Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Politycy nie muszą dotrzymywać obietnic złożonych w kampanii wyborczej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W ostatnich kampaniach wyborczych nasłuchałam się, jak wszyscy, wielu obietnic - pisze pani Małgorzata. - Chciałabym jednak wiedzieć, czy politycy ponoszą jakąś odpowiedzialność za to, co obiecują. Czy ja jako obywatelka mam prawną możliwość żądać dotrzymania przez nich słowa - zastanawia się czytelniczka

Praktycznie rzecz ujmując, polityk nie ponosi żadnej odpowiedzialności prawnej za niedotrzymanie przedwyborczych obietnic. Jedynym sposobem ukarania go za niewywiązanie się z nich jest niewybranie go na kolejną kadencję. Na wymierzenie tej kary trzeba jednak czekać aż cztery lata, a i to jest wątpliwe, bo doświadczenie uczy, że wyborcy mają krótką pamięć i zapominają, że już raz zostali oszukani.

W naszej historii tylko raz się zdarzyło, że polityk został pozwany przed sąd z takim zarzutem, a było to już prawie 20 lat temu. Jeden z wyborców domagał się od Lecha Wałęsy odszkodowania za to, że obiecał każdemu Polakowi 100 mln zł, gdy wygra wybory prezydenckie. Prezydentem został, ale obietnicy nie dotrzymał. Sprawa toczyła się długo i wielowątkowo, aż znalazła finał przed Sądem Najwyższym. Ten uznał, że wobec kandydata na prezydenta przysługują roszczenia w razie naruszenia przez niego dóbr osobistych lub praw majątkowych na skutek prowadzenia agitacji wyborczej w sposób sprzeczny z podstawowymi zasadami kultury politycznej, np. przez szerzenie oszczerczych, nieprawdziwych lub nieścisłych informacji w środkach masowego przekazu, z wykorzystaniem plakatów, ulotek. Jednakże nie dotyczy to niedotrzymania deklaracji wyborczych. Sąd orzekł także, że nie są one - opisanym w kodeksie cywilnym - przyrzeczeniem publicznym.

I choć przez kolejne lata politycy złożyli jeszcze wiele niespełnionych obietnic, nikt z wyborców nie próbował szukać zadośćuczynienia w sądzie. Ale może tym razem będzie inaczej. Dochodzenie wypłaty 500 zł na każde ze swoich dzieci zapowiedział Roman Giertych, zobaczymy, czy to uczyni. To, że Sąd Najwyższy już się w tej sprawie wypowiedział, nie musi być wcale przeszkodą, bo wspomniany wyrok wydał w zwykłym, trzyosobowym składzie. Tymczasem wykładnię prawa (tak według ówczesnych, jak i obecnych przepisów) stanowić mogą tylko wyroki wydawane w poszerzonym (siedmiu sędziów) lub pełnym składzie sądu.

@RY1@i02/2015/233/i02.2015.233.007000200.802.jpg@RY2@

SHUTTERSTOCK

Małgorzata Raczkowska

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 919-921 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.). Art. 80-82 ustawy z 27 września 1990 r. o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. nr 67, poz. 398). Wyrok SN z 20 września 1996 r., sygn. akt III CZP 72/96.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.