Ruch akademicki zastępuje komisję kodyfikacyjną
Prawo cywilne musi wspierać postęp gospodarczy i rozwój nowych technologii. Przed takim legislacyjnym wyzwaniem stoją dziś praktycy i teoretycy
Stwierdzili to uczestnicy konferencji zorganizowanej w ubiegły piątek przez Stowarzyszenie Notariuszy RP i Katedrę Prawa Cywilnego WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dyskusja toczyła się głównie na temat kierunków modernizacji prawa cywilnego z uwzględnieniem konsekwencji proponowanych zmian.
Profesor Jerzy Pisuliński zwrócił uwagę, że istniejące w kodeksie cywilnym uregulowania nie zapewniają należytej ochrony interesów wierzyciela w razie naruszenia zobowiązania. - Obecnie kodeks przewiduje, że roszczenie o naprawienie szkody przysługuje wierzycielowi w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Problem pojawia się natomiast w odniesieniu do jego pozostałych uprawnień - zaznaczył prof. Pisuliński. - Przykładowo jeżeli zleceniobiorca niewłaściwie wykonał zobowiązanie, zleceniodawca nie ma podstaw prawnych do obniżenia mu wynagrodzenia, zwłaszcza gdy zapłata nastąpiła z góry. Może jedynie domagać się odszkodowania - podkreślił.
Z uwagi na powyższe w projekcie części ogólnej prawa zobowiązań przyjęto ogólną formułę naruszenia zobowiązania, obejmującą każdą postać niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, a także brak współdziałania ze strony wierzyciela.Szkopuł w tym, że projekt utknął na razie w martwym punkcie, bowiem rozwiązana została Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego.
- To problem, bowiem komisja była źródłem podstawowych refleksji, jeżeli chodzi o kształt prawa cywilnego - zauważył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, który skierował do uczestników konferencji wystąpienie w formie wideo.
Ku zaskoczeniu uczestników spotkania okazało się, że żalu z powodu rozwiązania KKPC nie odczuwa prof. Fryderyk Zoll, jeden z byłych członków tego gremium. Jak tłumaczył, w miejsce komisji zrodził się bowiem ruch akademicki, który ma być platformą współpracy katedr, właśnie w zakresie kodyfikacji prawa cywilnego.
- Może dzięki rozwiązaniu komisji kodyfikacyjnej powstanie przestrzeń dla tej nowej, funkcjonującej na wysokim poziomie merytorycznym struktury - ocenił prof. Zoll. Dodał, że to ważne, iż tego typu działania są możliwe w ramach wolności akademickiej. Zapowiedział jednocześnie, że w planach jest uruchomienie otwartej dla przedstawicieli nauki platformy internetowej, gdzie będzie można na bieżąco komentować prace poszczególnych zespołów pracujących nad różnymi projektami. W jego ocenie konieczne jest także włączenie praktyków do tego procesu.
Wygląda więc na to, że obecny w dyskursie prawniczym temat zmian w k.c. zadaje kłam pojawiającym się od pewnego czasu twierdzeniom o zmierzchu idei kodeksu jako ustawy fundamentalnej dla danej dziedziny prawa. Nadal przez wielu przedstawicieli nauki i praktyki jest on bowiem postrzegany jako stabilizator systemu prawnego. - Ustawodawca, który co roku wprowadza liczne zmiany w tym akcie prawnym, ma w podważaniu idei kodeksu duży udział. Mimo to w dużej mierze dzięki staraniom sądów i prawników praktyków pozostają one ustawami o szczególnym znaczeniu i prestiżu - wskazał prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński w wystąpieniu przesłanym organizatorom konferencji. Podkreślił jednocześnie, że świadomość znaczenia i roli kodeksu znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie TK, który bardzo rzadko ingeruje w treść jego części ogólnej, a jeśli musi już to uczynić, robi to ostrożnie.
Dziennik Gazeta Prawna i serwis Prawnik.pl były patronami medialnymi konferencji.
Paulina Szewioła
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu