - uważa Jakub Pietrasik, radca prawny z kancelarii Grykowski i Januszczyk.
Przestroga
Orzecznictwo sądowe powinno więc stanowić przestrogę dla przedsiębiorców: nie mogą czekać z pozwem o utracone korzyści na określenie przez sąd sprawcy szkody, jeśli od początku wiedzą, kto jest winny (a więc kierują roszczenie wyłącznie do pozwanego i od początku jego obarczają odpowiedzialnością). - Jeśli w toku procesu okazuje się, że to inna osoba powinna stanąć w charakterze pozwanego, można skorzystać z instytucji dopozwania - podpowiada adwokat Małgorzata Krzyżowska.
Eksperci nie są jednak zgodni co do możliwości prostego dokonania szacunków. W opisywanej sprawie przedsiębiorca na potrzeby uzyskania kredytu sporządził w 2002 r. biznesplan. Jak się okazuje, na swoją szkodę: sąd podkreślił, że w tym świetle argumentacja wyjaśniająca opóźnienie pozwu ze względu na trudności obliczeniowe jest niezasadna.
- Biznesplan z 2002 r., zakładający dopiero założenie hodowli lub jej rozbudowę, absolutnie nie jest wystarczający dla określenia wartości utraconych korzyści w latach 2005-2007 - uważa jednak mec. Krzyżowska.
Jakub Pietrasik ripostuje: - Powód dokonał oszacowania szkody, w tym utraconych korzyści, i w oparciu o taki szacunek wysunął pierwsze roszczenie. Konsekwentnie zatem należy przyjąć, że wiedział, jaka jest wartość szkody.
Wytłumaczenie dla zwłoki w złożeniu roszczenia mogą stanowić jedynie obiektywne przeszkody. Jakie?
- Chodzi o siłę wyższą - odpowiada mec. Krzyżowska.
Niektórzy prawnicy dodają także celowe działanie pozwanego zmierzające do uniemożliwienia wystąpienia z powództwem.
Patryk Słowik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu