Seniorze, nie podpisuj umowy pochopnie
Pan Zygmunt jest po osiemdziesiątce. Trzyma się nieźle, czasem tylko czuje się nieco samotny. Kiedy więc zadzwoniła miła pani z zaproszeniem na bezpłatną prezentację, podczas której zostanie gruntownie przebadany przy użyciu nowoczesnych urządzeń diagnostycznych, dał się przekonać. A podczas spotkania podpisał kilkuletnią umowę na usługi medyczne. - Po paru miesiącach okazało się, że opłacanie abonamentu to dla mnie duże obciążenie finansowe. Chciałbym się wycofać z umowy, wystosowałem pismo z prośbą o jej rozwiązanie. Czy jest nadzieja na pozytywne zakończenie sprawy? - martwi się starszy pan.
Sprzedaż towarów i usług podczas najróżniejszych prezentacji jest stosunkowo nowym, ale już mocno zadomowionym w naszym kraju sposobem prowadzenia działalności gospodarczej. Na tego typu spotkania, czasem połączone z poczęstunkiem, losowaniem drobnych nagród lub gwarantowanym podarunkiem dla każdego uczestnika, zapraszani są głównie starsi ludzie, dla których taka wyprawa jest miłym urozmaiceniem. I nie ma w tym nic złego, jeśli zachowają zdrowy rozsądek. O to jednak niełatwo, bo prowadzący spotkania są na ogół świetnie przygotowani, wręcz wyszkoleni w skutecznym docieraniu do klientów. Potrafią rozpoznać ich potrzeby, szybko zindywidualizować przekaz, nakłonić do złożenia podpisu tylko na podstawie opowieści, skutecznie zniechęcić do konsultowania decyzji z najbliższymi przed podpisaniem umowy.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.