Duzi komornicy są szybsi, ale mniej skuteczni
Egzekucja
Posłowie oceniają, że niska skuteczność egzekucji to efekt bardzo dużej koncentracji na rynku kancelarii komorniczych. W zeszłym roku do 11 największych wpłynęło ok. 1,13 mln spraw, czyli 23 proc. wszystkich. Jednocześnie ponad połowa spraw trafiła w sumie do 100 kancelarii na 1294 działające w naszym kraju.
Dlatego do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy o komornikach sądowych i egzekucji, autorstwa parlamentarzystów PO. Zgodnie z nim wierzyciel nadal będzie swobodnie wybierał komornika, ale ten ostatni nie zawsze przyjmie sprawę. Będzie musiał odmówić, jeżeli w poprzednim roku wpłynęło do niego ponad 2 tys. spraw, a jego skuteczność była mniejsza niż 35 proc.
Posłowie nie przewidują zmiany sposobu obliczania zaległości w egzekucji. Nadal liczbę wszystkich spraw niezałatwionych przez daną kancelarię w poprzednim półroczu należy podzielić przez średnią miesięczną liczbę spraw, które wpływały do niej w tym okresie (nie uwzględnia się przy tym spraw o egzekucję świadczeń powtarzających się). Chodzi o to, by ustalić, ile czasu komornik potrzebuje przy określonym napływie spraw na uporanie się z nimi. W praktyce zaległości w kancelariach komorniczych wylicza system informatyczny.
Z kolei skuteczność egzekucji w ostatnim roku kalendarzowym to odsetek spraw, w których udało się wyegzekwować należność, w odniesieniu do liczby spraw, które wpłynęły do komornika. - Najwyższą skuteczność, bo blisko 30-proc., czyli większą o 8 pkt proc. od aktualnej średniej, mają kancelarie, do których wpływa od 2 tys. do 5 tys. spraw rocznie. W nich komornik i zastępujący go asesor czynności egzekucyjnych nie ograniczają się tylko do wysyłania odpowiednich zapytań do systemów elektronicznych i zawiadamiania dłużnika o wszczęciu egzekucji. Możliwość przyjmowania spraw z wyboru powinna być swoistą nagrodą dla komornika za efektywne i skuteczne działanie - tłumaczy poseł Lidia Staroń.
Opinię o większej skuteczności kancelarii, do których trafia mniej spraw, podziela również Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej. Jego zdaniem największe kancelarie wprawdzie działają szybciej, bo kończą sprawę średnio w ciągu ok. 5,5 miesiąca, ale mają małą skuteczność - o połowę gorszą od kancelarii małych i średnich. Obawia się jednak, że wierzyciele masowi nie będą zadowoleni z proponowanych rozwiązań, ponieważ obsługują ich największe kancelarie.
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Projekt skierowany do prac Sejmu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu