Niepełnosprawni będą się mogli ubiegać o funkcję wójta
Trybunał Konstytucyjny nie orzekł, czy o stanowisko kierownika urzędu mogą się starać osoby z orzeczeniem o niezdolności do pracy. Niejasne przepisy chcą jak najszybciej poprawić posłowie
Za rok odbędą się wybory samorządowe. Jednak wciąż nie ma pewności, czy osoby niepełnosprawne mogą się ubiegać o stanowiska wójta, burmistrza i prezydenta miasta. Wczoraj Trybunał Konstytucyjny odroczył rozprawę w tej kwestii bez wskazywania terminu. Szkoda, bo rozstrzygnięcie sędziów jest bardzo istotne dla osób z orzeczeniem o niezdolności do pracy.
Wniosek do TK o stwierdzenie niezgodności art. 492 par. 1 pkt 6 ustawy z 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy (Dz.U. nr 21, poz. 112 z późn. zm.) z art. 60 w związku z art. 32 konstytucji oraz z art. 29 lit. a Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych (Dz.U. z 2012 r. poz. 1169) skierował pod koniec zeszłego roku rzecznik praw obywatelskich.
Brak dostępu do służby
Rzecznik zajął się skargą osoby, która poruszała się o kuli i miała orzeczenie o niepełnosprawności i trwałej niezdolności do pracy. Chciała kandydować w poprzednich wyborach samorządowych na funkcję wójta. Podczas rejestracji w biurze komisarza wyborczego dowiedziała się, że wskutek orzeczenia o niezdolności do pracy lub niezdolności do samodzielnej egzystencji w trybie określonym w przepisach o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych następuje z mocy prawa wygaśnięcie mandatu wójta, burmistrza i prezydenta miasta. A to oznaczało, że nawet jeśli wygrałaby wybory, nie mogłaby objąć tej funkcji. Analogiczne rozwiązanie przewiduje obecnie art. 492 par. 1 pkt 6 kodeksu wyborczego.
RPO we wniosku do TK podkreślał, że takich przeciwwskazań nie ma w przypadku innych funkcji publicznych. Dodał, że niektóre z nich, np. posła lub senatora, były już sprawowane przez osoby z orzeczeniem o niezdolności do pracy lub niezdolności do samodzielnej egzystencji.
- Przez przepisy kodeksu wyborczego w lepszej sytuacji byłaby osoba, która chcąc pełnić funkcję wójta, nie wystąpiłaby o orzeczenie i przyznanie renty - mówił przed trybunałem Mirosław Wróblewski, dyrektor zespołu prawa konstytucyjnego i międzynarodowego w Biurze RPO.
Tłumaczył, że nie jest prawdą, iż osoby z orzeczeniem o całkowitej niezdolności do pracy nie podejmują zatrudnienia. - Z naszych danych wynika, że na każde 100 tys. niepełnosprawnych 13 proc. pracuje. Łącznie takich osób może być około 200 tys. - przekonywał Mirosław Wróblewski.
Innego zdania był przedstawiciel prokuratora generalnego.
- Przepisy stanowią o wygaśnięciu mandatu wójta tylko w sytuacji orzeczenia o niepełnosprawności. Dotyczy to więc osób, które były już na tym stanowisku, a nie kandydatów - przekonywała Barbara Długołęcka, przedstawiciel prokuratora generalnego.
Według niej winę ponosi więc pracownik biura komisarza wyborczego, który niewłaściwie poinstruował kandydata.
Sędziowie TK pytali więc skarżących, czy jest planowana nowelizacja niejasnych przepisów i jak powinny one wyglądać.
- Należy wprowadzić podobny mechanizm jak w przypadku sędziów, którzy np. z powodu utraty sił mogą wystąpić o przejście w stan spoczynku. Mandat wójta powinien wygasnąć na skutek odrębnego systemu orzekania wyłącznie w kwestii zdolności do sprawowania tej funkcji - przekonywał Lesław Nawacki, dyrektor zespołu prawa pracy i zabezpieczeń społecznych w Biurze RPO.
Sędziowie odroczyli jednak podjęcie ostatecznego rozstrzygnięcia w tej sprawie.
Posłowie pomogą
- To jest totalna bzdura, żeby osoba niepełnosprawna nie mogła kandydować na stanowisko wójta, nawet jeśli ma orzeczenie o pełnej niezdolności do pracy. To wyborcy powinni zdecydować, czy chcą mieć wójta poruszającego się o kulach - mówi DGP Sławomir Piechota, przewodniczący sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny, poseł PO.
Posłowie zapowiadają więc zmianę przepisów. - Już dyskutowaliśmy na temat podjęcia przez klub, a niewykluczone również, że przez sejmową komisję, inicjatywy legislacyjnej, która zniesie tę barierę dla kandydatów - mówił w trybunale Witold Pahl, poseł PO.
Sławomir Piechota tłumaczy, że nowelizacja przepisów zostanie niezwłocznie przygotowana, aby przed kolejnymi wyborami nie było wątpliwości z ich interpretacją.
- To przepisy z poprzedniej epoki i trzeba je zmienić - potwierdza Marek Plura, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. osób niepełnosprawnych. Jego zdaniem ich brzmienie to pewnego rodzaju niekonsekwencja, bo z jednej strony zachęca się niepełnosprawnych do ubiegania się o funkcje urzędnicze, a z drugiej blokuje się im dostęp do ich wykonywania.
@RY1@i02/2013/211/i02.2013.211.183000100.803.jpg@RY2@
Niepełnosprawni w urzędach
Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu