Schab i Radzik stracą stanowiska
Kadencje obecnych rzeczników dyscyplinarnych wygasną, a sprawy przez nich prowadzone zostaną zawieszone z mocy prawa – przewiduje projekt przygotowany przez resort sprawiedliwości
Chodzi o projekt nowelizacji prawa o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.). Jego głównym celem ma być wzmocnienie samorządności sędziowskiej oraz odejście od przepisów tzw. ustawy kagańcowej (Dz. U. z 2020 r. poz. 190), która zakazała sądom badania statusu osób powołanych na stanowisko sędziowskie po 2018 r. Przy okazji jednak resort Adama Bodnara postanowił pozbyć się rzeczników dyscyplinarnych, którzy do dziś dają się we znaki sędziom działającym niezgodnie z regułami wyznaczonymi przez poprzednią większość parlamentarną.
Bez naruszenia konstytucji
Dziś o tym, kto będzie pełnił funkcję rzecznika dyscyplinarnego, decyduje arbitralnie minister sprawiedliwości (patrz: grafika). Po zmianach zaproponowanych w projekcie, który w piątek pojawił się na stronach Rządowego Centrum Legislacji, sędziowie na stanowisko głównego rzecznika dyscyplinarnego i jego dwóch zastępców mieliby być powoływani spośród kandydatów wskazanych przez zgromadzenia ogólne sędziów sądów apelacyjnych. Co więcej, zastępcy rzecznika dyscyplinarnego działający przy sądach apelacyjnych i przy sądach okręgowych nie będą już wskazywani przez rzecznika dyscyplinarnego, lecz wybierani przez właściwe zgromadzenia ogólne sędziów, w tajnym głosowaniu, na trzyletnie kadencje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.