Gmina nie odpowiada za zanieczyszczenia prywatnego przedsiębiorstwa
Orzeczenie
Generalny dyrektor ochrony środowiska (GDOŚ) nie może wymagać od gminy rekultywacji gruntu, który w przeszłości został zanieczyszczone przez przedsiębiorstwo działające na tej nieruchomości. Nawet jeśli firma ta upadnie. Tak uznał Naczelny Sąd Administracyjny.
Sąd zajął się sprawą miasta, które złożyło skargę na decyzję GDOŚ z 2011 r. Organ nakazał gminie doprowadzić do porządku nieruchomość, która została zanieczyszczona substancjami ropopochodnymi ponad 10 lat temu. Wtedy posiadaczem tej działki na podstawie umowy dzierżawy zawartej z gminą było przedsiębiorstwo, które prowadziło wytwórnię mas bitumicznych oraz posiadało zbiorniki, w których przechowywano substancje ropopochodne. W 2007 r. ogłoszono upadłość spółki.
GDOŚ stwierdził, że odpowiedzialność za zanieczyszczanie ponosi gmina, ponieważ to ona jest wpisana do ewidencji gruntów i budynków jako właściciel, a w tej ewidencji nie ujawniono żadnego innego podmiotu władającego powierzchnią ziemi. Organ powołał się na art. 35 ust. 2 ustawy o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie (Dz.U. z 2007 r. nr 75, poz 493 z późn. zm.). Zgodnie z tym przepisem do szkód w środowisku dotyczących powierzchni ziemi wyrządzonych przed 30 kwietnia 2007 r. stosuje się przepisy ustawy - Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 25, poz. 150 z późn. zm.) w brzmieniu wcześniejszym, a organem właściwym jest regionalny dyrektor ochrony środowiska. Zgodnie z jej przepisami obowiązek rekultywacji obciąża władającego powierzchnią ziemi, na której występuje zanieczyszczenie gleby.
Miasto nie zgodziło się z tą interpretacją i złożyło skargę do sądu. Jego pełnomocnicy wskazywali, że jednostka ta nie była podmiotem, który faktycznie korzystał z działki. Podkreślili, że grunt ten był najpierw oddany w dzierżawę spółce, która następnie upadła, a syndyk sprzedał prawo do nieruchomości innemu przedsiębiorstwu. Tym samym zanieczyszczenie powstało w czasie, kiedy inny podmiot niż gmina władał nieruchomością. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że decyzja GDOŚ była prawidłowa.
NSA nie podzielił tej opinii. Orzekł, że miasto nie może być obecnie odpowiedzialne za zanieczyszczenia powstałe w przeszłości, kiedy inny podmiot faktycznie korzystał i był w posiadaniu gruntu. WSA w Warszawie będzie musiał ponownie ocenić skargę miasta. Wyrok jest prawomocny.
Przemysław Molik
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 20 września 2013 r. (sygn. II OSK 976/12).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu