Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Kiedy trzeba wybrać ubezpieczyciela w przetargu

7 lipca 2009
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Coraz częściej pracodawcy oferują swoim pracownikom objęcie grupową umową ubezpieczenia na życie. W tym celu pracodawca (ubezpieczający) zawiera z zakładem ubezpieczeń (ubezpieczycielem) grupową umowę ubezpieczenia na życie na rzecz swoich pracowników (ubezpieczonych). Najczęściej składka ubezpieczeniowa potrącana jest z pensji pracowników, zatem faktyczny ciężar finansowy ubezpieczenia ponoszą oni. W praktyce sporne jest, czy pracodawca – zamawiający – jest zobowiązany stosować do zawarcia takiej umowy ustawę – Prawo zamówień publicznych (p.z.p.). W maju Urząd Zamówień Publicznych zamieścił na swojej stronie internetowej opinię opowiadającą się w takich przypadkach za koniecznością stosowania p.z.p. Urząd Zamówień Publicznych wskazał, że zamówieniem publicznym jest umowa odpłatna zawierana między zamawiającym a wykonawcą, tj. taka, na mocy której każda ze stron otrzymuje jakąś korzyść majątkową. Jakkolwiek stanowisko UZP nie jest pozbawione uzasadnienia, to jednak kwestia jest na tyle istotna i skomplikowana, że wymaga głębszej analizy. Po pierwsze, wątpliwość może budzić fakt, czy takie umowy są odpłatne w rozumieniu p.z.p.. Istotne jest bowiem, czy zamawiający otrzymuje z tytułu zawarcia umowy korzyść, i to korzyść majątkową. Zamawiający działa bowiem w cudzym interesie, tj. interesie pracowników. Zawieranie przez pracodawcę takiej umowy na rzecz pracowników wiąże się bardziej z jego polityką kadrową, chęcią uzyskania wzrostu przywiązania pracowników do pracodawcy. Zamawiający nie jest beneficjentem świadczenia pieniężnego zakładu ubezpieczeń. Ponadto nawet uznanie korzyści za majątkową nie rozwiewa tych wątpliwości, gdyż korzyść majątkowa każdej ze stron umowy odpłatnej powinna być, zgodnie z poglądami doktryny na temat czynności prawnych odpłatnych, realna. Realny charakter czysto majątkowej korzyści zamawiającego pracodawcy pozostaje tu tymczasem dyskusyjny.

Kolejna wątpliwość ma charakter systemowy. Jednym z zasadniczych celów funkcjonowania systemu zamówień publicznych jest otwarcie zamówień publicznych na konkurencję. Tym niemniej ważnym celem funkcjonowania tego systemu jest zagwarantowanie, że określone podmioty będą wydatkowały szeroko rozumiane środki publiczne – tj. takie, na wydatkowanie których państwo chce mieć wpływ – w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasady uzyskania najlepszych efektów z danych nakładów (NSA w wyroku z 6 czerwca 2006 r., sygn. akt II GSK 93/06). Nie wydaje się, aby z tego punktu widzenia istniało uzasadnienie do objęcia reżimem zamówień publicznych umowy o usługę, która w istocie rzeczy jest finansowana przez podmioty trzecie, tj. pracowników. Ekonomiczny ciężar składki, mimo że formalnie obowiązek jej zapłaty obciąża ubezpieczającego, ponosi wszak ubezpieczony. W doktrynie podnosi się, że art. 808 par. 2 k.c., zgodnie z którym roszczenie o zapłatę składki przysługuje ubezpieczycielowi wyłącznie przeciwko ubezpieczającemu, nie jest bowiem przeszkodą do przeniesienia kosztów zapłaty składki na ubezpieczonego. W praktyce najczęściej pracodawca dokonuje opłacenia składki nie tyle z własnych środków, ile z wynagrodzenia wymagalnego na rzecz pracowników.

Kwestia ma charakter bardzo skomplikowany. We wskazanej powyżej opinii UZP stwierdza, że na gruncie p.z.p. nie ma znaczenia, kto w rzeczywistości uiszcza wynagrodzenie na rzecz wykonawcy. Opiniujący odsyła tu do poglądów doktryny, to jest poglądu wyrażonego w komentarzu do p.z.p., wydanym przez UZP w 2006 r. W najnowszym wydaniu tego komentarza (wydanie z 2007 r., s. 34) wskazuje się tymczasem, że jeżeli zamawiający otrzymuje świadczenie, za które nie płaci, nie mamy do czynienia z zamówieniem publicznym.

W opinii dotyczącej umów nabycia akcji lub udziałów w spółkach handlowych UZP uznał, że umowy te wykazują cechy powodujące, iż stosowanie do nich p.z.p. nie jest właściwe. W opinii wskazano m.in. na konieczność stosowania określonych reguł rządzących przeprowadzaniem tego typu transakcji, które mogą utrudniać lub wręcz uniemożliwiać stosowanie zasad i trybów przewidzianych w p.z.p. Analogiczna sytuacja występuje w odniesieniu do umów pracowniczego grupowego ubezpieczenia na życie – wiele przepisów p.z.p. jest niezwykle trudnych, o ile wręcz niemożliwych, do zastosowania. Problemy te wiążą się chociażby z wynikającym z p.z.p. wymogiem jednoznacznego opisu przedmiotu zamówienia (podczas gdy pracodawca w dacie zawierania umowy z ubezpieczycielem nie wie z reguły, ilu pracowników do niej przystąpi), zakazem zawierania umów na czas nieokreślony (podczas gdy np. w przypadku umowy na dożycie zawartej na czas określony dla większości ubezpieczonych uzyskanie świadczenia będzie niemożliwe, gdyż nie osiągną oni wymaganego wieku w trakcie obowiązywania umowy) czy też ograniczeniami w zakresie zmian umowy wynikającymi z art. 144 p.z.p.. Uznanie, że umowy już zawarte poza reżimem p.z.p. zostały zawarte z naruszeniem prawa, ma też doniosłe skutki społeczne, gdyż oznacza ryzyko pozbawienia setek tysięcy beneficjentów świadczeń wynikających z tych umów. Być może w celu wyeliminowania jakichkolwiek wątpliwości oraz rozwiązania przedstawionych powyżej problemów warto wykorzystać najbliższą nowelizację p.z.p. do rozszerzenia katalogu wyłączeń przedmiotowych zawartych w art. 4 ustawy p.z.p. o umowy grupowego ubezpieczenia na życie, których ekonomiczny ciężar składek ponoszą sami pracownicy.

2aa8f479-abb5-44bc-a973-8ed4d7e4a4c0-38944620.jpg
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.