Dobra umowa z fachowcem to podstawa
Pani Hanna wynajęła ekipę budowlaną, która miała przeprowadzić remont mieszkania. - Aby zabezpieczyć się przed przykrymi niespodziankami, chciałam zawrzeć z właścicielem firmy umowę na piśmie. On usiłował wyłączyć swoją odpowiedzialność za ewentualne szkody, jakie powstaną podczas remontu. Nie zgodziłam się i szukam nowej ekipy, ale chciałabym wiedzieć, jak wygląda kwestia odpowiedzialności i jakie zapisy powinna zawierać umowa? - pyta czytelniczka.
Pani Hanna słusznie wycofała się z zawarcia umowy, w której były postanowienia wyłączające lub ograniczające odpowiedzialność firmy remontowej. Wprost przeciwnie, w takim dokumencie trzeba m.in. określić, za co odpowiada wykonawca, np. za uszkodzenia ścian, zarysowania i niezmywalne zabrudzenia, przecięcia przewodów, przebicia rur - wówczas będzie musiał naprawić szkody spowodowane niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem remontu albo zapłacić odszkodowanie. Najlepiej, gdy wykonawca zobowiąże się do przywrócenia na własny koszt stanu sprzed szkody. Od odpowiedzialności będzie zwolniony tylko wtedy, gdy wykaże, że spowodowały ją okoliczności, za które nie ponosi winy. Wykonawca nie musi prac prowadzić osobiście, ale odpowiada również za straty spowodowane przez osoby trzecie, nawet wtedy gdy nie przyczynił się do ich powstania. Jego odpowiedzialność rozszerza się więc na uchybienia popełnione przy remoncie przez osoby zatrudnione w jego firmie, pomocników bądź podwykonawców, którym powierzył konkretne prace. Pani Hanna może też domagać się odszkodowania za zwłokę spowodowaną niedotrzymaniem oznaczonego w umowie terminu zakończenia prac, w tym przypadku nie ma bowiem mowy o należytym wykonaniu zobowiązania. Wykonawca nie może np. tłumaczyć opóźnienia tym, że przyjął za duże zamówienie i zobowiązał się wykonać je w zbyt krótkim terminie, co przerosło możliwości jego firmy. Nie można mówić tu o braku jego winy, skoro już w chwili zawarcia umowy mógł mieć wątpliwości, czy należycie wywiąże się z podejmowanego zobowiązania. Występując z żądaniem odszkodowania za niedotrzymanie terminu, pani Hanna nie musi udowadniać, że spowodowane zostało to okolicznościami, za które wykonawca odpowiada, wystarczy wykazanie, że przewidziany w umowie czas zakończenia prac bezskutecznie minął. Powinna jednak określić, jakie straty z tego tytułu poniosła, np. miała gościć kogoś u siebie, a skoro z powodu niezakończonego remontu nie było to możliwe, musiała mu wynająć pokój w hotelu.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.