Czy problem stwierdzania zgonów poza szpitalami zostanie wreszcie rozwiązany?
P rocedowany obecnie projekt nowelizacji ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych reguluje zasady stwierdzania zgon ó w poza szpitalami. Kluczowe znaczenie ma tutaj art. 7 ust. 2 projektu ustawy, kt ó ry zawiera katalog os ó b uprawnionych do stwierdzania tego typu zgon ó w i wskazuje, że są to odpowiednio w kolejności: lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, lekarz sprawujący opiekę w podmiocie udzielającym świadczeń ambulatoryjnie, lekarz udzielający świadczeń w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, lekarz udzielający świadczeń w innym podmiocie niż wyżej wskazane, kierownik zespołu ratownictwa medycznego, a w innych przypadkach koroner. Na tle brzmienia tego przepisu nasuwa się wniosek, że większości zgon ó w nie będzie stwierdzał powoływany tą nowelą koroner, ale inni wymienieni wyżej lekarze. Można więc postawić pytanie co do zasadności w og ó le wprowadzania koronera, skoro ma on de facto tylko wyjątkowo stwierdzać zgon. Jeśli przepisy wejdą w życie w projektowanym brzmieniu, to większość zgon ó w będą stwierdzać lekarze pracujący w ratownictwie medycznym, podstawowej opiece zdrowotnej oraz lekarze udzielający świadczeń w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Uzasadnione wydaje się jednak oczekiwanie, że skoro ustawodawca decyduje się wprowadzić do systemu koronera, to co do zasady właśnie on powinien stwierdzać pozaszpitalne zgony, a dopiero gdy z jakichś nadzwyczajnych powod ó w nie jest to możliwe, w ó wczas powinien robić to inny lekarz.
W przywołanym powyżej projektowanym przepisie wskazano, że zgon może stwierdzać także kierownik zespołu ratownictwa medycznego. Należy w tym miejscu jednak przypomnieć, że zgodnie z art. 36 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 882 ze zm.) kierownikiem takiego zespołu może być nie tylko lekarz, ale także ratownik medyczny bądź pielęgniarka pracujący w systemie ratownictwa medycznego. Pojawia się tutaj więc kolejna wątpliwość: czy biorąc pod uwagę faktyczne zróżnicowanie kwalifikacji ratowników medycznych, powinni oni stwierdzać zgony? Pytanie to jest tym bardziej zasadne, że w art. 27 projektu ustawy wskazane zostały wysokie wymagania dla koronerów, co - nawiasem mówiąc - może być kolejnym powodem mniejszej liczby lekarzy chętnych do pełnienia tej funkcji.
Kolejna wątpliwość nasuwa się na tle art. 8 ust. 2 projektu, zgodnie z którym koroner jest obowiązany, nie później niż w ciągu czterech godzin od chwili przyjęcia wezwania, podjąć swoje czynności związane ze stwierdzeniem zgonu. Projekt natomiast nie wyznacza żadnych ram czasowych dla innych uprawnionych. Zasadne jest również pytanie, co z pacjentami, którzy w podmiocie leczniczym oczekują na udzielenie świadczenia zdrowotnego, skoro na przykład lekarz podstawowej opieki zdrowotnej ma udać się do miejsca zamieszkania swojego pacjenta, aby stwierdzić zgon. Oczywiście problem ten nie wystąpi w placówkach zatrudniających wielu lekarzy. Natomiast w tych, w których pracuje jeden lekarz, może to zdezorganizować udzielanie świadczeń danego dnia. Nietrudno sobie wówczas wyobrazić skargi pacjentów składane do NFZ bądź rzecznika praw pacjenta. Warto nadmienić, że takie sytuacje występują w obowiązującym stanie prawnym - lekarze rodzinni są często wzywani do stwierdzania zgonów, co zmusza ich do pozostawiania oczekujących w przychodni pacjentów. Liczyli, że wprowadzenie koronerów ten problem chociaż częściowo rozwiąże.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.