Łyżwiński pozywa za wypowiedzi o gwałcie
Poseł Stanisław Łyżwiński złoży cywilny pozew przeciw rzecznikowi prasowemu łódzkiej prokuratury prok. Jackowi Kopani za jego wypowiedzi, że Łyżwiński jest podejrzany o gwałt.
Kopania miał podać, że Stanisław Łyżwiński, jako poseł, będzie mieć uchylony immunitet i zostaną mu postawione zarzuty popełnienia przestępstwa polegającego na gwałcie kobiety i zmuszaniu innych kobiet do świadczenia usług seksualnych.
Adwokat Łyżwińskiego przypomniała, że za gwałt ściga się na wniosek osoby poszkodowanej - chyba że doszło do zabójstwa czy pobicia. Nikt nie złożył takiego wniosku, więc prokuratura nie może prowadzić postępowania w tej sprawie.
Łyżwiński zwrócił się do rzecznika praw dziecka, by zbadał losy jego wniosku o ograniczenie praw rodzicielskich Anecie Krawczyk.
Śledztwo w sprawie tzw. seksafery zostało wszczęte w grudniu 2006 r., po publikacji w "Gazecie Wyborczej". Tekst "Praca za seks w Samoobronie" powstał na podstawie relacji Anety Krawczyk, byłej radnej Samoobrony w łódzkim sejmiku i b. dyrektor biura poselskiego Stanisława Łyżwińskiego. Kobieta utrzymuje, że pracę w partii dostała za usługi seksualne świadczone Łyżwińskiemu i Andrzejowi Lepperowi.
(A, PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu