Dziennik Gazeta Prawana logo

Seniorze, nie podpisuj umowy pochopnie

25 kwietnia 2014

Pan Zygmunt jest po osiemdziesiątce. Trzyma się nieźle, czasem tylko czuje się nieco samotny. Kiedy więc zadzwoniła miła pani z zaproszeniem na bezpłatną prezentację, podczas której zostanie gruntownie przebadany przy użyciu nowoczesnych urządzeń diagnostycznych, dał się przekonać. A podczas spotkania podpisał kilkuletnią umowę na usługi medyczne. - Po paru miesiącach okazało się, że opłacanie abonamentu to dla mnie duże obciążenie finansowe. Chciałbym się wycofać z umowy, wystosowałem pismo z prośbą o jej rozwiązanie. Czy jest nadzieja na pozytywne zakończenie sprawy? - martwi się starszy pan.

Sprzedaż towarów i usług podczas najróżniejszych prezentacji jest stosunkowo nowym, ale już mocno zadomowionym w naszym kraju sposobem prowadzenia działalności gospodarczej. Na tego typu spotkania, czasem połączone z poczęstunkiem, losowaniem drobnych nagród lub gwarantowanym podarunkiem dla każdego uczestnika, zapraszani są głównie starsi ludzie, dla których taka wyprawa jest miłym urozmaiceniem. I nie ma w tym nic złego, jeśli zachowają zdrowy rozsądek. O to jednak niełatwo, bo prowadzący spotkania są na ogół świetnie przygotowani, wręcz wyszkoleni w skutecznym docieraniu do klientów. Potrafią rozpoznać ich potrzeby, szybko zindywidualizować przekaz, nakłonić do złożenia podpisu tylko na podstawie opowieści, skutecznie zniechęcić do konsultowania decyzji z najbliższymi przed podpisaniem umowy.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.