Jak przedsiębiorca rozlicza się z opłat środowiskowych
Firmy, które wytwarzają odpady, muszą do połowy marca poinformować o tym marszałka województwa. Również producenci i importerzy urządzeń elektrycznych i baterii w tym czasie powinni przedstawić sprawozdania między innymi o ilości zebranych odpadów z zużytych urządzeń elektrycznych i elektronicznych
Przedsiębiorca, który wytwarza odpady, musi prowadzić ich ewidencję i ma obowiązek sporządzić na formularzu zbiorcze zestawienie danych o rodzajach i ilości odpadów, o sposobach gospodarowania nimi oraz o instalacjach i urządzeniach służących do ich odzysku oraz unieszkodliwiania. Informacje o ilości i rodzaju odpadów oraz sposobach ich zagospodarowania musi do 15 marca przekazać marszałkowi województwa. Obowiązek taki nakłada na przedsiębiorców ustawa o odpadach.
Zgodnie z przepisami ustawy o odpadach ich posiadaczem jest ich wytwórca, którym z kolei jest każdy, kto powoduje powstawanie odpadów. Z tym że obowiązku prowadzenia ewidencji powstających śmieci i raportowania na ich temat nie mają wytwórcy odpadów komunalnych. Oznacza to, że jeżeli w przedsiębiorstwie powstają takie same odpady, jak w gospodarstwach domowych (np. puszki po napojach, butelki etc.) i nie w dużych ilościach, to przedsiębiorca nie musi się z nich rozliczać. Ewidencji odpadów nie muszą też prowadzić osoby fizyczne i jednostki organizacyjne, niebędące przedsiębiorcami (np. szkoły, stowarzyszenia), które wykorzystują odpady na własne potrzeby. Oznacza to, że jeżeli osoba fizyczna bądź szkoła wytworzy odpady z drewna, które zagospodaruje, np. spali w kotle, to nie podlega obowiązkom określonym w przepisach ustawy o odpadach.
Obowiązku prowadzenia ewidencji odpadów nie mają również wytwórcy odpadów w postaci pojazdów wycofanych z eksploatacji, jeżeli pojazdy te zostały przekazane do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania takich aut.
W sytuacji gdy w przedsiębiorstwie powstają np. odpady niebezpieczne czy duże ilości drewna, szmat, olejów, gruz, to firma musi prowadzić ewidencję takich odpadów. Dlatego obowiązek ten mogą mieć firmy budowlane, warsztaty czy kliniki, w których powstają odpady ze strzykawek, igieł, wacików, tamponów etc.
Przedsiębiorcy, którzy muszą prowadzić ewidencję odpadów, mają obowiązek przedstawienia marszałkowi zbiorczego zestawienia danych o tych odpadach do 15 marca każdego roku za ubiegły rok. Czyli do połowy marca 2011 roku firmy muszą rozliczyć się za odpady wytworzone w 2010 roku.
Zgodnie z ustawą ewidencja prowadzona przez wytwórcę odpadów powinna obejmować miejsce przeznaczenia odpadów. Gdy posiadacz odpadów prowadzi odzysk lub unieszkodliwianie odpadów, ewidencja powinna obejmować sposoby gospodarowania odpadami, a także dane o ich pochodzeniu. Jeżeli firma, która jest w rozumieniu ustawy posiadaczem odpadów, przekazuje śmieci na składowisko, lub przedsiębiorca jest zarządcą składowiska, to ewidencja powinna dodatkowo zawierać podstawową charakterystykę odpadów oraz wyniki testów zgodności, czyli badania ich składu chemicznego i właściwości odpadów przeznaczonych do unieszkodliwiania.
W ewidencji prowadzi się podstawową charakterystykę odpadów. Podaje się w niej m.in. dane firmy, w której powstały odpady, ich rodzaj. Musi być prowadzony także opis powstawania odpadów, który ma uwzględniać użyte surowce do wyprodukowania danego przedmiotu. Z surowców tych powstawały także odpady przy produkcji danych rzeczy. Trzeba opisać też zastosowane procesy unieszkodliwiania lub odzysku, a także sposób segregowania odpadów lub oświadczenie o przyczynie, dla której wymienione działania nie zostały wykonane. Odpady powinny być opisane z uwzględnieniem ich koloru, postaci fizycznej oraz zapachu.
Ewidencję odpadów prowadzi się przy pomocy karty ewidencji odpadów i karty przekazania odpadów. Kartę ewidencji prowadzi się oddzielnie dla każdego odpadu.
Co do zasady, posiadacz odpadów prowadzący ich ewidencję musi sporządzić na formularzu zbiorcze zestawienie danych o rodzajach i ilości odpadów, o sposobach gospodarowania nimi oraz o instalacjach i urządzeniach służących do odzysku oraz unieszkodliwiania tych odpadów. Jednak są sytuacje, gdy firma nie musi prowadzić tak szczegółowej ewidencji. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie rodzajów odpadów lub ich ilości, dla których nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji odpadów, oraz kategorii małych i średnich przedsiębiorstw, które mogą prowadzić uproszczoną ewidencję odpadów, ułatwienia ma firma, która np. produkuje mniej niż 100 kg odpadów niebezpiecznych rocznie. Taki przedsiębiorca nie musi prowadzić szczegółowej ewidencji. Informację o nich można przekazać marszałkowi w postaci karty odpadu. Ułatwienie takie mają przedsiębiorstwa, które wytwarzają odpady roślinne lub z odchodów zwierzęcych. Podobnie jest w przypadku przedsiębiorstw, w których powstaje mniej niż 10 ton trocin czy poniżej pięciu ton gruzu, betonu i odpadów z drewna. Na uproszczoną ewidencję i przekazywanie marszałkowi informacji w postaci karty odpadu mogą liczyć też firmy, które wytwarzają mniej niż 10 kg odpadów z olejów czy poniżej 100 kg szmat.
Przedsiębiorcy, którzy nie przedstawią marszałkowi odpowiednich informacji o odpadach do 15 marca, narażają się na karę. Wynosi ona 10 tys. zł. W dodatku jest ona nakładana także, gdy firma spóźni się ze sprawozdaniem choćby kilka dni. Kara taka jest nakładana również wtedy, gdy firma przedstawia nierzetelne i niedokładne dane o wytworzonych odpadach.
Obowiązki sprawozdawcze muszą do 15 marca zrealizować także producenci i importerzy urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Firmy te także muszą przedstawić marszałkowi województwa zbiorcze zestawienie danych o odpadach. W zestawieniu tym muszą podać swój numer rejestrowy (bez niego w ogóle nie mogą działać na rynku urządzeń RTV i AGD), dane firmy, adresy zakładów przetwarzania, z którymi mają podpisane umowy, oraz numer i nazwę grupy, do jakiej należy wytworzony odpad - inna jest dla pralek, a inna np. dla narzędzi elektrycznych.
Na tym nie kończą się ich obowiązki sprawozdawcze. Do 15 marca muszą podać do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska informacje dotyczące masy urządzeń, jakie wprowadzili do obrotu w ciągu drugiego półrocza poprzedniego roku. Muszą poinformować także o tym, ile zużytych urządzeń udało im się zebrać w drugim półroczu poprzedniego roku. Co do zasady, informacje te są przekazywane dwa razy w roku. Do 15 marca za okres od 1 lipca do 31 grudnia poprzedniego roku i do 31 lipca za okres od 1 stycznia do 30 czerwca danego roku.
W sprawozdaniu dotyczącym masy wprowadzonych urządzeń na rynek należy podać wszelkie dane teleadresowe firmy i NIP. Ponadto należy podać odpowiedni numer i nazwę grupy sprzętu oraz jego rodzaj. Przykładowo w grupie pierwszej znajdują się wielkogabarytowe urządzenia gospodarstwa domowego, jak pralki czy zmywarki.
W sprawozdaniu trzeba podać także ilość sztuk danego sprzętu, jaki został wprowadzony na rynek, oraz jego masę w kilogramach. Jeżeli do danego urządzenia były dołączane baterie lub akumulatory, to również należy o tym poinformować. Taka sytuacja może mieć miejsce np. przy telefonach komórkowych czy zabawkach zasilanych ogniwami. W takiej sytuacji trzeba też podać dane o rodzaju dołączonych baterii, ich ilość i masę.
Przedsiębiorcy, którzy zajmują się produkcją bądź importem sprzętu oświetleniowego, podają w sprawozdaniu przesyłanym do GIOŚ informacje o tym, jaki rodzaj lamp został wprowadzony na rynek i ile sztuk. Należy też podać masę opraw oświetleniowych, w których łączna masa metali, minerałów, szkła oraz drewna przekracza 90 proc. masy całego wyrobu. Trzeba też podać masę całego sprzętu oraz informacje o ewentualnych bateriach zastosowanych do potrzeb działania lamp.
Przedsiębiorcy muszą do 15 marca poinformować Główny Inspektorat Ochrony Środowiska o tym, ile zebrali zużytych urządzeń. Takie informacje podają nie tylko producenci i importerzy nowych urządzeń RTV, lecz także zbierający, czyli sklepy, hurtownie czy punkty napraw takich urządzeń.
Zbierający nie muszą jednak przedstawiać w swoich raportach tyle informacji co wprowadzający. Wystarczy, że w sprawozdaniu podadzą dane firmy i adresy punktów, w których prowadzona jest zbiórka zużytych urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Informują o sprzęcie, który został zebrany: odpowiednich numerach i nazwie grup sprzętów oraz ich rodzaju. W sprawozdaniu podają też dane o masie zebranego sprzętu oraz informacje o masie urządzeń przekazanych do zakładów przetwarzania.
Wprowadzający urządzenia RTV i AGD w sprawozdaniu dotyczącym informacji o zebranych sprzętach zamieszczają dane o tym, jaki sprzęt został przetworzony i w jakiej ilości, ile urządzeń zostało poddanych odzyskowi, a ile recyklingowi oraz unieszkodliwieniu. Informacje te przedsiębiorca powinien otrzymać od zakładów przetwarzania, z którymi ma podpisane umowy.
Wprowadzający muszą też na oddzielnym formularzu podać dane o osiągniętych poziomach odzysku i recyklingu z zebranych urządzeń. Zgodnie z ustawą muszą oni osiągnąć odpowiednie poziomy odzysku i recyklingu zebranego zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, by nie płacić opłat produktowych, które mają charakter sankcyjny. W przypadku dużych urządzeń gospodarstwa domowego trzeba zagwarantować odzysk na poziomie 80 proc. i recykling na poziomie 75 proc. masy zużytego sprzętu. Producenci i importerzy komputerów oraz telefonów muszą osiągnąć poziom odzysku zużytego sprzętu, który wynosi 75 proc., a recyklingu - 65 proc. Natomiast wprowadzający małogabarytowe AGD, np. żelazka, odkurzacze, muszą zapewnić odzysk na poziomie 70 proc. masy zużytego sprzętu oraz recykling na poziomie 50 proc. Te same wymagania mają producenci i importerzy wiertarek, pił, zabawek elektrycznych czy sprzętu oświetleniowego. W przypadku zużytych gazowych lamp wyładowczych recykling materiałów i substancji pochodzących z zużytych lamp tego typu powinien wynieść 80 proc.
Ustawa określa, że w sytuacji gdy przedsiębiorca nie uzyska odpowiednich poziomów odzysku i recyklingu, to musi uiścić opłatę produktową. Jest ona rozliczana na koniec roku. Trzeba ją zapłacić do 15 marca następnego roku.
Zgodnie z przepisami przedsiębiorcy powinni w 2010 roku zebrać odpady elektryczne i elektroniczne na odpowiednim poziomie, wynoszącym 24 proc. masy nowych urządzeń wprowadzanych na rynek. Ustawa określa, że jeżeli firma zbierze odpady stanowiące mniej niż 75 proc. tego poziomu, to wówczas płaci całą kwotę opłaty produktowej. Ci, którzy przekroczą 75 proc. wyznaczonego poziomu, ale nie zbiorą wszystkiego, co nakazuje im ustawa, płacą 75 proc. opłaty produktowej. Nic nie zapłacą ci producenci i importerzy urządzeń elektrycznych i elektronicznych, którzy zbiorą nie tylko wymaganą ilość sprzętu (24 proc. tego, co wprowadzają na rynek), ale także zapewnią recykling i odzysk na wskazanych poziomach. Jednak wprowadzający sprzęt oświetleniowy, taki jak liniowe i kompaktowe lampy fluorescencyjne, wysokoprężne lampy wyładowcze oraz niskoprężne lampy sodowe, poziom zbiórki mają ustalony na poziomie 40 proc. tego, co wprowadzają na rynek.
