Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

CBA nie musi ujawniać swoich możliwości

31 marca 2014
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Orzeczenie

Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie miał obowiązku odpowiedzieć fundacji, czy podległa mu służba posiada techniczne możliwości śledzenia rozmów telefonicznych oraz komunikacji w internecie za pomocą słów kluczowych. Tak wynika z piątkowego orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego, który oddalił skargę Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka na decyzję szefa CBA. Wyrok nie jest prawomocny.

- Sąd wykazał się dużą propaństwowością - komentował wyrok dr Adam Bodnar, wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Przypominał, że mamy w Polsce przykłady takich sytuacji, kiedy służby wykorzystywały posiadane narzędzia niekoniecznie do realizacji celów związanych z przeciwdziałaniem przestępczości. - Jeżeli służbom w Polsce się takie rzeczy zdarzają, to nie mamy gwarancji, że posiadając wszelkie możliwości technologiczne, będą z tego korzystały w sposób niekontrolowany - dodawał Bodnar.

Zapowiada, że fundacja wniesie skargę do NSA, a w razie potrzeby będzie broniła swych racji w Strasburgu.

To pierwsza sprawa związana z akcją 100 pytań do polskich władz dotyczących inwigilacji obywateli za pomocą tajnych programów realizowanych przez służby USA (m.in. PRISM). Akcję zainicjowały trzy organizacje pozarządowe: Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPC), Fundacja Panoptykon i Amnesty International Polska. Chciały dowiedzieć się, czy nasze władze miały świadomość skali inwigilacji i działalności amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) oraz zareagowały na informacje ujawnione przez Edwarda Snowdena.

Helsińska Fundacja zadała pytania służbom, w tym CBA. Organ odpowiedział na większość z nich. Odmówił jednak odpowiedzi na dwa kluczowe pytania: czy posiada techniczne możliwości śledzenia połączeń telefonicznych oraz komunikacji w internecie za pomocą słów kluczowych oraz czy posiada dostęp do programu XKeyscore, który jest wykorzystywany przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) do rejestrowania i kontrolowania rozmów telefonicznych, e-maili i SMS-ów za granicą. Szef CBA twierdził, że żądane informacje dotyczą organizacji, form i metod pracy operacyjnej, więc chronione są na podstawie ustawy o ochronie informacji niejawnych (Dz.U. z 2010 r. nr 182, poz. 1228). Organizacja wniosła skargę do WSA.

Ten ją oddalił. Zwrócił uwagę, że trzeba wyważyć przeciwstawne interesy, czyli dostęp do informacji oraz ochronę przed przestępczością. - Temu drugiemu należy przyznać większą wagę - mówił sędzia sprawozdawca.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 28 marca 2014 r., sygn. akt II SA/Wa141/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.