Katastrofa lub wypadek na budowie: jakie konsekwencje dla przedsiębiorcy
Czyn niedozwolony, szkoda oraz łączący te dwa zdarzenia związek przyczynowy - to podstawowe przesłanki odpowiedzialności deliktowej. Jednak do jej powstania nie zawsze potrzebna jest wina przedsiębiorcy, z czego prowadzący działalność często nie zdają sobie sprawy
Przewidziana w ustawie z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121; dalej: kodeks cywilny, k.c.) odpowiedzialność deliktowa przedsiębiorcy budowlanego, czyli odpowiedzialność z tytułu dokonania czynów niedozwolonych jest drugim zasadniczym, obok odpowiedzialności kontraktowej, rodzajem konsekwencji, jakie może on ponosić z tytułu naruszenia ciążącego na nim obowiązku prawnego. Odpowiedzialności deliktowej zawartej w kodeksie cywilnym towarzyszą rozsiane w różnych ustawach przepisy o charakterze administracyjnym lub nawet karnym, normujące pozostałe przypadki odpowiedzialności. Niekiedy odpowiedzialność ta przybiera dość rygorystyczną postać, z czego wielu prowadzących firmy budowlane nie zdaje sobie sprawy.
Istota deliktu
Zgodnie z art. 415 kodeksu cywilnego, kto ze swej winy wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Jest to ogólna zasada odpowiedzialności, jednakże dalsze przepisy k.c. przytaczają także inne szczegółowe przypadki, jak odpowiedzialność za zawalenie się budynku, odpowiedzialność prowadzącego przedsiębiorstwo, posiadaczy środków komunikacji czy też za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Nie ma znaczenia, czy strony, tj. sprawcę i poszkodowanego, łączył jakikolwiek stosunek prawny. Wszystkie te rodzaje odpowiedzialności omówimy w zakresie, w jakim prawdopodobne jest, iż mogą dotknąć również przedsiębiorcę budowlanego.
Podstawowymi przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej są: czyn niedozwolony, szkoda oraz łączący te dwa fakty związek przyczynowy. Najczęściej ogólną regułą odpowiedzialności jest również wina. Jednakże w przypadku niektórych kategorii deliktów występuje oderwana od winy odpowiedzialność na zasadzie ryzyka.
Umyślna lub nie
Zgodnie z art. 415 kodeksu cywilnego, kto ze swej winy wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Podstawą odpowiedzialności za czyn niedozwolony jest wina; jednakże w dalszej części artykułu wskażemy szczególne przypadki powstania odpowiedzialności na zasadzie ryzyka lub słuszności, bez winy strony nią obciążonej.
Zachowanie sprawcy czynu niedozwolonego musi cechować ogólnie pojęta bezprawność, którą należy rozumieć bardzo szeroko. Czyn, którym wyrządzono szkodę, nie musi naruszać konkretnego przepisu prawa; wystarczy, że naruszy reguły postępowania zakreślone przez zasady współżycia społecznego. Poruszając kwestię winy przedsiębiorcy budowlanego za szkodę wyrządzoną deliktem należy zauważyć - podobnie jak w przypadku odpowiedzialności kontraktowej - iż do rzadkości należą w omawianej sytuacji przypadki winy umyślnej. Tego rodzaju wina powstaje wówczas, gdy sprawcy towarzyszy zamiar złamania prawa lub normy zwyczajowej. Najczęściej jednak mamy do czynienia z kategoriami winy nieumyślnej w postaci lekkomyślności lub niedbalstwa. Ich wspólną cechą jest brak zamiaru popełnienia deliktu.
Lekkomyślnością określa się zachowanie sprawcy, który wprawdzie liczy się z możliwością uchybienia prawu, jednakże bezzasadnie uważa, iż do tego nie dojdzie. Niedbalstwo występuje wówczas, gdy sprawca, podejmując zabronione działania, nie wiedział, iż narusza prawo, mimo iż przy dopełnieniu należytej staranności wiedzieć powinien.
Należy pamiętać, iż odpowiedzialność deliktowa obejmuje bezpośredniego sprawcę szkody, jak również tego, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił (podżegacz) albo był jej pomocny (pomocnik), a także tego, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody. Jeżeli kilka osób ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym - ich odpowiedzialność jest solidarna. Oznacza to, iż żądanie naprawienia szkody może być kierowane do wszystkich, niektórych lub tylko do jednej z tych osób, zależnie od swobodnego wyboru osoby uprawnionej.
Jeżeli szkoda była wynikiem działania lub zaniechania kilku osób, ten, kto szkodę naprawił - może żądać od pozostałych zwrotu odpowiedniej części zależnie od okoliczności, a zwłaszcza od winy danej osoby oraz od stopnia, w jakim przyczyniła się do powstania szkody. Ten, kto naprawił szkodę, za którą jest odpowiedzialny mimo braku winy, ma zwrotne roszczenie do sprawcy, jeżeli szkoda powstała z winy sprawcy. Odpowiedzialność solidarna na gruncie robót budowlanych ma istotne znaczenie zwłaszcza w przypadku przedsiębiorców realizujących inwestycję wspólnie, w ramach konsorcjów czy też spółek celowych.
Za podwładnego
Kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek - ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności. Nie jest szczególnie istotny formalny rodzaj więzi występującej pomiędzy tymi dwoma podmiotami, natomiast niezbędne jest, aby wytworzył się między nimi wyraźny stosunek podporządkowania. Zwierzchnik musi mieć prawo wydawania poleceń, a podlegający kierownictwu - winien je wykonywać. Osoby te odpowiadają solidarnie. Należy jednak pamiętać, iż powyższy przepis nie ma zastosowania do szkód spowodowanych przez pracowników, o których mowa w kodeksie pracy. W ich przypadku kodeks zagadnienie to normuje odrębnie, redukując odpowiedzialność pracownika.
Zły wybór
Odmiennie niż przy odpowiedzialności kontraktowej, w przypadku deliktu dopuszczalne jest powoływanie się na brak winy w wyborze, jako przesłankę uchylenia się od odpowiedzialności. Kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności. Termin ,,powierzenie czynności" należy rozumieć bardzo szeroko; może to być dowolny stosunek prawny, odpłatny lub nieodpłatny, stały lub okazjonalny, a nawet powierzenie czynności może nastąpić za skutek zdarzeń czysto faktycznych, np. w oparciu o relacje towarzyskie. Kluczowym zarzutem jest ,,wina w wyborze", przez co należy rozumieć bezzasadne nieuwzględnienie przesłanek wskazujących na brak kwalifikacji, doświadczenia, sprawności organizacyjnej, standingu finansowego oraz innych niezbędnych cech, które winien posiadać ten, komu wykonanie czynności powierzono.
W mieniu albo na osobie
Wymaga podkreślenia, iż odpowiedzialność z tytułu czynów niedozwolonych w nieporównywalnie większym zakresie niż w przypadku odpowiedzialności za złamanie kontraktu dotyczy, obok szkód w mieniu, także szkód na osobie. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą - także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość - w takich przypadkach może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.
Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić - poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.
Związek przyczynowy, należyta staranność
Podobnie jak w przypadku odpowiedzialności kontraktowej, również w przypadku czynów niedozwolonych oczekuje się od wykonawców należytej staranności, czyli staranności wymaganej w stosunkach danego rodzaju. Jednakże w przypadku wykonawców profesjonalnych - a więc i przedsiębiorców budowlanych - należytą staranność określa się z uwzględnieniem zawodowego charakteru ich działalności. Od podmiotu profesjonalnego wymaga się staranności większej niż ta, której wymaga się od podmiotu wykonującego podobne prace przypadkowo lub sporadycznie. Sprawca deliktu ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą jedynie za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.
Wyłączenie bezprawności
Ogólna zasada stanowi, iż kto działa w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro własne lub innej osoby, ten nie jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną napastnikowi. W praktyce budowlanej z kolei najczęściej możemy mieć do czynienia z przypadkami stanu wyższej konieczności.Kto zniszczył lub uszkodził cudzą rzecz albo zabił lub zranił cudze zwierzę w celu odwrócenia od siebie lub od innych niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio od tej rzeczy lub zwierzęcia (stan wyższej konieczności), ten nie jest odpowiedzialny za wynikłą stąd szkodę, jeżeli niebezpieczeństwa sam nie wywołał, a niebezpieczeństwu nie można było inaczej zapobiec i jeżeli ratowane dobro jest oczywiście ważniejsze aniżeli dobro naruszone. Jako przykład można wskazać wyważenie drzwi do pomieszczenia w celu ugaszenia ognia czy też wyburzenie elementu konstrukcyjnego, grożącego rychłym zawaleniem. Osoba, która z jakichkolwiek powodów znajduje się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, nie jest odpowiedzialna za szkodę w tym stanie wyrządzoną. Jednakże kto uległ zakłóceniu czynności psychicznych wskutek użycia napojów odurzających albo innych podobnych środków, ten obowiązany jest do naprawienia szkody, chyba że stan zakłócenia został wywołany bez jego winy.
Zgoda pokrzywdzonego
Zachodzi wówczas, gdy pokrzywdzony wyraża zgodę na podjęcie działań, które mogą w konsekwencji naruszyć jego dobra i spowodować szkodę. Jednakże, po pierwsze - zgoda, o której mowa, nie może naruszać prawa ani zasad współżycia społecznego. Po drugie - zgoda może obejmować jedynie te dobra, co do których pokrzywdzony miał swobodę decydowania. Oczywiście zgoda na działania ryzykowne zawsze zakłada, iż osoba upoważniona będzie postępować z zachowaniem należytej staranności. W przypadku robót budowlanych bardzo często na naradach produkcyjnych lub doraźnie na terenie budowy przedstawiciele inwestora podejmują decyzje co do zmiany określonego sposobu lub też metodyki realizacji robót, wyboru innej technologii, mimo ostrzeżeń ze strony wykonawcy, iż niesie to ze sobą pewne ryzyko. W takich sytuacjach należy jedynie pamiętać, aby zgoda inwestora wyrażona została w sposób dostatecznie wyraźny i przez osobę do tego upoważnioną.
Odpowiedzialność prowadzącego firmę
Zgodnie z art. 435 k.c. prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Jest to zatem szczególna odpowiedzialność za szkodę na zasadzie ryzyka, której źródłem jest sam fakt prowadzenia przedsiębiorstwa na własny rachunek. Najczęściej przedsiębiorcy budowlani w ogóle nie zdają sobie sprawy z istnienia omawianych przepisów. Do powstania odpowiedzialności nie jest potrzebna wina przedsiębiorcy. Odpowiedzialności tej nie można z góry wyłączyć ani też ograniczyć poprzez odpowiednią redakcję umowy.
Przesłanką odpowiedzialności jest ruch przedsiębiorstwa, rozumiany nie tylko jako pokonanie jakiegoś odcinka, lecz jako całość funkcjonowania przedsiębiorstwa, jakikolwiek przejaw jego działalności. W tym znaczeniu ruchem przedsiębiorstwa będzie również jego bezruch, o ile jemu można przypisać spowodowanie szkody. Np. gdy osoba fizyczna dozna skręcenia nogi w stopie na nierówności ścieżki udostępnionej do poruszania się na budowie, przyczyną szkody będzie bezczynność przedstawiciela przedsiębiorstwa wykonawcy (najczęściej kierownika budowy), który powinien spowodować odpowiednie zniwelowanie terenu. Tak szeroka definicja ruchu przedsiębiorstwa nie może jednak prowadzić do uzależnienia odpowiedzialności odszkodowawczej od samego faktu istnienia przedsiębiorstwa. W konsekwencji art. 435 k.c. nie wchodzi w grę jako podstawa odpowiedzialności, gdy np. pojazd poszkodowanego na skutek awarii hamulców wjedzie do wykopu fundamentowego.
Należy podkreślić, iż w chwili obecnej w zasadzie wszystkie przedsiębiorstwa budowlane wykonują swoją działalność z użyciem różnego rodzaju maszyn i urządzeń, które funkcjonują w oparciu o jeden, a najczęściej więcej niż jeden z ww. elementów sił przyrody. Nie podlegają odpowiedzialności w trybie art. 435 k.c. jedynie te nieliczne przedsiębiorstwa, które wprawiane są w ruch siłą ludzkich mięśni bądź też siłą pociągową zwierząt. Podmiotem odpowiedzialnym jest każdy, kto prowadzi przedsiębiorstwo lub zakład na własny rachunek, a więc nie tylko właściciel, dzierżawca, użytkownik, leasingobiorca, lecz także osoba, która nie dysponuje takim prawem, byleby występowała w roli posiadacza samoistnego lub zależnego.
Okolicznościami wyłączającymi odpowiedzialność prowadzącego przedsiębiorstwo lub zakład są: siła wyższa, wyłączna wina poszkodowanego lub wyłączna wina osoby trzeciej, za którą prowadzący przedsiębiorstwo lub zakład nie ponosi odpowiedzialności.
Kwestie karne i karno-administracyjne
Podstawowym źródłem odpowiedzialności karnej i administracyjnej przedsiębiorcy budowlanego są: ustawa z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 ze zm.) oraz ustawa z 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1409, ze zm., dalej: prawo budowlane).
W odniesieniu do robót budowlanych szczególnie rygorystycznie ustawodawca odnosi się do odpowiedzialności za katastrofę budowlaną. Zgodnie z prawem budowlanym jest nią niezamierzone, gwałtowne zniszczenie obiektu budowlanego lub jego części, a także konstrukcyjnych elementów rusztowań, elementów urządzeń formujących, ścianek szczelnych i obudowy wykopów.
Nie jest katastrofą budowlaną uszkodzenie elementu wbudowanego w obiekt budowlany, nadającego się do naprawy lub wymiany, uszkodzenie lub zniszczenie urządzeń budowlanych związanych z budynkami, a także awaria instalacji.
W razie katastrofy budowlanej w budowanym, rozbieranym lub użytkowanym obiekcie, kierownik budowy (robót), właściciel, zarządca lub użytkownik jest obowiązany m.in. zorganizować doraźną pomoc poszkodowanym i przeciwdziałać rozszerzaniu się skutków katastrofy, zabezpieczyć miejsce katastrofy przed zmianami uniemożliwiającymi prowadzenie postępowania wyjaśniającego oraz niezwłocznie zawiadomić o katastrofie właściwe organy, inwestora, inspektora nadzoru inwestorskiego i projektanta obiektu budowlanego. Kto w razie katastrofy budowlanej nie dopełnia powyższych obowiązków lub utrudnia określone ustawą czynności właściwych organów podlega karze aresztu albo karze ograniczenia wolności, albo karze grzywny. Z odpowiedzialnością tą korespondują także uregulowania kodeksu karnego, który w art. 163 par. 1 stanowi, iż każdy, kto sprowadza zdarzenie zagrażające życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać m.in. zawalenia się budowli, zalewu albo obsunięcia się ziemi, skał lub śniegu, podlega karom przewidzianym w tym kodeksie. Karane jest również samo sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa tego zdarzenia.
Maksymalnie uogólniając zagadnienie, można stwierdzić, iż pozostała odpowiedzialność karno-administracyjna wynikająca z prawa budowlanego dotyczy z grubsza następujących uchybień:
● wykonywanie robót bez (lub z naruszeniem) wymaganego pozwolenia na budowę albo zgłoszenia lub w sposób mogący spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia bądź zagrożenie środowiska, a w szczególności z naruszeniem art. 5 prawa budowlanego, który określa zasadnicze wymogi stawiane obiektowi budowlanemu (dotyczy to także projektowania), niezbędne do spełnienia na skutek prowadzonych robót budowlanych, stosowanie niedozwolonych materiałów,
● wykonywanie samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie, nie posiadając odpowiednich uprawnień budowlanych lub prawa wykonywania samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie,
● udaremnianie określonych ustawą czynności właściwych organów, niestosowanie się do wydanych, na podstawie ustawy, decyzji właściwych organów,
● niedopełnienie wymogów formalnych w postaci złożenia odpowiednich powiadomień organów, ustanowienia właściwego nadzoru czy też wypełniania dziennika budowy.
Odpowiedzialności karnej i karno-administracyjnej przewidzianej w prawie budowlanym podlega każdy, kto dopuszcza się ww. czynów niedozwolonych. Zarówno strony umowy o roboty budowlane, jak i pozostali uczestnicy procesu budowlanego - inspektor nadzoru, projektant, kierownik budowy lub kierownik robót - w zakresie, w jakim uczestniczą w popełnieniu wspomnianego czynu.
Zawodowe ryzyko
Odpowiedzialność zawodowa w budownictwie dotyczy osób fizycznych, a więc w przypadku przedsiębiorców budowlanych - podlegają jej osoby fizyczne, wykonujące indywidualną działalność gospodarczą, które zarazem wykonują samodzielne funkcje techniczne. Za samodzielną funkcję techniczną w budownictwie uważa się działalność związaną z koniecznością fachowej oceny zjawisk technicznych lub samodzielnego rozwiązywania zagadnień architektonicznych i technicznych oraz techniczno-organizacyjnych. W szczególności działalność ta może obejmować projektowanie, kierowanie budową, kierowanie wytwarzaniem konstrukcyjnych elementów budowlanych oraz nadzór i kontrolę techniczną wytwarzania tych elementów.
Prawo budowlane stanowi, iż podlegają odpowiedzialności zawodowej osoby, które:
1) dopuściły się występków lub wykroczeń, określonych ustawą;
2) zostały ukarane w związku z wykonywaniem samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie;
3) wskutek rażących błędów lub zaniedbań spowodowały zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia lub środowiska albo znaczne szkody materialne;
4) nie spełniają lub spełniają niedbale swoje obowiązki;
5) uchylają się od podjęcia nadzoru autorskiego lub wykonują niedbale obowiązki wynikające z pełnienia tego nadzoru.
Popełnienie czynów powodujących odpowiedzialność zawodową w budownictwie jest zagrożone karami w postaci upomnienia, nałożenia obowiązku złożenia w wyznaczonym terminie ponownie egzaminu zawodowego, a nawet zakazu wykonywania samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie, na okres od roku do 5 lat, połączonego z obowiązkiem złożenia, w wyznaczonym terminie ww. egzaminu.
Ważne
Jak stwierdził Sąd Najwyższy, od odpowiedzialności wykonawcy robót budowlanych przewidzianej w art. 435 par. 1 k.c. nie zwalnia wykazanie, że roboty te wykonano zgodnie z dokumentacją projektową. Przedsiębiorca nie może powoływać się również na to, iż nie naruszył żadnych norm ani też zasad postępowania oraz iż działał z najwyższą starannością i ostrożnością
Kiedy szkodę wyrządzi produkt niebezpieczny
Zgodnie z art. 449 k.c. ten, kto wytwarza w zakresie swej działalności gospodarczej (producent) produkt niebezpieczny, odpowiada za szkodę wyrządzoną komukolwiek przez ten produkt. Za produkt niebezpieczny uznaje się rzecz ruchomą, która zachowuje swe cechy indywidualne po połączeniu z inną rzeczą. Niebezpieczny jest produkt niezapewniający bezpieczeństwa, jakiego można oczekiwać, uwzględniając normalne użycie produktu.
O tym, czy produkt jest bezpieczny, decydują okoliczności z chwili wprowadzenia go do obrotu, a zwłaszcza sposób zaprezentowania go na rynku oraz podane konsumentowi informacje o właściwościach produktu. Produkt nie może być uznany za niezapewniający bezpieczeństwa tylko dlatego, że później wprowadzono do obrotu podobny produkt ulepszony.
Odpowiedzialność ponosi producent; jednakże działający w ramach swej działalności gospodarczej, co automatycznie eliminuje podmioty nieprofesjonalne. Producent nie odpowiada również, gdy właściwości niebezpieczne produktu ujawniły się po wprowadzeniu go do obrotu (chyba że wynikały one z przyczyny tkwiącej poprzednio w produkcie). Nie odpowiada on także wtedy, gdy nie można było przewidzieć niebezpiecznych właściwości produktu, uwzględniając stan nauki i techniki w chwili wprowadzenia go do obrotu, albo gdy właściwości te wynikały z zastosowania przepisów prawa.
Wytwórca materiału, surowca albo części składowej produktu odpowiada tak jak producent, chyba że wyłączną przyczyną szkody była wadliwa konstrukcja produktu lub wskazówki producenta. Tak samo odpowiada ten, kto produkt pochodzenia zagranicznego wprowadza do obrotu krajowego w zakresie swojej działalności gospodarczej (importer). Osoby te odpowiadają solidarnie.
Jeżeli nie wiadomo, kto jest producentem (importerem), odpowiada ten, kto w zakresie swojej działalności gospodarczej zbył produkt niebezpieczny, chyba że w ciągu miesiąca od daty zawiadomienia o szkodzie wskaże poszkodowanemu osobę i adres producenta, a w wypadku towaru importowanego - osobę i adres importera. Jeżeli zbywca produktu nie może wskazać tych osób, zwalnia go od odpowiedzialności wskazanie osoby, od której sam nabył produkt.
Uprawnionym do odszkodowania jest każdy, któremu produkt wyrządził szkodę, a zatem nie tylko strona umowy z producentem, lecz każdy posiadacz produktu, jak również osoba, która zetknęła się z nim przypadkowo. Istotnym zawężeniem odpowiedzialności jest zawężenie odpowiedzialności producenta za szkodę na mieniu tylko wówczas, gdy rzecz zniszczona lub uszkodzona należy do rzeczy zwykle przeznaczanych do osobistego użytku i w taki przede wszystkim sposób korzystał z niej poszkodowany.
Teoretycy zwracają uwagę na niejasność sformułowania "osobistego użytku". Oczywiście ograniczenie odpowiedzialności nie dotyczy innych szkód niż szkoda na mieniu. W interesującym nas przypadku narażeni na omawiane konsekwencje są przedsiębiorcy budowlani prowadzący działalność wielobranżową (nie tylko roboty budowlane), wytwarzający, a następnie sprzedający materiały, urządzenia lub - co się najczęściej zdarza - gotowe konstrukcje budowlane.
Wypadki ze środkami komunikacji
Przedsiębiorcy budowlani dysponują na terenie budowy maszynami budowlanymi, pojazdami oraz innymi urządzeniami, spełniającymi kryteria zaliczenia jako mechaniczne środki komunikacji poruszane za pomocą sił przyrody. Konieczną przesłanką do powstania odpowiedzialności jest bardzo szeroko rozumiany ruch, nawet niezaplanowany, w postaci np. staczania się po pochyłości.
Samoistny posiadacz środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody odpowiada na takich samych zasadach jak wyżej omawiany prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład.
Przesłankami wyłączającymi odpowiedzialność posiadacza są: siła wyższa, wyłączna wina poszkodowanego lub wyłączna wina osoby trzeciej. Jednakże jeżeli posiadacz samoistny oddał pojazd w posiadanie zależne, odpowiedzialność ponosi posiadacz zależny. Za samoistnego posiadacza uznaje się każdego, kto włada pojazdem jak właściciel, posiadaczem zależnym jest zaś osoba władająca środkiem komunikacji na podstawie odpowiedniej umowy: najmu, dzierżawy czy też użytkowania. Mechanicznym środkiem komunikacji jest pojazd zdolny do samodzielnego poruszania się, posiadający silnik, czyli nie tylko samochód, lecz również łódź motorowa, pojazd szynowy czy też samolot. Nie jest natomiast pojazdem w rozumieniu omawianych przepisów winda.
Powyższe zasady odpowiedzialności zostały jednak w znaczny sposób złagodzone w dwóch przypadkach. W razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody - dopuszczalne jest wzajemne żądanie naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych. Również tylko na zasadach ogólnych może być dochodzona odpowiedzialność za szkody wyrządzone osobom przewożonym z grzeczności.
Zbieg roszczeń
W przypadku szkody wyrządzonej stronie umowy zawartej z wykonawcą robót budowlanych prowadzącym przedsiębiorstwo budowlane może dojść do zbiegu roszczeń z tytułu odpowiedzialności za szkodę, wynikających zarówno bezpośrednio z przepisów art. 435 k.c. (czyn niedozwolony), jak i z postanowień łączącej strony umowy, dotyczących jej nienależytego wykonania. W tej sytuacji poszkodowanemu przysługuje wybór roszczenia, przy czym dochodzenie odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego jest z pewnością korzystniejsze, bowiem w wielu przypadkach uniemożliwia obronę w postaci powołania się na brak zawinienia, co jest generalną przesłanką uniknięcia odpowiedzialności w zwykłych sporach kontraktowych.
Zawalenie się budynku
Za szkodę wyrządzoną przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części odpowiedzialny jest samoistny posiadacz budowli, chyba że zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części nie wynikło ani z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani z wady w budowie.
Za samoistnego posiadacza uważa się podmiot, który włada budowlą jak właściciel. Czyli odpowiedzialność o której mowa obejmować będzie: właściciela, użytkownika wieczystego, a także każdą inną osobę, władającą jak właściciel, także bez tytułu prawnego, a nawet w złej wierze. W literaturze przyjmuje się, iż wykonawca robót budowlanych nie może być uznawany za samoistnego posiadacza, bowiem do czasu odbioru robót i przekazania obiektu zamawiającemu nie włada obiektem jak właściciel. Należy jednak odnotować i zdania przeciwne, twierdzące, iż wykonawca robót co do zasady włada obiektem jak właściciel, skoro dopiero na etapie odbioru zamawiający staje się w pełni gospodarzem obiektu, zaś do tego czasu - jedynie nadzoruje roboty.
Jakakolwiek umowa zawarta z wykonawcą robót budowlanych nie zwalnia posiadacza z tej odpowiedzialności. Jedynymi przesłankami uwolnienia się od odpowiedzialności jest wykazanie przez samoistnego posiadacza, iż nie było wad w budowie ani nienależytego utrzymania obiektu. Przedsiębiorca budowlany, nawet jeżeli nie ponosi bezpośredniej odpowiedzialności wobec poszkodowanego, musi liczyć się z oczywistym roszczeniem regresowym ze strony samoistnego posiadacza, którego taka odpowiedzialność dotknęła. Konieczne jest zatem aktywne śledzenie przez wykonawcę sporu poszkodowanego z samoistnym posiadaczem oraz wsparcie tego ostatniego dowodami wykluczającymi wadę w budowie. Wypada zauważyć, iż pomoc ta może okazać się niezbędna także i z tej przyczyny, że to na samoistnym posiadaczu spoczywa wyłączny obowiązek udowodnienia braku powyższej przesłanki, co wymaga posłużenia się profesjonalną wiedzą budowlaną, niekoniecznie dostępną posiadaczowi obiektu.
@RY1@i02/2014/199/i02.2014.199.215000400.805.jpg@RY2@
Leszek Mokosa główny specjalista ds. prawno-handlowych Mostostal Warszawa S.A.
Leszek Mokosa
główny specjalista ds. prawno-handlowych Mostostal Warszawa S.A.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu