Martwe przepisy o opłatach na kampanie edukacyjne od wprowadzających opakowania
Jeśli ktoś ich nie uiścił, może spać spokojnie. Nie ma bowiem regulacji, które pozwalałyby dochodzić zaległych należności. Resort klimatu przyznaje, że w prawie jest luka, którą trzeba uszczelnić
Opłaty na kampanie edukacyjne to opłaty środowiskowe, jakie niektóre podmioty są zobowiązane ponosić na działania zwiększające świadomość ekologiczną. Są przewidziane w trzech aktach prawnych:
- ustawie z 13 czerwca 2013 r. o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1114; dalej: u.g.o.),
- ustawie z 11 września 2015 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1893; dalej: u.z.s.),
- ustawie z 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1850; dalej: u.b.a.).
Ich uregulowania wykazują znaczące różnice. Jedna z nich wiąże się z luką w prawie. Obecnie w ustawie o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi brak jest podstaw do tego, aby dochodzić na drodze prawnej przymusowej zapłaty należności, gdyby się okazało, że opłata nie została uiszczona. A zatem do czasu nowelizacji od wprowadzających produkty w opakowaniach nie można wyegzekwować opłat na kampanie edukacyjne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.