Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Odmowa wypłaty 250 euro pasażerowi może kosztować linie 2,5 tys. zł

28 czerwca 2018

Orzecznictwo

Przewoźnik, który odmawia wypłaty pasażerowi odszkodowania za opóźniony lot w wysokości 250 euro, musi się liczyć z tym, że Urząd Lotnictwa Cywilnego nałoży na niego karę do 2,5 tys. zł. Uniknąć kary może tylko wtedy gdy wykaże, że powodem opóźnienia była nadzwyczajna wada fabryczna samolotu. Tak wynika z orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który odmówił wystąpienia z pytaniem prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w tej sprawie.

Prezes ULC wydał decyzję o nałożeniu kary, gdy linia lotnicza odmówiła wypłaty odszkodowania mężczyźnie, którego lot z powodu awarii samolotu został opóźniony o blisko 8 godzin. Według organu przewoźnik naruszył przepisy rozporządzenia nr 261/2004/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów. Zgodnie z tą regulacją pasażer, którego lot na trasie do 1,5 tys. km zostanie odwołany, ma prawo do odszkodowania w wysokości 250 euro. Jednocześnie jednak organ wskazał na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (sprawy C-402/07 i C-432/07 Sturgeon i inni), zgodnie z którym pasażerowie opóźnionych lotów mogą powoływać się na prawo do odszkodowania, jeżeli ich lot byłby opóźniony o co najmniej trzy godziny. Z wyroków wynika, że pasażer nie ma prawa do odszkodowania, jeżeli przewoźnik jest w stanie dowieść, że odwołanie lub duże opóźnienie lotu jest spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków.

Z kolei polskie przepisy prawa lotniczego (t.j. Dz.U. z 2002 r., nr 130, poz. 1112 z późn. zm.) przewidują, że przewoźnik, który narusza unijne przepisy dotyczące odszkodowań, podlega karze pieniężnej w wysokości od 1 tys. zł do 2,5 tys. zł. Prezes ULC zdecydował się nałożyć najniższą karę.

Firma złożyła skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Argumentowała, że awaria, jaka wystąpiła przed startem, była poważna, zaś kontynuowanie lotu było niemożliwe. Skarga okazała się bezskuteczna. Na etapie skargi do NSA spółka wnioskowała o skierowanie do TSUE zapytania mającego wyjaśnić, jakie przesłanki zwalniają przewoźnika z obowiązku wypłaty odszkodowania.

NSA uznał, że kara została nałożona prawidłowo i odmówił skierowania pytania prejudycjalnego. Sędzia Aleksandra Łaskarzewska wyjaśniła, że aby nie płacić odszkodowania i uniknąć kary, przewoźnik musi udowodnić, że opóźnienie było spowodowane zaistnieniem nadzwyczajnych okoliczności. Tego nie uzasadnia jednak potwierdzenie wykonywania regularnych przeglądów technicznych samolotu. Wyrok jest prawomocny.

Przemysław Molik

przemyslaw.molik@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 27 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 1971/12. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.