Można pozwać rodziców za obrzezanie w dzieciństwie
Jak informowaliśmy we wczorajszym wydaniu DGP, w pierwotnej wersji projektu nowelizacji, kt ó ra ma m.in. wdrożyć niekt ó re postanowienia konwencji stambulskiej, znalazł się niefortunnie sformułowany przepis. W założeniu miał zapobiegać okaleczaniu narząd ó w płciowych dziewczynek, istniało jednak ryzyko, że będzie skutkował odpowiedzialnością karną za wykonanie u dziecka tatuażu lub zabiegu kosmetycznego. Rządowe Centrum Legislacji zwracało uwagę r ó wnież na to, że za bezprawną ingerencję w integralność cielesną mogłoby zostać uznane obrzezanie. Zastanawiam się, jak obecnie na polskim gruncie jest ono traktowane. Czy jest zgodne z prawem?
Analizując prawną dopuszczalność takiego zabiegu, należałoby w pierwszej kolejności oddzielić ten przeprowadzany ze względów medycznych, od tego, który jest wykonywany z motywów religijnych. Obrzezanie jako element terapii medycznej jest dopuszczalne. Natomiast obrzezanie ze względów religijnych nie jest jednoznacznie dozwolone. Nie mamy również osobnego kontratypu obrzezania w kodeksie karnym, który jednoznacznie wyłączałby odpowiedzialność karną za taki czyn.
Czy sądy krajowe zajmowały się już tego typu sprawami?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.