Stare wyroki to nowy problem z odsetkami
Przedsiębiorcy nie wiedzą, jak je naliczać, gdy decyzja sądu była wydana przed 1 stycznia 2016 r. Nie wiadomo, czy odsetki ustawowe należy traktować teraz jako ustawowe kapitałowe (stawka 5 proc.), czy jako ustawowe za opóźnienie (stawka 7 proc.)
1 stycznia 2016 r. weszła w życie ustawa z 9 października 2015 r. o zmianie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1830). Zmieniła ona system naliczania odsetek, ale jednocześnie wywołała problemy, których ustawodawca nie przewidział.
Spory po zmianach
Wejście w życie nowelizacji wywołało problem związany z zapadłymi już wyrokami. Pojawiają się spory, jak należy liczyć "odsetki ustawowe" zasądzone w starszych wyrokach sądowych za okres od 1 stycznia 2016 r.: czy mają to być odsetki ustawowe (kapitałowe), czy odsetki ustawowe za opóźnienie.
Przed wejściem w życie nowelizacji kategoryzacja ta nie miała znaczenia. Rada Ministrów wydawała rozporządzenia, w których ustalała wysokość odsetek ustawowych (kapitałowych), a ta sama wielkość służyła również do wyliczania odsetek za opóźnienie na podstawie dawnego brzmienia art. 481 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.; dalej: k.c.).
Po zmianach wprowadzono wyraźne rozróżnienie odsetek ustawowych (nazywanych potocznie kapitałowymi) z art. 359 k.c. i odsetek ustawowych za opóźnienie z art. 481 k.c. Na podstawie art. 2 pkt. 1 lit. a nowelizacji wprowadzony został do art. 359 par. 2 k.c. ustawowy sposób obliczania odsetek kapitałowych - jest to suma stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 3,5 punktów procentowych (obecnie 5 proc.). Z kolei na podstawie art. 2 pkt. 2 lit. a nowelizacji, do art. 481 par. 2 k.c. wprowadzona została nowa wysokość ustawowych odsetek za opóźnienie - jest to suma stopy referencyjnej NBP i 5,5 punktu procentowego (obecnie 7 proc.).
Problem z odsetkami z wyroków sprzed 1 stycznia br. wynika z tego, że brzmienie wyroku często nie jest jednoznaczne. W starym stanie prawnym sądy wskazywały jedynie, że zasądzają wierzytelność z "odsetkami ustawowymi", bez doprecyzowania, czy chodzi o odsetki kapitałowe, czy za opóźnienie. Często z pozwu nie wynika również, jakich odsetek domagał się powód - żądał on po prostu wierzytelności z "odsetkami ustawowymi".
Wbrew pozorom problem jest istotny dla przedsiębiorców. Obecnie odsetki kapitałowe i za opóźnienie różnią się o 2 punkty procentowe. A to może mieć duże znaczenie, gdy dochodzone kwoty są wysokie.
Możliwe interpretacje
Mimo że nowa regulacja obowiązuje od kilku miesięcy, wśród komorników nie utrwaliła się jednolita praktyka.
W ocenie jednych w takiej sytuacji powinno się zastosować art. 359 par. 2 k.c., który wskazuje, że "jeżeli wysokość odsetek nie jest w inny sposób określona, należą się odsetki ustawowe w wysokości równej sumie stopy referencyjnej NBP i 3,5 punktów procentowych" - czyli odsetki kapitałowe. Z art. 359 par. 2 k.c. wynika domniemanie, że odsetki kapitałowe należą się, kiedy nigdzie indziej nie określono ich wysokości. Jeżeli więc w treści wyroku nie zostało doprecyzowane, że zasądzone odsetki są za opóźnienie, to należy naliczyć odsetki "domyślne" - kapitałowe, obecnie w stawce 5 proc.
Istnieje też interpretacja, według której każdorazowo należy ocenić, z czego wynikało naliczenie odsetek. Według tego poglądu należy zbadać, dlaczego je naliczono - czy dłużnikowi powierzono jakiś kapitał, czy też opóźniał się on ze spełnieniem świadczenia. Na tym należy następnie oprzeć decyzję o wyborze odsetek - czy będą to kapitałowe, czy za opóźnienie.
Taki właśnie sposób działania wobec starych wyroków zaleca departament legislacyjny Ministerstwa Sprawiedliwości. "Okoliczność, jaki przepis ma zastosowanie do odsetek wynikających z tytułu wykonawczego należnych po dacie wejścia w życie ustawy, zależy od tego, jakiego rodzaju odsetek dotyczy ten tytuł wykonawczy. Jeżeli obecnie dany tytuł obejmuje odsetki ustawowe, to należy do nich zastosować przepis określający wysokość odsetek ustawowych za opóźnienie. Jeżeli natomiast dotyczy odsetek ustawowych (kapitałowych), to należy do nich zastosować przepis dotyczący tych właśnie odsetek. Nie należy zatem opierać się wyłącznie na literalnym znaczeniu określenia odsetki ustawowe, lecz uwzględnić rzeczywistą treść tytułu wykonawczego" - czytamy w odpowiedzi na pytanie DGP.
Do tego argumentu odwołują się najczęściej wierzyciele, którym zasądzono "odsetki ustawowe". Zależy im na tym, żeby były to odsetki za opóźnienie, w wyższej stawce - 7 proc. Dlatego wskazują, że należy każdy przypadek zbadać indywidualnie, a następnie starają się wykazać, że w konkretnej sprawie naliczenie odsetek wynikało z opóźniania się dłużnika.
Liczy się zdanie sądu
Ta druga interpretacja w praktyce może prowadzić do tego, że ocena merytoryczna sprawy zostanie powierzona komornikowi. To on ma się zastanawiać, czego faktycznie żądał powód i co mu się zgodnie z prawem należało. Tymczasem jest to zadanie sądu, a komornik ma tylko pomóc w wykonaniu tego, co postanowi sam sąd. Zwłaszcza że ocena, czy dłużnikowi w danym przypadku należały się odsetki kapitałowe, czy za opóźnienie, często nie jest oczywista.
Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie w spornych sytuacjach odsetek kapitałowych, jako wartości "domyślnej". Ewentualnie można również - jak zresztą radzi również departament legislacyjny MS - skierować wniosek o wykładnię wyroku do sądu, który go wydał (takie uprawnienie przewiduje art. 352 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego; t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 101 ze zm.). Wtedy to sam sąd wyjaśni, co rozumiał pod pojęciem "odsetki ustawowe".
Piotr Skołubowicz
prawnik, Kancelaria Affre i Wspólnicy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu