Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Spółka nie dostarczyła towaru, ale agentowi prowizja się należy

19 kwietnia 2016

W ramach prowadzonej działalności gospodarczej współpracowałem ze spółką z o.o. Zawarłem z nią umowę o współpracy, której celem była sprzedaż jej produktów odbiorcy zagranicznemu. Zgodnie z treścią kontraktu wspólne przedsięwzięcie polegać miało na doprowadzeniu do podpisania kontraktu na sprzedaż jabłek o określonych parametrach pomiędzy spółką z o.o. jako producentem a kontrahentem zagranicznym. Z tego tytułu przysługiwało mi wynagrodzenie w wysokości 6 proc. od całkowitej wartości netto transakcji. Prowadziłem rozmowy z klientem, doprowadziłem do podpisania umowy. Spółka nie wywiązała się jednak z dostarczenia ostatniej partii dostaw. Uważała, że zagraniczny odbiorca zawyżył parametry zamówionych owoców. Wobec tego odmówiła mi wypłaty wynagrodzenia. Czy miała rację?

Tak, ponieważ do wykonania umowy nie doszło z winy spółki, a nie czytelnika. Kontakt pomiędzy tymi stronami miał elementy charakterystyczne dla umowy agencyjnej w typie pośrednictwa. Zgodnie z art. 761 par. 1 kodeksu cywilnego agent będący pośrednikiem może żądać prowizji od umów zawartych w czasie trwania umowy agencyjnej, jeżeli do ich zawarcia doszło w wyniku jego działalności. Są dwie przesłanki nabycia prawa do prowizji: dana umowa ma być zawarta w czasie trwania umowy agencyjnej oraz agent ma mieć udział w jej zawarciu. Przy czym udział ten nie może być sprowadzony do osobistego udziału agenta w negocjacjach lub obecności przy zawieraniu umowy, obejmuje podjęcie jakiejkolwiek czynności, która pozostaje w związku przyczynowym z zawarciem umowy.

Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 17 czerwca 2015 r. (sygn. akt I ACa 432/15), jeżeli agentowi należy się prowizja dopiero z chwilą wykonania umowy (sprzedania towaru), to może on skutecznie żądać wynagrodzenia, także w razie jej niewykonania z przyczyn dotyczących dającego zlecenie. Nie musi to jednocześnie oznaczać winy dającego zlecenie, wystarczy, że to nie agent spowodował niewykonanie umowy.

Zgodnie bowiem z zasadą wyrażoną w art. 7613 par. 1 kodeksu cywilnego agent nabywa prawo do prowizji z chwilą zaistnienia jednej z alternatywnie wskazanych sytuacji, w zależności od tego, która wystąpiła wcześniej:

nadejścia terminu spełnienia świadczenia przez dającego zlecenie, albo

faktycznego spełnienia świadczenia przez dającego zlecenie, albo

faktycznego spełnienia świadczenia przez klienta.

Dotyczy to przy tym tylko tych przypadków, gdy świadczenia zostały wykonane w całości, zgodnie z umową. Uregulowanie to ma zastosowanie, jeżeli strony nie postanowią inaczej w treści umowy agencyjnej.

Jednak swoboda stron w tym zakresie podlega jednocześnie ograniczeniu na korzyść agenta. Strony nie mogą bowiem w umowie postanowić, że agent nabywa prawo do prowizji później niż w chwili, w której klient spełnił swoje świadczenie albo powinien był je spełnić, gdyby dający zlecenie uregulował swoje zobowiązanie. Najpóźniejszym momentem powstania prawa do prowizji, jaki może zostać przyjęty w umowie, jest termin faktycznego spełnienia świadczenia przez klienta bądź też termin, w którym powinien on go spełnić.

Podsumowując: w opisywanej sytuacji do wykonania umowy nie doszło z winy spółki, a nie czytelnika. A skoro czynnie uczestniczył w rozmowach i doprowadził do zawarcia kontraktu - powinien otrzymać umówioną prowizję.©?

!Nawet jeśli umowa zakłada, że prowizja zostanie wypłacona dopiero z chwilą wykonania umowy, to w sytuacji gdy nie zrealizowano kontraktu z przyczyn dotyczących dającego zlecenie, agent może skutecznie żądać wypłaty umówionego wynagrodzenia.

Leszek Jaworski

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 761 par. 1, art. 7613 par. 1 ustawy z 23 kwietnia 1963 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.