Dziennik Gazeta Prawana logo

W HR i księgowości roboty już zastępują ludzi. I tylko prawo nie nadąża

31 października 2018

Mamy przerwę w pracy. Idę na kawę. Ale mój sąsiad zza biurka obok nie idzie. Bo jest… robotem. Brzmi jak film science fiction? Dla większości z nas wciąż tak, ale podobny obrazek nie jest wcale wizją odległej przyszłości. No, może wyobrażenie o tym, że firmy będą inwestować w humanoidy, czyli roboty podobne do człowieka, jest nieco ryzykowne. Ale automatyzacja pracy, oparta m.in. na rozwoju technologii sztucznej inteligencji, już teraz powoli staje się elementem naszej codzienności – w tym również tej zawodowej. Automatycznie sterowane roboty pracują już przy taśmach produkcyjnych, a autonomiczne pojazdy zaczynają jeździć po ulicach. Chatboty (wirtualni asystenci) pomagają nam w wyborze ubezpieczenia i ułatwiają zakup usług telefonii komórkowej. Inteligentne oprogramowanie rozlicza wynagrodzenia pracowników i księguje faktury. Co ciekawe, okazuje się, że roboty nie są tylko domeną średnich i dużych przedsiębiorstw, bo wdraża się je także w niewielkich firmach (np. w małym biurze rachunkowym). A technologia, choć rzadko ma ludzkie rysy, jest przez człowieka oswajana i uczłowieczana w ten sposób, że cyfrowy pracownik jest w ewidencji zrównany z pracownikiem ludzkim i ma swoją kartotekę osobową.

Rzeczywistość przyspiesza, a prawo (jak zwykle) za nią nie nadąża. Zdaniem wielu zmiany w tym obszarze powinny zacząć się już teraz – choć są i tacy, którzy twierdzą, że nie należy robić nic, bo nowe przepisy mogłyby zahamować rozwój technologiczny. Nie ulega jednak wątpliwości, że obecne regulacje mogą okazać się niewystarczające, zwłaszcza gdy idzie o kwestie odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez robota czy możliwość nabycia praw autorskich do wytworzonego przez niego dzieła albo udzielenia patentu na stworzony przez niego wynalazek. Nieodłącznym elementem dyskusji o automatyzacji pracy jest też to, czy roboty odbiorą ludziom pracę. I tu remedium miałby być nowy podatek od robotów – być może niezbędny też do wypełnienia luki w systemie ubezpieczeniowym. ©

Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.