Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosztowny brak przepisów w sprawie solariów

3 lipca 2018

WŁAŚCICIELE NIE CHCĄ płacić za kontrole i wycofują się z biznesu

Od 1 kwietnia 2009 r. obowiązuje nowa norma dla solariów, opracowana przez Komisję Europejską. Zgodnie z jej założeniami niższe promieniowanie na poziomie 0,3 W na mkw. muszą wykazywać tylko urządzenia wprowadzone do obrotu po tym terminie. To, kiedy będzie ona obowiązywała w stosunku do wcześniej wyprodukowanych łóżek opalających, zależy od władz krajowych. W Polsce jak dotąd nie zostało wydane żadne rozporządzenie w tej sprawie.

Mimo to, jak wynika z naszych rozmów z właścicielami solariów, inspektorzy stosują nową normę też do łóżek będących w użyciu jeszcze przed 1 kwietnia 2009 r.

- Z naszych ustaleń wynika, że opierają się na interpretacji, jaką na własne potrzeby stworzył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów - mówi Zbigniew Polakow, prezes Polskiego Związku Solaryjnego.

Właściciele solariów przyznają, że nie wiedzą, jak traktować decyzje kontrolerów, i przyjmują za pewnik, wszystko, co zostanie im powiedziane.

- Inspektorzy nie zważają na nasze tłumaczenia, że nie mamy obowiązku stosować się do nowej normy, bo łóżko opalające kupiliśmy w 2007 r. Otrzymujemy tylko odpowiedź, że możemy odwołać się do sądu - mówi Jacek Dobrowolski, właściciel Gabinetu Odnowy Biologicznej w Szczecinie.

Zapytaliśmy o zdanie inspektorów. Arkadiusz Chełstowski z sanepidu zapewnił, że ta instytucja nie przeprowadza jeszcze kontroli solariów. Jak na razie odpowiedzialna za to jest Inspekcja Handlowa. W tej instytucji nie otrzymaliśmy jednak żadnego oficjalnego komentarza. Padło tylko stwierdzenie, że faktycznie przepisy są niejasne, do tego wciąż nowe dla wielu inspektorów i nie jest wykluczone, że mogło dojść do ich nadinterpretacji.

Właściciele solariów skarżą się również na to, że są obciążani kosztami za dokonanie pomiaru promieniowania. Usługa ta jest wyceniana przez inspektorów na około 1,8 tys. zł.

- Wydawany jest też nakaz ich dostosowania do nowych wymagań, a to oznacza niekiedy wydatek nawet 2 tys. zł. Tyle będzie kosztowała wymiana lamp oraz filtrów w urządzeniu, które czasem jest już niewiele więcej warte - wyjaśnia Łucja Sobieska z gabinetu kosmetycznego we Wrocławiu.

Nie wszyscy chcą dostosować swoje urządzenia do nowej normy. Gabinet, który to zrobi, może przegrać z konkurencją. Za tą samą cenę będzie bowiem oferował opalanie słabszymi lampami, a więc w ocenie klientów mniej skutecznymi. A już teraz nie jest łatwo działać na tym rynku.

Zainteresowanie sztucznym opalaniem drastycznie spadło. Agresywna kampania przeprowadzona na przełomie 2009 i 2010 r. na temat szkodliwości solariów mocno przemówiła do świadomości konsumentów. Na tyle, że wielu z nich zrezygnowało z odwiedzania solarium. Niektóre gabinety odnotowały w tym roku spadek liczby klientów nawet o 50 proc.

- Zainteresowanie jest w tym roku mniejsze o około 10 proc. - mówi Anita Juszczyszyn z Gabinetu Masażu i Solarium w Wodnym Centrum Rekreacji w Świebodzicach.

Dlatego biznes w tej branży staje się coraz mniej opłacalny. Szacuje się, że w tym roku wycofało się z niego w sumie ponad 1 tys. salonów.

- Wiele gabinetów rezygnuje z dalszego funkcjonowania, bo nie ma pieniędzy na odwołanie się od decyzji inspektora do sądu oraz nie widzi uzasadnienia do zastosowania się do nowej normy w przypadku posiadania wieloletniego urządzenia - zauważa Zbigniew Polaków. Jak zapewnia, PZS już od długiego czasu zabiega w Ministerstwie Zdrowia i Ministerstwie Gospodarki o wydanie stosownych przepisów, by nowa norma obowiązywała wszystkich właścicieli urządzeń opalających. Jak na razie nie ma odzewu.

Dlatego PZS nie wyklucza złożenia pozwu zbiorowego w tej sprawie.

@RY1@i02/2010/249/i02.2010.249.130.002b.001.jpg@RY2@

Spada liczba solariów w Polsce

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.