Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Przegląd orzecznictwa WSA

10 kwietnia 2013
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Duża liczba spraw to nie usprawiedliwienie

Organ nie może tłumaczyć swojej bezczynności trudnościami wynikającymi z dużej liczby spraw pozostających do rozpoznania, brakiem etatów czy też środków pieniężnych.

W.K., złożył 8 sierpnia 1990 r. wniosek o odszkodowanie za nieruchomość. W marcu 2007 r. prezydent W. wydał decyzję odmowną. Następnie w listopadzie 2008 r. wojewoda uchylił powyższe rozstrzygnięcie i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania. Mężczyzna złożył zażalenie na niezałatwienie sprawy we wskazanym terminie. Organ odwoławczy uznał je za uzasadnione i wyznaczył prezydentowi W. termin na zakończenie postępowania do 18 marca 2011 r. Jednak w tym terminie sprawa nie została zamknięta. W.K. złożył do sądu administracyjnego skargę na bezczynność organu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga jest uzasadniona i zobowiązał prezydenta W. do rozpoznania wniosku w terminie dwóch miesięcy od daty zwrotu akt administracyjnych wraz z prawomocnym wyrokiem. Sędziowie zwrócili uwagę, że organ administracji publicznej pozostaje w bezczynności wówczas, gdy w prawnie ustalonym terminie nie podejmuje żadnych czynności w sprawie, lub opieszale prowadził postępowanie. Zdaniem sądu prezydent W. nie wywiązał się z ustawowych obowiązków wynikających z przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. Po otrzymaniu postanowienia wojewody organ pismem z 16 marca 2011 r. jedynie poinformował stronę, że ze względu na bardzo dużą liczbę spraw o odszkodowanie nie jest w stanie zakończyć postępowania do 18 marca 2011 r. Według sędziów nie można też przyjąć, że organ działał w sprawie wnikliwie i szybko, czy też bez zbędnej zwłoki oraz że na bieżąco interesował się sprawą. Od złożenia wniosku upłynęło już bowiem kilkanaście lat, a sprawa nadal nie została zakończona. Sąd podkreślił również, że bezczynności organu nie można usprawiedliwiać dużą liczbą spraw podobnych. Takie kwestie nie mają dla sprawy znaczenia. Prawnym obowiązkiem organu jest realizacja jego kompetencji. Nie zwalniają go od niego trudności obiektywne w postaci kumulacji spraw, braku etatów czy środków pieniężnych. Poza tym strona postępowania administracyjnego nie może ponosić negatywnych skutków braku działania organu z przyczyn leżących po jego stronie. Ma on bowiem obowiązek dotrzymywania terminów załatwienia sprawy.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 15 stycznia 2012 r., sygn. akt I SAB/Wa 451/12

Podsumowanie

Organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki. Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej, nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania. W postępowaniu odwoławczym obowiązujący termin to miesiąc od dnia otrzymania odwołania.

Wyrok sądu jest informacją publiczną

Dyrektor szkoły jest organem zobowiązanym do udzielenia informacji publicznej, którą stanowią wyroki sądowe. W związku z tym musi je udostępnić albo wydać decyzję odmowną.

J.K. wystąpił do dyrektora szkoły publicznej o udostępnienie, w trybie ustawy z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2001 r. nr 112, poz. 1198 z późn. zm.) kopii wyroków sądowych wydanych przez sądy w okresie zajmowania stanowiska dyrektora przez B.P. w postępowaniach prowadzonych przeciw dyrektorowi lub jednostce przez niego kierowanej. Dyrektor poinformował J.K., że wyroki sądowe nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu przepisów powołanej ustawy. Mężczyzna złożył skargę na bezczynność organu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

WSA uznał, że skarga jest zasadna. Sędziowie wskazali, że zgodnie z art. 1 ust. 1 i art. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej informacją publiczną jest każda informacja o sprawach publicznych, w szczególności o sprawach wymienianych w art. 6 ustawy. Nadto w myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a informację publiczną stanowi m.in. treść i postać dokumentów urzędowych, w szczególności treść aktów administracyjnych i rozstrzygnięć. Sąd podkreślił, że w orzecznictwie przyjmuje się, iż treść wyroku sądu jest informacją publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej. Również dyrektor jest organem zobowiązanym do udzielenia takiej informacji. W ocenie sądu w niniejszej sprawie należało przyjąć, że żądanie J.K. skierowane do dyrektora o udostępnienie, w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej kopii wyroków sądowych wydanych przez sądy w okresie zajmowania stanowiska dyrektora przez B.P. w postępowaniach prowadzonych przeciw dyrektorowi lub jednostce przez niego kierowanej znalazło unormowanie w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Skoro bowiem dyrektor jest podmiotem obowiązanym do udostępnienia informacji publicznej, a wniosek J.K. dotyczy informacji publicznej, to organ był zobowiązany do rozpatrzenia tego wniosku na podstawie powołanej ustawy i udostępnienia informacji w drodze czynności materialno-technicznej lub też wydania decyzji odmownej.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 10 stycznia 2013 roku. sygn. akt II SAB/Wa 420/12

Podsumowanie

Udostępnienie informacji następuje w sposób i w formie zgodnej z wnioskiem.

W zależności jednak od treści dokumentu podlegającego udostępnieniu organ władzy publicznej zobowiązany do udostępnienia informacji ocenia, czy dokument ten może być udostępniony w całości, czy też należy zawarte w nim informacje przetworzyć, ze względu na ograniczenia w dostępie do tego rodzaju informacji.

Ograniczenia mogą mieć miejsce ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy, a także wówczas, gdy informacje te mają charakter informacji niejawnych lub stanowią tajemnice ustawowo chronioną.

Decyduje data wydania decyzji

Trzyletnim terminem do wydania decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej nie można obejmować także jej doręczenia.

Prezydent miasta ustalił dla K.P.,właścicielki działki, jednorazową opłatę adiacencką w wysokości 528 zł z tytułu wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego wybudowaniem sieci kanalizacji sanitarnej na osiedlu w R. Jako podstawę wydania decyzji organ wskazał m.in. art. 145 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 102, poz. 651 z późn. zm. - dalej: u.g.n.)

Po złożeniu wniosku przez K.P. SKO stwierdziło jej nieważność. Zdaniem organu została ona wydana z rażącym naruszeniem art. 145 ust. 2 u.g.n, ponieważ prezydent dopuścił się przekroczenia ustawowego, trzyletniego terminu na wydanie decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej, licząc od dnia stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej. Organ przyjął, że wydanie decyzji następuje z chwilą doręczenia jej stronie. Na powyższą decyzję skargę wniósł prokurator okręgowy. Twierdził, że decyzja ustalająca opłatę adiacencką została wydana w przewidzianym prawem terminie. Jego zdaniem decyduje chwila sporządzenia i podpisania rozstrzygnięcia.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie doszedł do wniosku, że skarga jest zasadna. Sędziowie podkreślili, że termin trzyletni ma charakter materialno prawny i jest on nieprzywracany. Jego upływ powoduje bezwzględny brak możliwości kształtowania praw lub obowiązków stron. W przypadku opłaty adiacenckiej oznacza to wygaśnięcie obowiązku jej poniesienia. Jednocześnie, skoro ustalenie tej opłaty następuje w drodze decyzji administracyjnej, upływ terminu z art. 145 ust. 2 u.g.n. wywołuje też skutek procesowy, polegający na utracie przez organ kompetencji do wymierzenia takiej opłaty. Przyjmuje się, że na gruncie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego wydania decyzji nie można utożsamiać z jej doręczeniem. Skoro zatem ustawodawca ustanowił w art. 145 ust. 2 u.g.n. termin dla wydania decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej, brak jest podstaw, by terminem tym obejmować także jej doręczenie. Przeciwne założenie, zdaniem sędziów, powodowałoby nieuprawnione skrócenie trzyletniego okresu przewidzianego na wydanie decyzji dla organu, który musiałby odliczyć od tego okresu pewien czas na doręczenie decyzji.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z 15 stycznia 2013 roku, sygn. akt II SA/Rz 1073/12

Podsumowanie

Zgodnie z art. 145 u.g.n. wójt, burmistrz albo prezydent miasta może, w drodze decyzji, ustalić opłatę adiacencką każdorazowo po stworzeniu warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo po stworzeniu warunków do korzystania z wybudowanej drogi. Przy czym wydanie decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie do 3 lat od dnia stworzenia warunków do podłączenia nieruchomości do poszczególnych urządzeń infrastruktury technicznej albo od dnia stworzenia warunków do korzystania z wybudowanej drogi, jeżeli w dniu stworzenia tych warunków obowiązywała stosowna uchwała rady gminy.

Można wykazać przyczyny niestawienia się

Brak powiadomienia strony o wszczęciu z urzędu postępowania w przedmiocie pozbawienia statusu osoby bezrobotnej skutkuje brakiem możliwości wykazania, że zaistniała uzasadniona przyczyna niestawiennictwa w urzędzie.

J.K. decyzją starosty strzeleckiego uznany został za osobę bezrobotną. Następnie 16 kwietnia 2012 r. mężczyzna przedstawił w powiatowym urzędzie pracy orzeczenie o niepełnosprawności w lekkim stopniu. Po czym organ orzekł o utracie przez niego statusu osoby bezrobotnej z 30 sierpnia 2012 r. W uzasadnieniu podał, że J.K. nie stawił się w powiatowym urzędzie pracy w wyznaczonym terminie i nie zawiadomił urzędu w okresie do 7 dni o uzasadnionej przyczynie niestawiennictwa. Mężczyzna wniósł odwołanie. Wojewoda opolski utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Jego zdaniem art. 33 ust. 3 i ust. pkt 4 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.) uprawniają starostę do pozbawienia statusu bezrobotnego osobę, która nie stawiła się w urzędzie pracy w wyznaczonym terminie i nie powiadomiła w okresie do 7 dni o uzasadnionej przyczynie tego niestawiennictwa. We wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu skardze J.K. domagał się uchylenia decyzji.

WSA doszedł do wniosku, iż skarga zasługuje na uwzględnienie. Zdaniem sędziów organy administracji naruszyły przepisy procedury administracyjnej w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Z uwagi na to, że mężczyzna nie stawił się w urzędzie pracy w wyznaczonym terminie i nie poinformował o przyczynie nieobecności, postępowanie zostało wszczęte z urzędu. Jednak organ I instancji, mimo iż był do tego zobowiązany, nie zawiadomił J.K. o jego wszczęciu. Takie zawiadomienie ma bowiem umożliwić stronie podejmowanie czynności mających wpływ na ustalenie stanu faktycznego i prawnego sprawy. Brak powiadomienia spowodował, że mężczyzna nie mógł dowodzić i bronić swych interesów oraz wykazać, że zaistniała uzasadniona przyczyna niestawiennictwa w urzędzie 30 sierpnia 2012 r. Poza tym aby zastosować sankcję z art. 33 ust. 4a pkt 2 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy organ musi ustalić, że w sprawie wystąpiły łącznie dwie przesłanki tj.: nieuzasadniona przyczyna niestawiennictwa oraz brak powiadomienia urzędu pracy o przyczynie nieobecności w terminie do 7 dni. Mimo że dołączone przez mężczyznę zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia, datowane było na okres wcześniejszy niż wyznaczona data stawiennictwa w urzędzie, to organ odwoławczy powinien zobowiązać go do wykazania, że jego stan zdrowia również 30 sierpnia 2012 r. uniemożliwił stawienie się na wezwanie oraz że ewentualnie zaistniały inne przyczyny, które spowodowały nieobecność.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Opolu z 5 stycznia 2013 roku, sygn. akt. II SA/Op 558/12

Podsumowanie

Art. 33 ust. 4 pkt 4 2 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy przewiduje, że starosta pozbawia statusu bezrobotnego, który nie stawił się w powiatowym urzędzie pracy w wyznaczonym terminie i nie powiadomił w okresie do 7 dni o uzasadnionej przyczynie tego niestawiennictwa.

Wyroki opracowała Ewelina Stępień

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.