Kompetencje inspektorów muszą wynikać z przepisów, a nie opierać się na przypuszczeniach
Rzecznik praw obywatelskich złożył w Trybunale Konstytucyjnym wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności prawa o ruchu drogowym, które przewiduje uregulowanie rozporządzeniem zasad przetwarzania, udostępniania oraz usuwania obrazów i danych
Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnie, czy regulacje prawa o ruchu drogowym w części dotyczącej uprawnień Inspekcji Transportu Drogowego są niekonstytucyjne i powinny zostać zmienione. Chodzi o warunki techniczne utrwalania i usuwania danych.
Rozporządzenie nie wystarczy
Ustawa określa m.in., jakie dane i w jakim celu może gromadzić i przetwarzać Inspekcja Transportu Drogowego. Celem tym jest ujawnianie przypadków przekraczania dopuszczalnej prędkości oraz niestosowanie się do sygnałów świetlnych. Natomiast nie reguluje sposobu udostępniania i usuwania tych obrazów i danych. Chodzi o uprawnienia inspekcji do wykonywania zdjęć przy pomocy fotoradarów wtedy, gdy kierowca przekroczył dopuszczalną prędkość albo nie stosował się do sygnalizacji świetlnej. Naruszenie zostaje wówczas zarejestrowane. Następnie przetwarzany zostaje obraz naruszenia oraz wizerunek kierowcy, pod warunkiem że fotoradar go zarejestrował.
Gdy kierowca naruszy przepisy, fotoradary ITD pozwalają gromadzić dane m.in. o numerze rejestracyjnym pojazdu, dacie, czasie oraz miejscu popełnienia tego czynu, rodzaju naruszenia (np. o prędkości, z jaką poruszał się pojazd) oraz przede wszystkim o właścicielu, posiadaczu albo kierującym pojazdem. Tych uregulowań w ustawie nikt nie kwestionuje.
Jednakże oprócz nich ustawa z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. nr 108 z 2005 r., poz. 98 z późn. zm.) zawiera też upoważnienie dla ministra transportu, aby wydał rozporządzenie i określił w nim sposób, tryb oraz warunki techniczne gromadzenia, przetwarzania, udostępniania i usuwania przez głównego inspektora transportu drogowego utrwalonych obrazów i danych. Powinien przy tym uwzględnić on dokumentację i zakres czynności niezbędnych do przeprowadzenia postępowania w sprawach o wykroczenia, a także kwestię ochrony zarejestrowanych danych nie tylko przed ujawnieniem, lecz także nieuprawnioną ingerencją.
Mimo że minister nie skorzystał z upoważnienia i rozporządzenie nie zostało do tej pory wydane, to już zrodziły się wątpliwości, czy ta problematyka powinna zostać uregulowana w ustawie zamiast w rozporządzeniu. Wątpliwości te podzielił również RPO, który zaskarżyła do TK przepis ustawy - Prawo o ruchu drogowym, który zawiera to upoważnienie.
Rozporządzenie ma bowiem wykonywać postanowienia ustawy, a nie uzupełniać ją, modyfikować bądź uszczegóławiać to, co w ogóle w ustawie nie zostało wyrażone, nawet w sposób najbardziej ogólny.
Ustawa - Prawo o ruchu drogowym powinna więc zostać uzupełniona o przepisy regulujące udostępnianie i usuwanie (gdy dalsze gromadzenie nie jest niezbędne) zarejestrowanych przez fotoradary przypadków przekraczania dopuszczalnej prędkości i niestosowania się do sygnałów świetlnych. Takich norm nie może zawierać rozporządzenie wykonawcze wydane do niej.
Ograniczone możliwości inspekcji
Wymagające radykalnej poprawy przepisy ustawy nie stanowią jedynej bolączki ITD. Kolejna, równie ważna, to ograniczone możliwości inspektorów przy prowadzeniu czynności wyjaśniających i występowaniu do sądu o ukaranie sprawcy, gdy przekroczył dopuszczalną prędkość lub niestosował się do sygnałów świetlnych. Takich uprawnień nie mają bowiem wówczas, gdy właściciel pojazdu nie wie lub wręcz nie chce wskazać, kto nim kierował. Chodzi o takie przypadki, gdy fotoradar zarejestrował samochód jadący z nadmierną szybkością lub nie stosujący się do sygnałów świetlnych, ale nie wiadomo kto go prowadził. Natomiast właściciel lub posiadacz pojazdu nie wskaże kto kierował nim, ani nie przyzna się do tego, że sam naruszył przepisy prowadząc samochód. Z taką sytuacją inspektorzy spotykają się, gdy w rodzinie kilka osób korzysta z tego samego pojazdu, albo gdy samochód należy do firmy i jeździ nim kilku pracowników.
Przez to dochodzi wręcz do paradoksów. Inspektorzy mogą prowadzić czynności wyjaśniające, występować do sądu o ukaranie sprawcy i oskarżonego przed sądem wówczas, gdy przekroczył dopuszczalną prędkość lub niestosował się do sygnałów świetlnych. Natomiast nie mogą tego zrobić wówczas, gdy właściciel lub posiadacz pojazdu nie wskazali winnego. Przyczyna? Kompetencje Inspekcji Transportu Drogowego zamiast wynikać wyraźnie z ustawy - Prawo o ruchu drogowym opierają się na domniemaniach i swobodnej interpretacji norm prawnych. Bez podstawy prawnej ITD nie może stosować środków o charakterze represyjnym. Aby wyjść z tej sytuacji, należy ściśle określić kompetencje inspekcji, przede wszystkim jej uprawnienia do prowadzenia postępowania w sprawie o wykroczenie przewidziane w art. 96 par. 3 ustawy z 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 46, poz. 275 z późn. zm.). Zgodnie z tym przepisem można wymierzyć karę grzywny osobie, która wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzyła pojazd do kierowania lub używania w określonym czasie. Karana jest również bezczynność, czyli w ogóle nieudzielenie odpowiedzi właściwemu organowi, mimo że adresat osobiście odebrał pismo zawierające to żądanie, a wezwanie do niego skierowała policja, straż miejska, bądź Inspekcja Transportu Drogowego.
OPINIA EKSPERTA
@RY1@i02/2013/026/i02.2013.026.08800060a.802.jpg@RY2@
Piotr Czachorowski, radca prawny, Kancelaria Radców Prawnych Czachorowscy
Inspekcja prowadzi czynności wyjaśniające, kieruje do sądu wnioski o ukaranie, oskarża przed sądem i wnosi środki odwoławcze w trybie i zakresie określonym w ustawie z 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 133, poz. 848 z późn. zm.).
Na podstawie art. 129g ust. 2 pkt 2 prawa o ruchu drogowym można bez żadnych wątpliwości stwierdzić, że uprawnienie inspekcji do prowadzenia czynności wyjaśniających, a także kierowania do sądu wniosków o ukaranie i oskarżenia przed sądem obejmuje wyłącznie wykroczenia polegające na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości lub na niestosowaniu się do sygnałów świetlnych. Uważam, że tych uprawnień inspekcji nie można rozszerzyć na wykroczenie polegające na tym, że właściciel lub posiadacz samochodu nie wskazał, komu powierzył go do kierowania lub używania w oznaczonym czasie. Dlatego konieczna jest szybka nowelizacja przepisów polegająca na doprecyzowaniu uprawnień i kompetencji inspektorów ITD.
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu