Bo blok szpeci okolicę
Mieszkańcy nauczyli się walczyć z bezmyślnymi władzami miast. W Gdyni mieszkańcy osiedla domów jednorodzinnych zainteresowali prokuraturę budową bloku przy ich ulicy, a ta oddała sprawę do sądu.
Dwupiętrowy blok, który stanął przy ul. Inżynierskiej 125 w Gdyni-Orłowie, zdaniem jego sąsiadów narusza normy uwarunkowań przestrzennego zagospodarowania, jakie gdyńska rada miejska uchwaliła dla tej okolicy. Po pierwsze dlatego, że budynek jest wielorodzinny, a studium mówi o jednorodzinnej zabudowie.
W dodatku intensywność zabudowy przekracza ponaddwukrotnie dozwolony wskaźnik, przez co blok z przyległościami, zdaniem sąsiadów, zajmuje za dużo miejsca, utrudnia im życie, szpeci okolicę.
Sąsiad bloku wniósł na tę inwestycję skargę do sądu. Niezgodną z normami budową zainteresował również prokuraturę. Ta wniosła skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego.
Sąd połączył obie skargi i wkrótce rozpocznie ich rozpatrywanie. Zarówno mieszkaniec ul. Inżynierskiej, jak prokuratura zwrócili uwagę, że miasto uchwaliło plan zagospodarowania przestrzennego dla dzielnicy Orłowo niezgodnie z uchwalonym wcześniej studium, a to przyczyniło się do budowy spornego bloku. Doszło do naruszenia artykułu 9, ustępu 4 ustawy o zagospodarowaniu i planowaniu przestrzennym. Stąd zamiast domu jednorodzinnego powstał budynek na dziewięć mieszkań, czyli inwestycja, która opłaciła się głównie deweloperowi. Stracili na niej sąsiedzi, może też stracić miasto, bo jeżeli sąd uzna racje mieszkańca sąsiedniego domu i prokuratury, może nakazać zmianę planu zagospodarowania, na podstawie którego postawiono blok.
Władze miejskie są pewne swoich racji. - Prokuratura źle przelicza intensywność zabudowy - uważa Marek Stempa, wiceprezydent Gdyni odpowiedzialny za inwestycje.
Według niego w studium zagospodarowania, na które powołuje się prokuratura, jest mowa o intensywności brutto, czyli o powierzchni mieszkalnej podzielonej przez powierzchnię całego terenu inwestycji. Prokuratura dzieli natomiast powierzchnię mieszkalną tylko przez wielkość działki, na której stoi blok, otrzymując niewłaściwy wskaźnik netto. - Wskaźnik brutto też przekracza normę, ale znacznie mniej - mówi Stempa.
Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu