Firma nie powinna czekać rok na decyzję
Orzeczenie
Jeśli organ administracji publicznej realizując wniosek obywatela czy firmy nie załatwi ich spraw w terminie i nie przekaże im informacji o nowym terminie ich zakończenia, to takie zachowanie jest naganne. Wówczas przysługuje skarga na bezczynność. Tak wynika z orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Do NSA trafiła sprawa przedsiębiorstwa, które starało się o przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Nieruchomość wchodzi w skład majątku gminy. Firma w listopadzie 2011 r. złożyła stosowny wniosek do burmistrza miasta. Ten w grudniu zawiadomił spółkę, że w następnym roku zostanie przeprowadzona wycena obiektu. W marcu 2012 r. firma otrzymała operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę, z którym się nie zgodziła i przedstawiła własne uwagi. Organ nie odniósł się do nich. Firma wystąpiła więc do Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych o dokonanie oceny tego operatu. W lipcu organizacja negatywnie zaopiniowała operat, wobec czego utracił on moc urzędową. We wrześniu 2012 r. burmistrz zlecił ponowne wykonanie operatu. W październiku jednak zawiesił postepowanie, podając za przyczynę konieczność przeprowadzenia uprzedniego rozgraniczenia działki.
Wobec tego, że firma nie otrzymała operatu w kolejnym miesiącu i nie doczekała się zakończenia sprawy, na którą czekała już blisko rok, złożyła skargę na działanie organu.
W ocenie jej pełnomocników burmistrz naruszył przepisy kodeksu postępowania administracyjnego. Te bowiem określają, że co do zasady organy administracji publicznej muszą załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki. Dopiero gdy sprawa wymaga postępowania wyjaśniającego, k.p.a. daje organowi na jej załatwienie maksymalnie miesiąc, a w przypadku sprawy szczególnie skomplikowanej - maksymalnie dwa miesięce od dnia wszczęcia postępowania.
Spółka argumentowała, że jej sprawa nie jest nadmiernie skomplikowana, szczególnie, że organ nie miał wątpliwości co do ważność prawa użytkowania wieczystego ani też uprawnienia firmy do ubiegania się o zmianę tytułu prawnego do nieruchomości.
Burmistrz stwierdził, że nie naruszył przepisów. Według niego ustalone w wyniku postępowania rozgraniczającego nowe granice i nowa powierzchnia użytkowa nieruchomości wpłynie na ogólną wartość działki. Podkreślił, że zrealizowanie operatu bez tego rozgraniczenia mogłoby narazić miasto na straty finansowe.
Według Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie fakt, że burmistrz nie załatwił sprawy w terminie i nie zawiadomił spółki o przyczynach przedłużenia oraz nie wskazał nowego terminu, pozwala określić te zaniedbania jako bezczynność, co jest zachowaniem nagannym. NSA utrzymał ten wyrok w mocy.
Przemysław Molik
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 26 listopada 2013 r., sygn. I OSK 1771/13, prawomocny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu