Należy wzmocnić uprawnienia do kontroli inwestycji jądrowych
STANISŁAW LATEK: Prezes Polskiej Agencji Atomistyki może zatrzymać budowę elektrowni jądrowej na każdym jej etapie. Każdy miesiąc opóźnienia w budowie to koszt rzędu 50 mln euro. Dlatego tak ważne jest respektowanie przez inwestora wymogów bezpieczeństwa
Budowa elektrowni jądrowej wymaga wysokiego i rozłożonego w czasie finansowania. Zwrot nakładów następuje najczęściej 15 - 20 lat od podjęcia decyzji o inwestycji. Utrzymanie w ryzach zaplanowanych wydatków jest możliwe, gdy nie będzie opóźnień z uruchomieniem elektrowni jądrowej. W przeciwnym razie koszty inwestycji mogą przekreślić wszelkie rachuby ekonomiczne. A opóźnienia mogą wynikać z np. niedostatecznego przygotowania inwestycji, braku pełnej dokumentacji na starcie, nieprzygotowania wykonawców lub prototypowego charakteru budowy. Takie czynniki opóźniły o 3 lata (z roku 2009 na 2012) budowę trzeciego bloku fińskiej elektrowni jądrowej Olkiluoto. Francuski reaktor EPR budowany w Finlandii ma większą moc od poprzednio budowanych, co rodzi wiele nowych problemów technologicznych. Z kolei firmom pracującym przy tej inwestycji zabrakło doświadczenia. Pojawiły się błędy, wykryte przez inwestora i zgłoszone do fińskiego urzędu dozoru jądrowego. Jest opóźnienie i wzrost kosztów inwestycji.
Plan kosztownej inwestycji z odległym horyzontem jej realizacji musi współgrać z polityką energetyczną państwa, które dbając o swoje bezpieczeństwo energetyczne, może przecież zmieniać dostawców i źródła energii w zależności od ich ceny czy dostępu do tańszych technologii. Produkcja energii w elektrowni jądrowej nie wiąże się z emisją CO2. Zatem pozwoli Polsce wywiązać się ze zobowiązań pakietu klimatycznego. Dobre współdziałanie inwestora z państwem (w PGE państwo ma znaczące udziały) zmniejsza ryzyko. Natomiast istotnym źródłem ryzyka dla budowy elektrowni jądrowej jest brak akceptacji społecznej, np. w Austrii wybudowano elektrownię jądrową i nigdy jej nie uruchomiono z powodu negatywnego wyniku referendum krajowego - w efekcie zakaz budowy w elektrowni jądrowych znalazł się w zapisach konstytucyjnych Austrii!
Należy budować u nas elektrownię wg wzoru już funkcjonującego obiektu zagranicznego. Polski inwestor powinien współpracować z zagranicznym partnerem dysponującym doświadczeniem z budowy i eksploatacji elektrowni jądrowych. Inwestycję powinna poprzedzić kampania informacyjna o bezpieczeństwie budowy i eksploatacji elektrowni jądrowej, adresowana przede wszystkim do lokalnej społeczności. Należy też zadbać o nieodwracalność raz podjętej decyzji lokalizacyjnej i zapewnienie ciągłości procesu inwestycyjnego.
Dla inwestora lista ryzyk jest dłuższa. Przecież ma on obowiązek zapewnienia jak najwyższego bezpieczeństwa jądrowego na wszystkich etapach realizacji inwestycji - od lokalizacji, przez fazę budowy, rozruchu, eksploatacji po likwidację obiektu. I z tym właśnie rodzajem ryzyka kojarzyć się będzie inwestorowi działalność polskiego urzędu dozoru jądrowego - Państwowej Agencji Atomistyki, a ściślej jej prezesa. Jest to bowiem centralny urząd odpowiedzialny za zachowanie bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej (bjior). Z mocy ustawy - Prawo atomowe prezes PAA jako "policjant nuklearny" orzeka, czy dany inwestor zapewnia to bezpieczeństwo. Jeśli zaś uzna, że nie - może zatrzymać proces inwestycyjny na każdym etapie jego realizacji. Konsekwencje wstrzymania procesu inwestycyjnego z powodu decyzji prezesa PAA, a także innych "niejądrowych" powodów mogą być dla inwestora bardzo poważne. Ocenia się, że miesiąc opóźnienia w budowie takiego obiektu jak Oilkuoto 3 kosztuje 50 mln euro.
