RPO rozważa wniosek do trybunału
Umorzenie z mocy prawa toczących się spraw administracyjnych narusza zasadę zaufania obywateli do państwa – twierdzi prof. Marcin Wiącek. I rozważa zaskarżenie nowelizacji do Trybunału Konstytucyjnego
Chodzi o regulacje wprowadzone głośną nowelizacją kodeksu postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2021 r. poz. 1491). Zgodnie z nimi w połowie września zostaną umorzone wszystkie toczące się postępowania dotyczące decyzji administracyjnych, wszczęte później niż 30 lat od ich wydania. Nie będzie też można stwierdzić nieważności takiego rozstrzygnięcia, jeśli od dnia jego wydania upłynęło 10 lat lub jeśli wywołało już ono nieodwracalne skutki prawne. Zgodnie z przepisami przejściowymi będzie to dotyczyć także tych spraw, które już się toczą. I choć nowela była wprowadzona pod hasłem „kończymy z dziką reprywatyzacją”, to omawiane rozwiązania będą miały zastosowanie nie tylko do spraw reprywatyzacyjnych, ale do wszystkich tych, w których chodzi o unieważnienie decyzji organu państwa. A to budzi ogromne wątpliwości, także u prof. Marcina Wiącka, rzecznika praw obywatelskich. Jego zdaniem przyjęte przepisy przejściowe naruszają zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego w nim prawa.
– Tak naprawdę uzależniają one sytuację obywateli, którzy wnieśli o stwierdzenie nieważności decyzji, od wydolności i sprawności aparatu administracyjnego. Stawia to obywateli w nierównej pozycji z przyczyn od nich niezależnych. Dlatego też rozważam zaskarżenie tych regulacji do TK – mówi DGP rzecznik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.