Tesco stawia e-klientów pod ścianą. UOKiK musi znów zbadać sprawę
Tesco zachęca do zakupów online i gwarantuje satysfakcję. Ale czy cenową? Nie do końca, bo jak informowaliśmy kilka tygodni temu, zakupy na s tronie Ezakupy.tesco.pl przypominają grę w ruletkę. Ceny prezentowane w ofercie internetowej są orientacyjne i w efekcie dostarczane produkty bywają droższe niż na stronie. U rząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów problemu nie widzi, bo sklep nie wprowadza klientów w błąd. O cenie, która jest orientacyjna, informuje prawidłowo. A sama sieć tłumaczy, że Ezakupy.tesco.pl to nie klasyczny sklep internetowy, gdzie towary kupuje się online, ale strona, gdzie towar można jedynie zamówić. Umowa sprzedaży jest zawierana dopiero w miejscu dostawy. Zdaniem Tesco to klasyczna sprzedaż poza lokalem przedsiębiorstwa. A ta rządzi się innymi prawami. Dziś wracamy do tematu, bo obok decyzji UOKiK trudno przejść obojętnie. Właściciele klasycznych sklepów internetowych dostali sygnał, że konsumentom można narzucać zmianę ceny w ostatniej chwili. Upraszczając: wystarczy zmienić ukształtowany model sprzedaży na hybrydowy (łączący sprzedaż na odległość z tą poza lokalem przedsiębiorstwa), na stronie dokładnie poinformować, że ceny są orientacyjne, a zapłata i zawarcie umowy odbywa się za pośrednictwem kuriera. Pewnie niejedna osoba machnie ręką i p ostawiona pod ścianą kupi towar po cenie wyższej niż oferowana w dniu zamawiania. Z punktu widzenia przedsiębiorcy taki klient to skarb. Przyglądając się temu nowemu rodzajowi sprzedaży, część prawników ma wątpliwości nie tylko co do samej informacji o cenie. Dostrzegają też inne niedociągnięcia. W zasadzie jednym tchem można wymienić kilka powodów, dla których urząd powinien pochylić się nad tym nowatorskim modelem biznesowym raz jeszcze i dać jasny przekaz, czy jest prawnie dopuszczalny i czy chroni właściwie konsumentów. W końcu o łącznej cenie w sposób jasny i zrozumiały muszą być poinformowani najpóźniej w chwili wyrażania woli związania się umową, a to - zdaniem niektórych ekspertów - ma miejsce już w momencie wyboru produktów na stronie. Nie bez znaczenia jest też fakt, że postępowanie wyjaśniające w sprawie Tesco zostało zamknięte przed wejściem w życie nowej ustawy o prawach konsumenta, a jej przepisy stawiają przed przedsiębiorcami bardziej restrykcyjne wymagania. Zapraszam do lektury. ⒸⓅ C2
@RY1@i02/2017/069/i02.2017.069.183000100.801.jpg@RY2@
@RY1@i02/2017/069/i02.2017.069.183000100.802.jpg@RY2@
Marta Gadomska
redaktor naczelna Tygodnika Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu