Kierowca ciężarówki z rentą
Orzeczenie
Przekroczenie prędkości przez osobę profesjonalnie zajmującą się prowadzeniem pojazdów nie uzasadnia odmowy przyznania jej świadczenia z tytułu wypadku przy pracy.
ZUS i sąd muszą wziąć pod uwagę także to, czy kierowca popełnił inny błąd oraz czy przesunięcie ładunku na przyczepie miało wpływ na zaistniałe zdarzenie. Tak uznał Sąd Najwyższy, oddalając skargę kasacyjną ZUS, który nie przyznał renty pracownikowi, tłumacząc, że ten jechał za szybko. To, zdaniem organu rentowego, dyskwalifikuje go jako osobę, która ma prawo do świadczenia na podstawie art. 21 ust. 1 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 167, poz. 1322 z późn. zm.).
Zgodnie z nim świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują zainteresowanemu, gdy wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez niego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane umyślnym lub rażącym niedbalstwem. Zdaniem ZUS ubezpieczony tak się właśnie zachował. Przy przewozie ładunku o wadze 15 ton najpierw jechał 80 km/h, po czym zwolnił do 40 km/h, żeby następnie przyśpieszyć do 57 km/h. Przy takiej prędkości stracił panowanie nad ciężarówką i uderzył w barierę energochłonną. Pojazd przewrócił się na lewą stronę, a ubezpieczony doznał poważnych urazów i stał się niezdolny do pracy.
Pokrzywdzony odwołał się od decyzji ZUS do sądu okręgowego. Sprawę przegrał, bo sędziowie w oparciu o stanowisko biegłego ją podtrzymali. Mimo że ten stwierdził, iż prędkość nie była wyłączną przyczyną wypadku. Samochód przewrócił się także dlatego, że przesunął się ładunek.
Sprawa trafiła więc do sądu apelacyjnego, który podważył wyrok sądu okręgowego. Z tym nie zgodził się ZUS i sprawą zajął się Sąd Najwyższy (SN). Jego sędziowie wskazali, że zarówno ZUS, jak i sąd okręgowy źle ustalili stan faktyczny. Przyjęli, że przekroczenie prędkości przez kierowcę było jedynym powodem wypadku. Tymczasem biegły wskazał wyraźnie, że nie bez znaczenia było również ułożenie ładunku. Poza tym ani ZUS, ani sędziowie niższej instancji nie ustalili, na czym polegał błąd ubezpieczonego. Sąd okręgowy zauważył tylko, że alokacja ładunku została odnotowana w protokole powypadkowym jako przyczyna wypadku. I nie odniósł się do tego stwierdzenia.
Paweł Jakubczak
Wyrok Sądu Najwyższego z 18 lipca 2012 r., sygn. akt I UK 69/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu