Sądy zaczynają badać uchwały rad gmin w sprawie LGBT
Choć organy uchwałodawcze jednostek samorządu mają znaczną swobodę w kształtowaniu lokalnych norm, to nie jest ona bezwzględna. Nie wolno przyjmować rozwiązań, które stoją w sprzeczności z normami konstytucyjnymi. Wynika tak z kilku orzeczeń sądów oraz opinii ekspertów
Gdy ponad rok temu pierwsze samorządy zaczęły podejmować uchwały lub stanowiska o strefach wolnych od LGBT, wiadomo było, że spór, czy zrobiły to zgodnie z uprawnieniami, przeniesie się do sądów administracyjnych. Taka światopoglądowa działalność uchwałodawcza rad wzbudziła bowiem daleko idące zastrzeżenia wielu prawników, a także rzecznika praw obywatelskich. W kilkunastu przypadkach zaskarżył on uchwały do wojewódzkich sądów administracyjnych. I dziś mamy pierwsze rozstrzygnięcia. Nie są one jednak jednorodne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie pod koniec czerwca skargę RPO na uchwałę Rady Gminy Lipinki odrzucił. Dzień później analogiczne rozstrzygnięcie zapadło w sprawie skargi na uchwałę Rady Powiatu Tarnowskiego. Co jednak istotne, sprawy uchwał w ogóle nie były analizowane merytorycznie. Sąd uznał bowiem, że nie zostały podjęte w sprawach z zakresu administracji publicznej, a tym samym nie mogą być przedmiotem kontroli sądu administracyjnego. Mówiąc prościej: to, co RPO zaskarżył, w ocenie sądu nie miało przymiotu prawa, a jedynie pewnej deklaracji. A zadaniem sądów – jak podkreślił WSA w Krakowie – nie jest ocenianie deklaracji jednostek samorządu terytorialnego.
Rzecznik z tą interpretacją się nie zgadza. Uważa, że sądy powinny dać jasny wyraz temu, że gminy i powiaty nie mogą przyjmować uchwał sprowadzających się do dehumanizowania części obywateli. Najprawdopodobniej więc niekorzystne rozstrzygnięcia zostaną zaskarżone w trybie kasacyjnym do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim że sprawa jeszcze nie jest przesądzona, bo orzeczenia nie są prawomocne. Gdyby jednak NSA powielił stanowisko WSA w Krakowie, to dojdzie do niecodziennej sytuacji. W obrocie prawnym będą bowiem uchwały, które – zdaniem samego sądu administracyjnego – nie mają jakiegokolwiek znaczenia. To znaczy nikogo do niczego nie przymuszają ani do niczego nikogo nie uprawniają. Ich rola będzie niewiele znaczącym wyrazem pewnego osobistego przekonania większości radnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.