Inwestor ma obowiązek działać zgodnie z przepisami prawa atomowego, które regulują kwestie ochrony radiologicznej, ochrony fizycznej obiektów i materiałów jądrowych, nieproliferacji materiałów i technologii jądrowych, odpowiedzialności cywilnej za szkody jądrowe, oceny sytuacji radiacyjnej i postępowania awaryjnego, postępowania z materiałami jądrowymi, źródłami promieniowania jonizującego, odpadami promieniotwórczymi i wypalonym paliwem jądrowym, transportu tych źródeł i substancji. Rozwój polskiej energetyki jądrowej wymaga zdecydowanej rozbudowy przepisów o bezpieczeństwie jądrowym na wszystkich etapach procesu inwestycyjnego. Należy też wzmocnić uprawnienia dozoru jądrowego, by zapewnić nadzór nad budową oraz eksploatacją obiektów jądrowych, w tym w szczególności wprowadzić środki pozwalające na szybką egzekucję decyzji dozorowych. Natomiast w przygotowanym w Ministerstwie Gospodarki projekcie założeń ustawy regulującej inwestycje w zakresie energetyki jądrowej przewiduje się rozwiązania zmniejszające ryzyka inwestora, np. możliwość dochodzenia przez niego odszkodowania w przypadku zatrzymania inwestycji albo zamknięcia elektrowni z przyczyn niedotyczących bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej. W opracowanym w PAA i przyjętym przez rząd 22 czerwca br. projekcie założeń do projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo atomowe również przewidziano ułatwienia procesu inwestycyjnego, np. zlikwidowano obowiązek uzyskania zezwolenia na próbną eksploatację obiektu jądrowego, wprowadzono możliwość wystąpienia przez inwestora do prezesa PAA z wnioskiem o wydanie opinii dotyczącej zamierzonych rozwiązań organizacyjno-technicznych dotyczących obiektów jądrowych, wprowadzono możliwość uzyskania przez inwestora wyprzedzającej opinii lokalizacyjnej czy obowiązek konsultowania przez prezesa PAA z inwestorem projektu zezwolenia dotyczącego obiektu jądrowego (na wzór rozwiązań francuskich i amerykańskich).
Rola ta jest jednoznacznie ograniczona do wykonywania zadań niezależnego w swych decyzjach i kompetentnego organu dozoru jądrowego. Dlatego PAA powinna być operacyjnie oddzielona od innych organów lub organizacji zaangażowanych w promowanie lub wykorzystywanie energii jądrowej, tak aby ten organ był rzeczywiście niezależny. Dla wykonywania swoich zadań prezes PAA powinien mieć zapewnione wsparcie eksperckie. Obecnie taką funkcję pełni Rada ds. Atomistyki. Proponuje się, by przekształcić ją w Radę ds. Bezpieczeństwa Jądrowego i Ochrony Radiologicznej.
Nowelizacja prawa atomowego dotyczy kwestii bezpieczeństwa jądrowego obiektów jądrowych. W tym zakresie przewiduje też zmianę ustaw o dozorze technicznym, o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, prawa geologicznego i górniczego, a także ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Natomiast Ministerstwo Gospodarki, tworząc założenia do projektu specustawy regulującej proces inwestycyjny obiektów energetyki jądrowej, zaproponuje zmiany w ustawach o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i podatkowych. Ich celem jest ułatwienie procesu inwestycyjnego. Warto zaznaczyć, że ustawowe zagwarantowanie udziału społeczeństwa w decydowaniu o budowie obiektów energetyki jądrowej powinno zapewnić stabilność raz powziętych decyzji i przyczynić się do pozyskania akceptacji społecznej dla energetyki jądrowej.
@RY1@i02/2010/206/i02.2010.206.167.004a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Stanisław Latek, dr fizyki, rzecznik prezesa Polskiej Agencji Atomistyki, redaktor naczelny kwartalnika "Postępy techniki jądrowej" i członek rady międzynarodowego periodyku poświęconego zastosowaniom energii atomowej "Nucleonica"
Rozmawiał Krzysztof Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu