Dziennik Gazeta Prawana logo

Dań cateringowych nie można robić w domu

2 lipca 2018

Ostatni kwartał roku to czas żniw dla branży. Firmy przygotowujące i sprzedające gotowe posiłki są jednak pod szczególnym nadzorem sanitarno-epidemiologicznym

Branża cateringu jest słabo monitorowana przez ośrodki badawcze. Tego typu usługi wrzucane są do tego samego worka, co firmy gastronomiczne (restauracje, bary, organizacja przyjęć, fast foody). Jednak, jak twierdzą właściciele specjalistycznych portali kulinarnych, w kraju działa ok. 13,5 tys. podmiotów z prawdziwego zdarzenia, oferujących w miarę rozbudowane, składające się przynajmniej z kilkunastu pozycji menu oraz zapewniających związane z organizacją imprez atrakcje. Mikrofirm, dostarczających kanapki na budowę czy do biura, prowadzonych często nielegalnie, nikt nie jest w stanie policzyć. Wiadomo, że z każdym rokiem usług takich przybywa, tempo wzrostu jednak maleje. W latach 90., gdy na catering był największy popyt, a podaż dopiero powstawała, liczba podmiotów zwiększała się o jedną trzecią rocznie. W ostatnich latach firm co prawda przybywa, ale już tylko o 3-5 proc. w ciągu dwunastu miesięcy.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.