Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Nie ma sankcji za przepełnione stoki

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Właściciele wyciągów muszą odpowiednio oznakować trasy i zadbać, by stoki nie były zatłoczone.

Zarządcy tras narciarskich skorzystają ze specjalnego wzoru, by wyliczyć, ilu narciarzy i snowboardzistów mogą wpuścić na wyciąg. Pod uwagę wezmą powierzchnię tras zjazdowych, średnią prędkość wyciągów i liczbę osób mogących jednocześnie na nich przebywać. Taki wzór na maksymalną liczbę narciarzy na stoku określa rozporządzenie MSWiA w sprawie dopuszczalnego obciążenia narciarskiej trasy zjazdowej, sposobu jego obliczania oraz szczegółowych warunków oświetlenia zorganizowanych terenów narciarskich, które ma wejść w życie 31 grudnia 2011 roku, wraz z początkiem obowiązywania nowej ustawy o bezpieczeństwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich.

Celem tych przepisów jest zapewnienie bezpieczeństwa na stokach, jednak ustawa nie zawiera sankcji dla właścicieli wyciągów, którzy zlekceważą wymagania w zakresie natężenia ruchu na stokach.

Piotr van der Coghen, poseł PO i autor ustawy, brak kary dla przedsiębiorców ignorujących bezpieczeństwo tłumaczy pośpiechem w pracach legislacyjnych.

- Początkowo projekt szczegółowo określał odpowiedzialność zarządców terenów narciarskich i nadzór nad nimi. Odpowiedni rozdział zniknął jednak z ustawy, bo wymagał na tyle szerokich konsultacji, że do dziś nie udałoby się go uchwalić - tłumaczy poseł. Van der Coghen zapewnia, że w nowym Sejmie ustawa będzie nowelizowana, choć i tak jej przepisy same w sobie będą biczem na tych, którzy lekceważą bezpieczeństwo turystów.

- Jeżeli okaże się, że na trasie było za dużo narciarzy, a dojdzie do wypadku, to właściciela wyciągu będzie można na drodze cywilnej pociągnąć do odpowiedzialności - mówi poseł.

MSWiA przygotowało cały pakiet rozporządzeń do ustawy o bezpieczeństwie w górach i na terenach narciarskich. Jedno z nich określa też zasady ustalania stopni trudności narciarskich tras zjazdowych, biegowych i nartostrad oraz sposobu ich oznaczania. Kolorem niebieskim zostaną oznaczone trasy najłatwiejsze, których maksymalny stopień nachylenia nie przekracza 25 proc. Kolor czerwony posłuży do oznaczenia tras, gdzie nachylenie stoku może wynieść do 40 proc. Trasy bardziej strome będą oznaczone kolorem czarnym.

Kolejny projekt dotyczy oznakowania terenów narciarskich. - W zdecydowanej większości wzory znaków znajdujące się w projekcie zaczerpnięte są z obowiązującego rozporządzenia Rady Ministrów o bezpieczeństwie osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się lub uprawiających sporty wodne - mówi Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSWiA. Nowym elementem będą znaki nakazu. Narciarze zobaczą więc na trasach znaki nakazujące np. jazdę na wprost lub skręt, tak jak dziś ma to miejsce na drogach.

MSWiA przygotowało także projekt rozporządzenia w sprawie określenia stopni zagrożenia lawinowego oraz odpowiadających im zaleceń dla ruchu osób. Zgodnie z nim to, jakie jest ryzyko zejścia lawiny, ma być podawane w pięciostopniowej skali - od zagrożenia niskiego do bardzo wysokiego. Tylko w przypadku dwóch pierwszych stopni zagrożenia lawinowego nie ma ryzyka samoczynnego zsunięcia się śniegu. W pozostałych lawinę może spowodować nawet pojedynczy narciarz.

Łukasz Kuligowski

lukasz.kuligowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.