Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Klient nie może odpowiadać za przerwy w działaniu serwisu internetowego

6 lipca 2015
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Spłacam zobowiązanie w jednej z firm pożyczkowych. Chciałem złożyć pewne oświadczenie drogą elektroniczną, za pośrednictwem profilu klienta na stronie internetowej firmy. Niestety, witryna była niedostępna przez kilka dni, co uniemożliwiło mi przesłanie w terminie wspomnianego oświadczenia. Teraz ponoszę negatywne konsekwencje. Czy firma pożyczkowa nie powinna wziąć na siebie odpowiedzialności za błędy w działaniu swoich systemów informatycznych - pyta czytelnik

Przy wymianie oświadczeń między stronami drogą elektroniczną prawidłowe działanie systemów informatycznych lub też stron internetowych ma kolosalne znaczenie. Zakłócenia w funkcjonowaniu kanałów komunikacji elektronicznej mogą przeszkodzić w skutecznym złożeniu danego oświadczenia, a to z kolei może w dalszej kolejności wpłynąć na sposób realizacji umowy, a więc na prawa i obowiązki stron.

Konsumenci są w takich sytuacjach chronieni. Jeśli przedsiębiorca decyduje się na wygodną dla siebie formę elektronicznego kontaktu ze swoimi klientami, musi przewidzieć, że mogą wystąpić przerwy w działaniu jego strony internetowej. Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, firma nie może obciążyć konsumenta negatywnymi konsekwencjami. Potwierdza to orzecznictwo Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który niejednokrotnie uznawał za klauzule niedozwolone zapisy typu: "Przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności za (...) przerwy lub opóźnienia w komunikacji spowodowane obciążeniami łącz telekomunikacyjnych" (np. wyrok SOKiK z 18 czerwca 2014 r., sygn. akt. XVII AmC 17811/13). W praktyce oznacza to, że jeśli strona internetowa danej firmy pożyczkowej nie wytrzyma ruchu w sieci i przestanie prawidłowo działać, przedsiębiorca nie będzie mógł skutecznie podnosić, że konsument nie złożył w terminie określonego oświadczenia, np. wypowiedzenia umowy. Gdyby bowiem działała bez zakłóceń i przerw, konsument mógłby za pośrednictwem tej witryny przesłać swoje oświadczenie w wyznaczonym terminie. Reasumując, czytelnik ma słuszne pretensje do pożyczkodawcy, który zastosował w umowie z klientem klauzulę niedozwoloną.

Trzeba jednak pamiętać, że możliwa jest również odwrotna sytuacja. W przypadku, gdy konsument nie złoży w terminie z przyczyn technicznych właściwego oświadczenia drogą elektroniczną, ale będzie to spowodowane przesłankami leżącymi po jego stronie (np. awarią jego komputera), firma pożyczkowa, tudzież inny przedsiębiorca, nie ponosi odpowiedzialności. Klient może mieć wtedy pretensje jedynie do siebie.

@RY1@i02/2015/128/i02.2015.128.00700030c.803.jpg@RY2@

SHUTTERSTOCK

Piotr Pieńkosz

 piotr.pienkosz@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 3851, 3853 pkt 2 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.).

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2015/128/i02.2015.128.00700030c.804.jpg@RY2@

Izabela Dąbrowska-Antoniak dyrektor działu prawnego Federacji Konsumentów, autorka raportu z badania wzorców umownych pożyczek krótkoterminowych

Za niedozwolone postanowienie umowne jest uznawane takie postanowienie, które wyłącza lub istotnie ogranicza odpowiedzialność przedsiębiorcy względem konsumenta za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. Podobnie należy ocenić takie postanowienia, które wyłączają odpowiedzialność pożyczkodawcy za wadliwe działanie systemów (informatycznych, telekomunikacyjnych etc.), w tym systemów umożliwiających zawarcie i wykonanie umowy. Jest to o tyle ważne, że w przypadku niektórych pożyczkodawców istotne z punktu widzenia informacje dostępne są poprzez logowanie się do serwisu.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.