Ustawa o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym nakłada na firmy wprowadzające na rynek urządzenia RTV i AGD prowadzenie publicznych kampanii edukacyjnych. Zadaniem ich jest poszerzanie świadomości konsumentów w zakresie postępowania ze starymi urządzeniami i sprzętami gospodarstwa domowego czy komputerami. Z tego obowiązku rozliczają się do 30 czerwca. Jeżeli firma sama nie realizuje obowiązku ekoedukacyjnego poprzez organizowanie np. kampanii marketingowych w tym zakresie, to musi przeznaczyć 0,1 proc. swoich przychodów na rachunek Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Wcześniej jednak część wprowadzających urządzenia elektryczne ma zrealizować obowiązki edukacyjne wynikające z ustawy o bateriach i akumulatorach. Oczywiście tak jest wtedy, gdy do sprzętu, który sprzedaje, dołączone są takie ogniwa. Przedsiębiorcy w tym przypadku również muszą przeznaczać 0,1 proc. swoich przychodów na takie cele. Firmy, które nie chcą zawracać sobie głowy organizacją różnych akcji edukacyjnych, przeznaczają do 15 marca kwotę stanowiącą 0,1 przychodów na rachunek urzędu marszałkowskiego. Problem w tym, że firmy zajmujące się urządzeniami elektrycznymi i elektronicznymi nie zawsze wiedzą, jak ustalić, jaki mają przychód ze sprzedaży samych baterii. Ogniwa te nie stanowią oddzielnej pozycji w ich sprzedaży. Są integralną częścią całego sprzętu. Zatem w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie ma możliwości ustalenia wysokości przychodów od samych baterii, to przychód ten ustala się na podstawie liczby sztuk baterii wprowadzonych wraz ze sprzętem elektrycznym bądź elektronicznym. Według interpretacji Ministerstwa Środowiska przyjmuje się, że wysokość przychodu dla każdej baterii bądź akumulatora stanowi wysokość stawki opłaty produktowej. Stawka ta, zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska z 3 grudnia 2009 r. w sprawie stawki opłaty produktowej (Dz.U. nr 215, poz. 1672) wynosi 9 zł. W związku z tym należy pomnożyć liczbę baterii, które zostały dołączone do urządzeń, przez 9 zł. Od otrzymanej sumy, czyli ustalonego w ten sposób przychodu, należy 0,1 proc. przeznaczyć na publiczne kampanie edukacyjne. Czyli w sytuacji gdy przedsiębiorca wprowadził wraz ze sprzętem elektronicznym milion baterii, to na kampanię edukacyjną powinien przeznaczyć 9 tys. zł.
W tym roku przedsiębiorcy, którzy są producentami bądź importerami baterii i akumulatorów, rozliczają się z ustawowych obowiązków według nowych zasad. Wcześniej musieli to robić na podstawie innych przepisów, a od 2011 roku firmy realizują już obowiązki w zakresie zbierania i przetwarzania zużytych ogniw na podstawie ustawy o bateriach i akumulatorach. Zgodnie z tymi przepisami producent lub importer baterii do 15 marca musi przedstawić marszałkowi województwa sprawozdanie o rodzaju, ilości i masie wprowadzonych do obrotu baterii i akumulatorów w poprzednim roku. W tym samym terminie musi złożyć sprawozdanie zawierające informacje o osiągniętych poziomach zbierania wraz z wykazem punktów, w których prowadzi zbiórkę zużytych baterii lub akumulatorów. Ma także obowiązek przedstawić wykaz zakładów przetwarzania, z którymi współpracuje.
Opłatę produktową trzeba będzie uiścić, jeżeli okaże się, że przedsiębiorca nie wywiązał się z obowiązku zbierania zużytych ogniw we wskazanym poziome. Podstawą obliczenia opłaty produktowej jest masa zebranych zużytych baterii przenośnych i zużytych akumulatorów. Jej wysokość oblicza się, mnożąc masę ogniw, których nie zebrano na wymaganym poziomie, przez stawkę produktową dla danych odpadów z takich produktów. Zgodnie z rozporządzeniem określającym wysokość stawki opłaty produktowej przedsiębiorcy zapłacą 9 zł za każdy brakujący kilogram do spełnienia minimalnego poziomu zbiórki.
W 2010 roku (za który teraz trzeba się rozliczyć) przedsiębiorcy mieli zebrać zużyte ogniwa o masie odpowiadającej 18 proc. nowych baterii lub akumulatorów. Przy obliczaniu poziomów zbierania zużytych ogniw firmy muszą wziąć pod uwagę masę baterii wprowadzonych do obrotu w roku poprzednim oraz w dwóch poprzednich latach. Dane te wykazuje się na odpowiednim formularzu, ale nie oddzielnie. Wylicza się średnią z tych trzech ostatnich lat, w których wprowadzano nowe baterie lub akumulatory do sprzedaży. Zgodnie z ustawą o bateriach i akumulatorach poziom zbierania oznacza wyrażony w procentach stosunek masy zużytych baterii do średniej masy wprowadzonych do obrotu w danym roku kalendarzowym oraz w dwóch latach poprzednich.
W 2011 roku przedsiębiorcy będą już musieli zebrać zużyte baterie w ilości odpowiadającej 22 proc. masy wprowadzonych na rynek nowych ogniw.
