Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Tam, gdzie nie ma właściciela, sprząta gmina

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Okazuje się, że nie tylko chodnik w razie ślizgawicy trzeba posypać piaskiem. Należy zadbać także o przejście zwyczajowo używane przez pieszych jako skrót. Niewykonanie tego obowiązku wiąże się z wypłatą odszkodowania

O zimowych obowiązkach gminy wypowiedział się Sąd Okręgowy w Świdnicy, uzasadniając wyrok z 14 stycznia 2014 r. w sprawie sygn. akt II Ca 896/13 po rozpoznaniu apelacji powódki od wyroku sądu rejonowego w tym samym mieście z 22 lipca 2013 r. sygn. akt. I C 601/12. Rozstrzygnął wątpliwości, które powstały w związku z koniecznością wypłaty odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu spowodowany wypadkiem na terenie niebędącym ani drogą ani ulicą.

Do wypadku, któremu uległa pani K.R., doszło w czasie przejścia przez zaśnieżone podwórko. Mieszkańcy okolicznych domów wykorzystują je jako skrót. Kobieta upadła w okolicach wjazdu z ulicy na podwórko i doznała trójskokowego złamania podudzia prawego z przemieszczeniem odłamów. Działka na której doszło do wypadku, należy do gminy, a w planach zagospodarowania przestrzennego została przeznaczona pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną. W dniu wypadku nawierzchnia była oblodzona, a zakład usług, który miał obowiązek dbać o nią, posypał ją dopiero następnego dnia.

Takie ustalenia poczynił sąd rejonowy, rozpoznając sprawę o odszkodowanie od zakładu usług w wysokości 25 tys. zł z powództwa poszkodowanej w wypadku. Sąd stwierdził wówczas, że ze sklepu do domu poszkodowana mogła dojść inną trasą wzdłuż ulicy. Było to jednak dojście dalsze niż przez podwórko i także oblodzone.

Za utrzymanie porządku i czystości na terenie gminy oraz utrzymanie letnie i zimowe dróg gminnych odpowiadał wówczas zakład usług. Jednak w piśmie do sądu stwierdził, że nie ponosi odpowiedzialności za uszczerbek na zdrowiu powódki, ponieważ miejsce, na którym doszło do wypadku nie jest ani jezdnią, ani chodnikiem w rozumieniu ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. z 2013 r. poz.260 z późn. zm.) oraz ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2013 r. nr 1399). Podobne stanowisko zajął jego ubezpieczyciel.

Sąd rejonowy uznał roszczenia poszkodowanej za nieuzasadnione i przyjął, że zakład usług nie ponosi winy za ten wypadek. Zwrócił uwagę na to, że pani K.R. oparła swoje żądanie o art. 445 par. 1 k.c. i art. 444 par. 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.), które stanowią, że w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia poszkodowany może żądać zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zdaniem sądu aby zastosować te przepisy, należy wykazać, że strona pozwana odpowiada za doznaną przez powódkę szkodę. Jednak w tej sprawie nie można przypisać stronie pozwanej odpowiedzialności za szkodę powódki, bo do wypadku doszło wprawdzie na terenie podwórka stanowiącego własność gminy i pozostającego pod zarządem strony pozwanej, to jednak nie jest on ani drogą, ani chodnikiem. Jedynie mieszkańcy pobliskich budynków korzystają z niego, aby skrócić sobie przejście, ale nie jest ono wygodne i bezpieczne. W dodatku w dniu zdarzenia było oblodzone, a powódka wybrała je, mimo że mogła skorzystać z przejścia chodnikiem przy ulicy lub samą ulicą, za których utrzymanie odpowiadała strona pozwana. Zdaniem sądu nie można wymagać od strony pozwanej właściwego zimowego utrzymywania wszystkich działek gminy, przez które przechodzą w sposób nieformalny mieszkańcy, gdyż jest to niewykonalne i żaden przepis ustawy takiego obowiązku na gminę nie nakłada.

Innego zdania był jednak sąd okręgowy, do którego powódka wniosła apelację. Uznał, że należy ją uwzględnić, bo sąd rejonowy naruszył m.in. przepisy ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2013 r. nr 1399), z których wynika, że do zadań własnych gminy należy utrzymanie porządku i czystości na terenie gminy oraz tworzenie warunków niezbędnych do utrzymania tej czystości. Na gminie spoczywa m.in. obowiązek zapobiegania zanieczyszczaniu ulic, placów i terenów otwartych, a rada gminy uchwala regulamin w sprawie utrzymania czystości i porządku na swoim terenie, który obejmuje m.in. kwestie zapewnienia czystości na nieruchomościach służących do użytku publicznego przez uprzątnięcie śniegu, błota, lodu i innych zanieczyszczeń.

Z ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji wynika, że działka, na której doszło do wypadku powódki, stanowi własność gminy, która jako jej właściciel miała obowiązek zapewnić czystość i porządek na swoim terenie. Wprawdzie do zdarzenia nie doszło na chodniku, to jednak miał on miejsce na terenie ogólnie dostępnym do użytku publicznego, nie był on wyłączony z komunikacji, znajdował się w sąsiedztwie budynków wielorodzinnych, a właściwie stanowił ich podwórko. Dlatego też obowiązki strony pozwanej jako gminy w zakresie uprzątnięcia tego terenu z błota, lodu i śniegu upatrywać należy - zdaniem sądu - w przepisach cytowanej ustawy.

Sąd okręgowy uchylił więc zaskarżony wyrok i sprawę przekazał sądowi rejonowemu do ponownego rozpoznania.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

 malgorzata.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.