Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

W ręce PZPN ma trafić więcej władzy

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Czy nowa ustawa o sporcie wstrząśnie PZPN? Szefowie tego związku mogą raczej spać spokojnie. Minister sportu będzie co prawda wiedział więcej o ich działaniach, ale będzie miał za to ograniczoną możliwość ingerencji.

W piątek w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o sporcie i konkurencyjnej propozycji SLD. Projekty budzą wielkie zainteresowanie polityków wszystkich opcji. W klubie Lewicy zaskoczenie wzbudził fakt, że sam wicemarszałek Jerzy Szmajdziński chciał być wnioskodawcą ich kontrprojektu.

Gdy nowa ustawa wejdzie w życie, to nie minister jak obecnie, a związki sportowe będą pełnić nadrzędną rolę w strukturze polskiego sportu. A wśród nich osławiony PZPN.

Co będzie wolno ministrowi? Nowością będzie możliwość żądania od związków wszelkich dokumentów oraz wyjaśnień dotyczących ich działalności. Władze związku muszą przedkładać resortowi zmiany w statucie niezwłocznie po ich uchwaleniu. Ale na tym kończą się kompetencje ministra. Bo już wpływ na związek będzie bardziej ograniczony. Prawo do ingerencji sprowadza się praktycznie do sytuacji, w której postanowienia statutu związku są niezgodne z prawem. Wówczas minister może udzielić władzom związku upomnienia, zawiesić wykonanie ich decyzji, skierować wniosek do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, a w ostateczności cofnąć zgodę na utworzenie związku sportowego. Dziś ma większe pole manewru. Może bowiem interweniować także w przypadku stwierdzenia naruszenia wewnętrznych przepisów związku. To właśnie tego rodzaju nieprawidłowości mogłyby sprowadzić do PZPN kuratora.

Ale kuratora nie będzie ani teraz, ani później. Bo minister sportu uważa, że taki krok nic nie zmieni. - Naszą rolą jest wzmacniać w strukturach ludzi chcących zmian. Ocena środowiska będzie taka, że zarząd albo przedstawi realny plan naprawy i pozyska środowisko dla tych zmian, albo powinien podać się do dymisji - mówił wczoraj minister Giersz w Radiu Tok FM. Zapewniał, że nowe przepisy zwiększą demokratyzację związków. - Demokracja? To minister jest pod demokratyczną kontrolą. A nad związkami jej nie ma - twierdzi poseł PiS Adam Hofman. Jest oburzony, bo ministerstwo obiecywało, że nowa ustawa wymusi nowe wybory w PZPN. - A nic takiego w tej ustawie nie ma - mówi poseł PiS.

Co na to SLD? - Nasz projekt skupia się głównie na tworzeniu warunków do uprawiania sportu i tworzeniu motywacji, by go wspierać - mówi wicemarszałek Szamjdziński. I dodaje: - My mamy ustawę o sporcie, a rząd o PZPN.

Wydawać by się mogło, że kontrowersji nie będzie budziło przynajmniej zaostrzenie kar za korupcję i doping w sporcie, o których informował DGP już w maju. Tutaj lament podnoszą jednak posłowie pracujący nad kompleksową reformą kodeksu karnego. Bo tam również zmienia się art. 264b dotyczący karalności wszelkich nieuczciwych działań, które mogą mieć wpływ na wynik sportowy. W tym także wykorzystywania wiedzy o takim przestępstwie w zakładach bukmacherskich.

Mikołaj Wójcik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.