Do 15 marca wprowadzający baterie lub akumulatory muszą też rozliczyć się z obowiązku finansowania publicznych kampanii edukacyjnych. Zgodnie z ustawą takimi kampaniami są działania mające na celu podnoszenie stanu świadomości ekologicznej społeczeństwa w zakresie prawidłowego postępowania z odpadami w postaci zużytych baterii i zużytych akumulatorów. Firma ma na takie cele przeznaczać najmniej 0,1 proc. swoich przychodów z tytułu wprowadzenia do obrotu baterii i akumulatorów. Jeżeli sama nie organizuje takich kampanii, to 0,1 proc. przychodów przekazuje na wyodrębniony rachunek urzędu marszałkowskiego.
W rocznym sprawozdaniu o wysokości środków przeznaczonych na publiczne kampanie edukacyjne przedsiębiorca musi podać dane swojej firmy. Mam obowiązek poinformowania o tym, jaki miał w poprzednim roku przychód z tytułu wprowadzania do obrotu baterii i akumulatorów na terytorium kraju. Na odpowiednim druku podaje także minimalną wysokość środków, jaką powinien przeznaczyć na taką kampanię. Oprócz tego trzeba też wskazać, ile pieniędzy przeznaczyło się na takie cele. Wynika to stąd, że ustawa mówi, że na edukację ekologiczną przeznacza się minimum 0,1 proc. przychodów. Dlatego kwota ta może być wyższa.
● Do 50 tys. zł - brak rocznego sprawozdania o rodzaju, ilości i masie wprowadzonych do obrotu baterii i akumulatorów.
● Do 5 tys. zł - brak rocznego sprawozdania o osiągniętych poziomach zbierania wraz z wykazem punktów zbierania prowadzonych przez danego zbierającego zużyte baterie lub zużyte akumulatory.
● Do 5 tys. zł - za brak sprawozdania o masie zebranych zużytych baterii przenośnych i zużytych akumulatorów.
● Od 10 tys. zł do 100 tys. zł - za brak finansowania publicznych kampanii edukacyjnych.
● 10 tys. zł - za brak przedstawienia marszałkowi zbiorczego zestawienia danych o odpadach lub jego nieterminowe albo nierzetelne złożenie.
Zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny
● Do 5 tys. zł - grozi za nieskładanie sprawozdania o ilości i masie wprowadzonego sprzętu albo złożenie sprawozdania nierzetelne o ilości zebranych odpadów z urządzeń RTV i AGD.
● Od 5 do 500 tys. zł - za brak finansowania kampanii edukacyjnych przez wprowadzającego.
● 10 tys. zł do 1 mln zł - grozi organizacji odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego, która nie przeznacza 5 proc. swoich przychodów na publiczne kampanie edukacyjne.
● dane przedsiębiorcy,
● masa wytworzonych odpadów,
● rodzaj powstałych odpadów,
● kody opadów,
● sposób gospodarowania odpadami we własnym zakresie,
● masa przekazanych odpadów przedsiębiorcy zajmującego się utylizacją.
Kto musi składać sprawozdania dotyczące sprzętu RTV i AGD:
● wprowadzający sprzęt (np. producenci, importerzy),
● zbierający zużyty sprzęt (sklepy, hurtownie, firmy odbierające odpady, punkty serwisowe),
● zakłady przetwarzania,
● firmy zajmujące się recyklingiem,
● firmy zajmujące się odzyskiem,
● organizacje odzysku sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
Producenci i importerzy pralek, lodówek, telewizorów czy suszarek do włosów będą musieli w tym roku zebrać więcej odpadów z takich urządzeń. Ilość zebranych elektrośmieci w 2011 roku będzie musiała odpowiadać 35 proc. średniej masy nowego sprzętu, jaki producent bądź importer wprowadził na rynek. Wynika to z rozporządzenia ministra środowiska z 31 grudnia 2010 r. w sprawie minimalnych rocznych poziomów zbierania zużytego sprzętu, które obowiązuje od 4 stycznia 2011 r. Oznacza to, że przedsiębiorcy, rozliczając się za rok do 15 marca, będą musieli wziąć pod uwagę wymagania nałożone na nich nowym rozporządzeniem.
Łukasz Kuligowski
lukasz.kuligowski@infor.pl
Ustawa z 29 lipca 2005 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym (Dz.U. nr 180, poz. 1495 ze zm.).
Ustawa z 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach (Dz. U. nr 79, poz. 666).
Ustawa z 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz. U. z 2010 r., nr 185, poz. 1243 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu