Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy nie można stygmatyzować wiecznie

13 stycznia 2015

PRZEMYSŁAW WALASEK Rejestr niedozwolonych postanowień umownych stanowi formę nowoczesnego pręgierza dla przedsiębiorców, którzy stosowali klauzule abuzywne w umowach z konsumentami

UOKiK zainicjował konsultacje w sprawie planowanych zmian w funkcjonowaniu rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone. Po modyfikacjach rejestr ma się stać bardziej użyteczny m.in. dla przedsiębiorców. Dlaczego zmiany są potrzebne?

Prowadzony przez prezesa UOKiK rejestr niedozwolonych postanowień umownych zawiera obecnie już prawie 6 tys. pozycji. Jego obszerność sprawia, że jest on dla przeciętnego przedsiębiorcy po prostu nieczytelny. Dodatkowo każdy wpis obejmuje konkretne postanowienie, które było przedmiotem badania przed Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, i w rezultacie nie wskazuje ani nie wyjaśnia zasadniczej przyczyny, dla której uznano dany zapis umowny za taki, który w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco narusza interesy konsumentów. Trzeba zatem wprowadzić mechanizmy ułatwiające zapoznawanie się oraz analizę rejestru niedozwolonych postanowień umownych.

Co konkretnie ułatwi życie przedsiębiorcom?

Przede wszystkim będą mieli szersze możliwości przeszukiwania rejestru według tzw. kryterium zagadnienia. Będzie to lista zagadnień, uwzględniająca przepisy art. 3853 kodeksu cywilnego, który zawiera tzw. klauzule szare, czyli najbardziej typowe i powszechnie występujące w praktyce niedozwolone postanowienia umowne.

Kolejna propozycja UOKiK uwzględnia zgłaszany już od dawna postulat udostępnienia uzasadnień orzeczeń sądowych, na podstawie których dokonywane są wpisy do rejestru. Znakiem czasu jest propozycja powiadamiania o wpisach poprzez funkcję newsletterów, subskrypcję kanału RSS czy też dopasowanie narzędzia informatycznego do urządzeń mobilnych.

Jednak skatalogowanie zarejestrowanych klauzul według kryterium zagadnienia lub branży do pewnego stopnia jest kwestią umowną.

Rzeczywiście, w niektórych sytuacjach mogą powstawać wątpliwości dotyczące przyporządkowania danego postanowienia UOKiK do danego zagadnienia. W tym kontekście łatwość przeglądania i analizy rejestru może być trochę zwodnicza. Dla możliwości uznania stosowania określonych postanowień umownych za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów miarodajne znaczenie będą miały wszystkie wpisy w rejestrze - niezależnie od tego, czy pracownik UOKiK prawidłowo przyporządkuje dany wpis do właściwiej branży oraz czy przedsiębiorca przeszuka rejestr według właściwych zagadnień.

Rejestr niedozwolonych postanowień umownych bez wątpienia pełni również funkcję represyjną. Dotyczy to zarówno przedsiębiorców z założenia nieuczciwych, którzy z premedytacją wybrali ryzykowny, agresywny model działania, jak i takich, dla których nieprawidłowo przygotowany wzór umowy z konsumentem był po prostu efektem błędu lub zbyt dużej niefrasobliwości.

Czy zatem problem polega na tym, że wpis - obejmujący oznaczenie stron postępowania, w tym pełną firmę przedsiębiorcy - jest widoczny w rejestrze bez jakiegokolwiek ograniczenia czasowego?

Tak. Dochodzi w ten sposób do pewnej stygmatyzacji przedsiębiorcy. Niemniej, skoro ten element rejestru realizuje funkcję represyjną, to związana z tym kara powinna być wykonywana przez określony czas. Należałoby więc - wzorem prawa karnego, na gruncie którego funkcjonuje instytucja zatarcia skazania - dopuścić w określonych przypadkach oraz pod warunkiem że przedsiębiorca odpowiednio zmodyfikował stosowany wzór umowy lub regulamin, możliwość usunięcia z rejestru danych przedsiębiorcy. Wówczas dokonany wpis byłby pod tym względem anonimowy i wskazywałby zasadniczo tylko na niedozwolone postanowienie umowne.

@RY1@i02/2015/007/i02.2015.007.183000600.802.jpg@RY2@

FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Przemysław Walasek, adwokat, partner w kancelarii Taylor Wessing e|n|w|c

Rozmawiał Krzysztof Tomaszewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.