Na ładowanie aut elektrycznych w budynkach trzeba zgody wspólnoty
Coraz większa popularność pojazdów elektrycznych oznacza rosnące zapotrzebowanie na punkty poboru energii. Szkopuł w tym, że przeważnie w wielorodzinnych domach mieszkalnych nie ma takich punktów ani instalacji przystosowanej do ich montażu. A wykonanie modernizacji stanowi znaczny koszt
Obecnie nierzadko użytkownicy pojazdów elektrycznych w całym kraju ładują je z instalacji do tego nieprzystosowanej, podłączonej do jednego licznika i przeznaczonej dla części wspólnych budynku. Ustawodawca uznał, że elektryfikacja transportu powinna mieć miejsce w pierwszej kolejności w większych miastach. Zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy z 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1083; ost.zm. Dz.U. z 2022 r. poz. 2687; dalej: u.e.p.a.) budynki mieszkalne wielorodzinne oraz związane z nimi wewnętrzne i zewnętrzne stanowiska postojowe projektuje się i buduje, zapewniając moc przyłączeniową pozwalającą wyposażyć te stanowiska w punkty ładowania o mocy nie mniejszej niż 3,7 kW. Przepis ten ma na celu zobowiązanie inwestora (dewelopera) do takiego projektowania budynków, które umożliwi wyposażenie stanowisk postojowych w punkty ładowania pojazdów elektrycznych. Jednak obowiązek ten dotyczy jedynie inwestycji w gminach o liczbie mieszkańców wyższej niż 100 tys., w których zostało zarejestrowanych co najmniej 60 tys. pojazdów samochodowych i w których na 1 tys. mieszkańców przypada co najmniej 400 pojazdów samochodowych (art. 60 ust. 1 u.e.p.a.).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.