SN o charakterze umów dotyczących czynności sportowych
TEZA: Ocena podlegania ubezpieczeniom społecznym trenera i sportowców, z tytułu zawartych z klubem sportowym umów o świadczenie usług sportowych, podlegających ubezpieczeniom społecznym z tytułu wcześniej zgłoszonej pozarolniczej działalności, powinna uwzględniać unormowanie art. 9 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a nie wyłącznie art. 6 ust. 1 pkt 4 tej ustawy.
Sygn. akt II UK 496/13
z 15 lipca 2014 r.
Organ rentowy stwierdził, iż zainteresowani wykonujący pracę na podstawie umowy-zlecenia podlegali obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu, gdyż umowy zawarte między płatnikiem składek a nimi nie noszą (wbrew nazwie) charakterystycznych cech umowy o dzieło.
Sąd pierwszej instancji oddalił odwołania. Ustalił, że zainteresowani - jako zawodnicy - zobowiązali się do świadczenia usług w zakresie promowania, reklamowania oraz budowania wizerunku klubu. W zamian za te usługi klub był zobowiązany do wypłaty ustalonego w umowie wynagrodzenia. Przedmiotem umowy zawartej z trzecim zainteresowanym było świadczenie usług w charakterze trenera zespołu. W ramach rozliczeń ze spółką zainteresowani wystawiali faktury VAT za usługi sportowe. W żadnej z umów zawartych przez odwołującego z zainteresowanymi nie skonkretyzowano rezultatów tych umów, jakie strony zamierzały osiągnąć.
Sąd apelacyjny oddalił apelację.
Skarga kasacyjna okazała się nieuzasadniona. Sąd Najwyższy jest związany ustalonym stanem faktycznym. ZUS nie wydał decyzji wyłączających zainteresowanych z ubezpieczenia wynikającego z pozarolniczej działalności. W myśl art. 13 pkt 4 ustawy 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1442 ze zm.; dalej: ustawa systemowa) obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby prowadzące pozarolniczą działalność od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do dnia zaprzestania wykonywania tej działalności. Organ rentowy przyjął, że uprawianie sportu mogło być tylko przedmiotem działalności wykonywanej osobiście, a zainteresowani podlegali ubezpieczeniu społecznemu jako zleceniobiorcy z tytułu umów zawieranych ze skarżącą spółką. Sąd drugiej instancji słusznie wskazał, że istotą umowy o dzieło (art. 627 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny; t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.; dalej: k.c.) jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa taka jest umową rezultatu, co odróżnia ją od umowy-zlecenia (art. 734 i nast. k.c.) oraz od umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.). Z kolei umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania - jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu.
Według sądu drugiej instancji, wobec różnych cech charakterystycznych wykonywania zatrudnienia na podstawie umowy o pracę i umów cywilnoprawnych, dla oceny rodzaju stosunku prawnego decydujące jest ustalenie, które z tych cech mają charakter przeważający.
Od umowy-zlecenia umowę o dzieło odróżnia konieczność jej sfinalizowania w każdym wypadku konkretnym i sprawdzalnym rezultatem. Obowiązek osobistego wykonania dzieła przez przyjmującego zamówienie będzie miał w odniesieniu do umowy o dzieło mniejsze znaczenie, jeżeli rezultat końcowy zostanie osiągnięty. W przypadku umowy-zlecenia rezultat nie jest elementem koniecznym. Występuje natomiast, jako zasada, obowiązek osobistego spełnienia świadczenia przez zleceniobiorcę - z uwagi na osobiste zaufanie między stronami. Dodatkowo, inaczej niż w ramach umowy o dzieło, dołożenie przez zleceniobiorcę należytej staranności i pomimo tego nieosiągnięcie przez niego zamierzonego skutku nie może stanowić przypadku niewykonania zobowiązania.
Ponadto możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. Dzieło musi mieć indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego. Powinno mieć zatem niezależny od działania wykonawcy byt i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie, czego z całą pewnością nie można powiedzieć o przedmiocie umów zawieranych przez odwołującą się spółkę z zainteresowanymi, tj. reprezentowaniu drużyny w charakterze zawodnika czy trenera (również przez opracowanie i realizowanie planów szkoleniowych zmierzających do osiągnięcia celów sportowych).
Na treść spornych umów składało się wiele faktycznych czynności polegających na systematycznym świadczeniu usług zawodniczych i trenerskich. Zdaniem SN ocena prawna zawartych umów była prawidłowa. Umowy dotyczące systematycznego wykonywania czynności sportowych lub trenerskich za okresowo wypłacanym wynagrodzeniem powodują co do zasady obligatoryjne objęcie ubezpieczeniem społecznym na podstawie umowy o świadczenie usług (art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej). Teoretycznie można wyobrazić sobie sytuację, że strony zawrą umowę dotyczącą osiągnięcia konkretnego celu sportowego (np. zajęcia pierwszego miejsca w rozgrywkach ligowych) i wypłaty wynagrodzenia po zrealizowaniu takiego rezultatu, co mogłoby zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, jednak taka sytuacja w niniejszej sprawie nie wystąpiła. Zorganizowanie spektaklu sportowego mogłoby odnosić się do osoby trzeciej, jednak udziału trenera i zawodników w systematycznych rozgrywkach sportowych nie można potraktować jako realizacji umów o dzieło. Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną.
Oprac. dr Wojciech Ostaszewski
asystent sędziego Sądu Najwyższego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu