Reprezentowany nie musi być na rozprawie
Klient nie może żądać wznowienia postępowania przed sądem administracyjnym, jeśli nie był na rozprawie, ale o terminie posiedzenia sądu wiedział jego pełnomocnik
Stan faktyczny
Pewien mężczyzna wystąpił do kierownika Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z wnioskiem o potwierdzenie, że przed 4 czerwca 1989 r., w latach 70. i 80., był bezrobotny na skutek represji politycznych. Kierownik odmówił wydania takiego dokumentu. Uzasadnił, że mimo dwukrotnego wezwania do urzędu mężczyzna nie dostarczył dowodów na prawdziwość swoich twierdzeń, a materiały, które zostały dołączone do sprawy, nie świadczą o tym, że przed 1989 r. wnioskujący nie miał zatrudnienia w wyniku represji politycznych związanych z działalnością polityczną, społeczną lub zaangażowaniem religijnym. Tezy mężczyzny, jakoby jego zwolnienie z pracy miało podłoże polityczne, nie potwierdziły również dokumenty uzyskane z Instytutu Pamięci Narodowej. Z akt sprawy wynika, że zainteresowany ostatni stosunek pracy zakończył w 1972 r. w związku z wypadkiem, jakiemu uległ w październiku 1972 r.
Wyrok WSA
Niezadowolony z takiego obrotu sprawy mężczyzna złożył skargę do sądu. Napisał w niej, że w 1972 r. zwolniono go z pracy z powodu inwalidztwa. Przez 20 lat pracował prywatnie w budownictwie. Po upadku komuny przekwalifikowano go w marcu 1993 r. na drugą grupę. Otrzymał najniższą emeryturę krajową z zaliczeniem pracy w rolnictwie w gospodarstwie rodziców.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wyrokiem z 9 sierpnia 2012 r. (sygn. II SA/Bk 350/12) oddalił skargę. Uzasadnił, że mężczyzna utracił pracę 16 grudnia 1972 r. z powodów innych niż represje polityczne. Co jednak nie oznacza, że przed 4 czerwca 1989 r. nie był poddany represjom politycznym. Z akt sprawy wynika, że mężczyzna do 25 lutego 1983 r. był rozpracowany przez służby państwowe w związku z kolportażem ulotek o treści wrogiej ówczesnemu ustrojowi. Został też skazany na karę roku pozbawienia wolności warunkowo zawieszoną na 3 lata. Te represje miały jednak miejsce w 1983 r., a więc ponad 10 lat od zaprzestania wykonywania pracy - podkreślił sąd.
Wyrok uprawomocnił się 2 października 2012 r. po upływie 30 dni od doręczenia go wraz z uzasadnieniem pełnomocnikowi skarżącego, ustanowionemu na zasadzie prawa pomocy. Mężczyzna złożył wniosek o wznowienie postępowania we wrześniu 2012 r. Tłumaczył, że jego adwokat z urzędu nie zaskarżył wyroku, a on sam nie uczestniczył w rozprawie.
Postanowieniem z 18 grudnia 2012 r. WSA w Białymstoku (sygn. II SA/Bk 758/12, prawomocne) odrzucił jego pismo. Orzekł, że reprezentowanie strony przez profesjonalnego pełnomocnika, nawet gdy działa on nieudolnie lub niewłaściwie, wyklucza w ogóle możliwość wystąpienia o wznowienie.
Komentarz
radca prawny, Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych P.J. Sowisło & Topolewski
W sprawie rozpatrywanej przez WSA w Białymstoku skarżący zażądał wznowienia postępowania sądowoadministracyjnego. Podnosił, że nie został poinformowany osobiście o terminie posiedzenia sądu, wskutek czego został pozbawiony możności działania w sprawie. Żądanie wznowienia postępowania zostało zatem oparte o przesłankę wskazaną w art. 271 pkt 2 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270) - dalej p.p.s.a., z którego wynika, że można żądać wznowienia postępowania, jeżeli strona pozbawiona była możności działania, a dodatkowo niemożność ta spowodowana była naruszeniem przepisów prawa. W przedmiotowej sprawie skarżący nie wykazał, aby został naruszony którykolwiek z obowiązujących przepisów. W szczególności nie można podzielić stanowiska strony, że sąd nie doręczył jej zawiadomienia o terminie rozprawy. Zawiadomienie o terminie rozprawy zostało doręczone pełnomocnikowi strony. Takie działanie sądu było prawidłowe, albowiem w każdym wypadku, gdy strona jest reprezentowana przez pełnomocnika, doręczenia dokonywane są na jego adres (art. 67 par. 5 p.p.s.a.). Tym samym sąd nie miał obowiązku dokonywać dodatkowych doręczeń pisma (w tym również zawiadomienia o terminie posiedzenia) na adres strony postępowania. Doręczenie pełnomocnikowi pisma jest bowiem równoznaczne z doręczeniem go stronie.
Zarzutu niemożności działania strony nie można opierać wyłącznie na subiektywnym jej odczuciu, że brak jej osobistego udziału w rozprawie spowodował, iż sąd orzekł na jej niekorzyść. Skarżący powinien wskazać, jaki konkretnie przepis został naruszony przez sąd. W analizowanej sprawie poza kognicją sądu pozostawało natomiast badanie, czy pełnomocnik skarżącego w przedmiotowym postępowaniu poinformował stronę o terminie rozprawy.
Z odmienną sytuacją będziemy mieli natomiast do czynienia w przypadku niepowiadomienia o terminie rozprawy pełnomocnika strony ustanowionego w postępowaniu sądowoadministracyjnym. W takim wypadku jak najbardziej zasadne będzie wystąpienie ze skargą o wznowienie postępowania opartą na zarzucie pozbawienia strony możności działania. Aby skutecznie zgłosić ten zarzut, składający skargę musi udowodnić, że pozbawienie możności działania spowodowane było naruszeniem przepisów prawa. W sytuacji gdy pełnomocnik skarżącego nie zostanie poinformowany o terminie posiedzenia, w treści skargi należy się odwołać do treści przepisu art. 91 par. 2 w związku z art. 67 par. 5 p.p.s.a.
Pierwszy z przywołanych przepisów stanowi, że o posiedzeniach jawnych zawiadamia się strony na piśmie lub przez ogłoszenie podczas posiedzenia. Zawiadomienie o terminie posiedzenia powinno zostać doręczone co najmniej na siedem dni przed posiedzeniem (w przypadkach pilnych termin ten może ulec skróceniu do trzech dni). Ustanowienie pełnomocnika w sprawie powoduje, że doręczeń wszelkich pism stronie dokonuje się wyłącznie za jego pośrednictwem, co wynika z art. 67 par. 5 p.p.s.a. Wydanie przez sąd orzeczenia pomimo nieprawidłowego doręczenia stronie (reprezentowanej przez pełnomocnika) skutkuje więc naruszeniem przepisów regulujących zasady doręczeń.
@RY1@i02/2013/103/i02.2013.103.07000070d.805.jpg@RY2@
Przemysław Molik
Przemysław Molik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu