Sąd pracy sam nie może badać dokumentacji lekarskiejSąd oddalił skierowany przeciwko mnie pozew o odszkodowanie za nielegalne rozwiązanie umowy o pracę w trybie natychmiastowym. Uznał mianowicie, że powództwo zostało wniesione po terminie. Były pracownik tłumaczył, że przekroczenie czasu na złożenie odwołania było podyktowane złym stanem jego zdrowia. Po otrzymaniu dyscyplinarki zemdlał, a w szpitalu, gdzie przebywał przez 28 dni (czyli m.in. w okresie, w którym należało wystąpić z odwołaniem), rozpoznano u niego zapalenie płuc. Na poparcie swojego stanowiska przedłożył dokumentację lekarską. Sąd rejonowy na podstawie owej dokumentacji stwierdził, że omdlenie było skutkiem zapalenia płuc i nie miało żadnego związku z moim oświadczeniem o zakończeniu z nim współpracy w trybie pilnym. Według tego sądu były podwładny w żaden sposób nie wykazał, że owa choroba i hospitalizacja wykluczały wniesienie przez niego pozwu we właściwym terminie. Były pracownik złożył apelację, w której zarzucił sądowi, że ustawił się w roli biegłego lekarza pulmonologa, do czego nie był uprawniony. Czy jego pogląd jest zasadny?Anna Borysewicz•08 lutego 2018
Podpis na tablecie nietrudny do podważeniaOdręczne parafki na szklanej tafli są podobne do analogicznych na papierze w zaledwie 62 proc. To może być wykorzystane do zakwestionowania ich wiarygodnościPiotr Pieńkosz•06 lutego 2018
Posłowie wytrącają wytrych z rąk komornikówMożliwość legalnego omijania limitów przyjmowania spraw spoza rewiru będzie mocno ograniczona, a opłata końcowa przy bezskutecznej egzekucji prawie nie dotknie wierzycieliPiotr Szymaniak•06 lutego 2018
Prawa pacjenta w szkolnym gabinecieRodzic musi zgodzić się na każdą procedurę medyczną, która ma być udzielana dziecku. Jednorazowa zgoda in blanco nie załatwi sprawyAgata Szczepańska•01 lutego 2018