Dziennik Gazeta Prawana logo

Mieszkanie. Majątek wspólny czy odrębny

30 czerwca 2018

Pan Marcin właśnie rozstaje się z żoną. - Przed ślubem dostałem od rodziców w ramach darowizny mieszkanie. Byłem już wówczas zaręczony, ale w akcie własności jest tylko moje nazwisko. Teraz żona twierdzi, że przysługuje jej prawo do połowy mieszkania. Mówi też, że ma prawo tu mieszkać i powinienem się z tym pogodzić. Nie chcę, żeby rozwód był wojną, ale nie zgodzę się na oddanie połowy mojego mieszkania. Jak powinienem postąpić i czy żona ma rację - pyta czytelnik.

Wspólnym dorobkiem małżonków są te dobra, które nabyli podczas trwania małżeństwa. Oznacza to, że nawet jeśli jedno z małżonków w czasie trwania związku kupiło nieruchomość - mieszkanie bądź działkę - za własne pieniądze, jest ona własnością obojga. Wówczas faktycznie podczas rozwodu jest ona traktowana jako należąca zarówno do żony, jak i męża. Tym samym wchodzi w skład dzielonego majątku. Inaczej ma się sytuacja opisana przez naszego czytelnika. Majątek, który został nabyty przed powstaniem wspólności majątkowej, nie wchodzi w jej skład po ślubie. Mówiąc inaczej - to, co przed zawarciem małżeństwa nabyli panna lub kawaler, pozostaje ich majątkiem osobistym. To z kolei oznacza, że podczas rozwodu nie jest brane pod uwagę przez sąd jako współwłasność ustawowa. Dlatego też w opisanym przez pana Marcina przypadku żona nie może domagać się połowy wartości mieszkania. Darowizna rodziców naszego czytelnika była poczyniona wyłącznie dla niego i dlatego tylko on jest właścicielem nieruchomości.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.