Spółka nie dostarczyła towaru, ale agentowi prowizja się należy
W ramach prowadzonej działalności gospodarczej współpracowałem ze spółką z o.o. Zawarłem z nią umowę o współpracy, której celem była sprzedaż jej produktów odbiorcy zagranicznemu. Zgodnie z treścią kontraktu wspólne przedsięwzięcie polegać miało na doprowadzeniu do podpisania kontraktu na sprzedaż jabłek o określonych parametrach pomiędzy spółką z o.o. jako producentem a kontrahentem zagranicznym. Z tego tytułu przysługiwało mi wynagrodzenie w wysokości 6 proc. od całkowitej wartości netto transakcji. Prowadziłem rozmowy z klientem, doprowadziłem do podpisania umowy. Spółka nie wywiązała się jednak z dostarczenia ostatniej partii dostaw. Uważała, że zagraniczny odbiorca zawyżył parametry zamówionych owoców. Wobec tego odmówiła mi wypłaty wynagrodzenia. Czy miała rację?
Tak, ponieważ do wykonania umowy nie doszło z winy spółki, a nie czytelnika. Kontakt pomiędzy tymi stronami miał elementy charakterystyczne dla umowy agencyjnej w typie pośrednictwa. Zgodnie z art. 761 par. 1 kodeksu cywilnego agent będący pośrednikiem może żądać prowizji od umów zawartych w czasie trwania umowy agencyjnej, jeżeli do ich zawarcia doszło w wyniku jego działalności. Są dwie przesłanki nabycia prawa do prowizji: dana umowa ma być zawarta w czasie trwania umowy agencyjnej oraz agent ma mieć udział w jej zawarciu. Przy czym udział ten nie może być sprowadzony do osobistego udziału agenta w negocjacjach lub obecności przy zawieraniu umowy, obejmuje podjęcie jakiejkolwiek czynności, która pozostaje w związku przyczynowym z zawarciem umowy.
Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 17 czerwca 2015 r. (sygn. akt I ACa 432/15), jeżeli agentowi należy się prowizja dopiero z chwilą wykonania umowy (sprzedania towaru), to może on skutecznie żądać wynagrodzenia, także w razie jej niewykonania z przyczyn dotyczących dającego zlecenie. Nie musi to jednocześnie oznaczać winy dającego zlecenie, wystarczy, że to nie agent spowodował niewykonanie umowy.
Zgodnie bowiem z zasadą wyrażoną w art. 7613 par. 1 kodeksu cywilnego agent nabywa prawo do prowizji z chwilą zaistnienia jednej z alternatywnie wskazanych sytuacji, w zależności od tego, która wystąpiła wcześniej:
● nadejścia terminu spełnienia świadczenia przez dającego zlecenie, albo
● faktycznego spełnienia świadczenia przez dającego zlecenie, albo
● faktycznego spełnienia świadczenia przez klienta.
Dotyczy to przy tym tylko tych przypadków, gdy świadczenia zostały wykonane w całości, zgodnie z umową. Uregulowanie to ma zastosowanie, jeżeli strony nie postanowią inaczej w treści umowy agencyjnej.
Jednak swoboda stron w tym zakresie podlega jednocześnie ograniczeniu na korzyść agenta. Strony nie mogą bowiem w umowie postanowić, że agent nabywa prawo do prowizji później niż w chwili, w której klient spełnił swoje świadczenie albo powinien był je spełnić, gdyby dający zlecenie uregulował swoje zobowiązanie. Najpóźniejszym momentem powstania prawa do prowizji, jaki może zostać przyjęty w umowie, jest termin faktycznego spełnienia świadczenia przez klienta bądź też termin, w którym powinien on go spełnić.
Podsumowując: w opisywanej sytuacji do wykonania umowy nie doszło z winy spółki, a nie czytelnika. A skoro czynnie uczestniczył w rozmowach i doprowadził do zawarcia kontraktu - powinien otrzymać umówioną prowizję.©?
!Nawet jeśli umowa zakłada, że prowizja zostanie wypłacona dopiero z chwilą wykonania umowy, to w sytuacji gdy nie zrealizowano kontraktu z przyczyn dotyczących dającego zlecenie, agent może skutecznie żądać wypłaty umówionego wynagrodzenia.
Leszek Jaworski
Podstawa prawna
Art. 761 par. 1, art. 7613 par. 1 ustawy z 23 kwietnia 1963 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu